Na zdjeciu ksiazka ta sama, co tydzien temu, czyta sie swietnie, takie swietne czytadlo z drutowymi historiami w tle ;) Robotki dzisiaj tez tylko drutowe. Po skonczeniu sporego bieznika nieco mi sie szydelko zmeczylo, teraz musze sie wziac za ten bieznik i porobic prace upiekszajace ;) Zatem dzierga sie nadal sweter- skonczylam tyl, robie przody. A to male biale to ma by ozdobna kurka na wielkanocny stol.
Do wspolnego dziergania i czytania zaprasza makneta :)
A teraz chcialabym pokazac wam swiezutka, dzisiejsza jeszcze, wprost spod palcow martwa nature z filizanka:
Powiem wam, ze ostatnio naprawde sporo rysuje. W moim zyciu rodzinnym nieco smutnych wiesci i dzierganie jakos mi nie idzie. A rysowanie i owszem. Calkiem, calkiem. Choc powiem wam jeszcze, ze wieki cale nie rysowalam juz martwych natur. Portrety, jakies pejzaze, kwiaty, cale postacie... A martwe natury to jakby powrot do poczatkow. Martwa nature mozna sobie postawic i ona moze sobie stac i czekac na lepszy moment ;) Tak bylo wlasnie z ta, ktora ustawilam juz w piatek. Ustawilam i na tym byl koniec w piatek. Potem zaczelam w poniedzialek rysowac, a doknczylam dzisiaj.
A teraz jeszcze zdjecie, zrobione w trakcie rysowania, nie wiem, czemu, ale bardzo lubie robic takie zdjecia w trakcie ;) Czesto taka dopiero o "zapowiadajaca sie" praca wydaje mi sie lepsza niz efekt koncowy ;)
Martwa natura zostala wykonana moim ulubionymi kredkami swiecowymi :) Rysunek zglaszam do wyzwania cykliznego u modrak Zmierz sie z motywem na bis
Zycze wam udanej reszty tygodnia i dziekuje za wasza obenosc tutaj. Kto chce moze jeszcze wziac udzial w moim candy z misiem :)
Pozdrawiam!
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)

Musze sobie ta ksiazke zapisac w notesie, fajne dziergadelka i martwa natura, ja mam dwie lewe rece do rysowanie... ciesze sie, ze zdrowko wraca do normy:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńObrazek wyszedł Ci prześliczny :)
OdpowiedzUsuńA ta kurka to chyba spora będzie :)
Pozdrawiam
Kurka , to taka większa będzie ;-)
OdpowiedzUsuńnie widziałam jeszcze kurki na drutach... piękny obraz; wspaniale wyszedł.
OdpowiedzUsuńAnka
hmm zastanawiam sie jak sie robi kurkę na drutach.:) jak skończysz chetnie poptrze jak wyglada.
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem końcowego efektu dziergania. A obrazek podoba mi sie:)
OdpowiedzUsuńNie umiem rysować, więc podziwiam jak ktoś potrafi,
OdpowiedzUsuńPiękna praca:) A jaka cudowna wełna:)
OdpowiedzUsuńObrazek - świetny. Pięknie uwzględniłaś wszystkie cienie i odbicia :)
OdpowiedzUsuńOj wiem coś o kaszlu ... Mojego mam już serdecznie dość i codziennie wstaje z nadzieją, że może dzisiaj będzie już lepiej ...
OdpowiedzUsuńRobótkowo zapowiadają się cudeńka, a i poczytać lubię :).
Przyznam się że obrazek pełen energii jak sie patrzy na niego od razu człowiekowi ochota do działania przychodzi.
OdpowiedzUsuńCholerka,że ja nie umiem tak rysować ,super Ci to idzie Elu.Jestem mile zaskoczona Twoimi rysunkami,bo są świetne ,
OdpowiedzUsuńPOzdrawiam cieplutko:)
bardzo ładny obraz , podoba mi się z tym czerwonym tłem :)
OdpowiedzUsuńCzekam z tygodnia na tydzień na efekt końcowy. Ciekawi mnie to połączenie szydełka i drutów :) i to jeszcze w tal elektryzujących kolorach :)
OdpowiedzUsuńŚwietny rysunek! Aż mi się lekcje plastyki przypomniały ;) Sweterek zapowiada się bardzo interesująco :)
OdpowiedzUsuńPiękny rysunek... ja nie mam czasu na rysowanie, zresztą wybieram dzierganie, ale może kiedyś mi się to odmieni..
OdpowiedzUsuńPozdrawiam -
- Ola
Obrazek Elu wyszedl Ci na prawde Suuper :))) Bardzo mi sie podoba :) Ciesze sie ,ze juz lepiej sie czujecie. Mnie wlasnie rozklada ,wczoraj caly dzien gardlo mnie bolalo :( Dzisiaj katar mnie meczy ech akurat teraz jak tak duzo roboty,no ale to nic jakos dam rade. Milego jeszcze tygodnia Wam Elu Zycze !!! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńładne dzieło rysunkowe. Trzymam kciuki za lepsze wieści.
OdpowiedzUsuńKsiążką bardzo jestem zainteresowana. Lubię książki w których przewija się temat robótek:)
OdpowiedzUsuńMartwa natura - podziwiam, tym bardziej, że sama rysować nie umiem.
OdpowiedzUsuńPodziwiam rysunek, tym bardziej, że technika malowania kredkami trudna. Pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńCudny rysunek :)
OdpowiedzUsuńRysunek wyszedł rewelacyjny. Jak szydełko mnie zmęćzy , biorę się za hafty albo robię sobie parę dni przerwy i potem powracam do robótek z wielką przyjemnością . Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńAż nabrałam ochoty na przeczytanie tej książki. Mam nadzieję, że ze smutnymi wieściami już koniec i przyjdą tylko te dobre. Zdrówka Wam życzę. Bardzo lubię Twoje rysunki. Niby dużo czerwieni, ale wszystko ma swój smaczek :) Super.
OdpowiedzUsuńLubie to Twoje rysowanie, mi tez ostatnio dzierganie nie idzie, na wszystko musi przyjsc swoj czas. A propos kaszlu kiedys tez mi sie taki jeden ciagnal, i w koncu lekarka polecila mi taka gotowa mieszanine olejkow eterycznych nazywa sie to Resistim , ale doleczylo nie doleczony kaszel. Skutecznie Pozdrawiam serdecznie Beata
OdpowiedzUsuńPiękny rysunek, chciałabym tak umieć odwzorować rzeczywistość, naprawdę podziwiam.
OdpowiedzUsuńDużo zdrowia życzę :)
Dziekuje kochani za wszystkie komentarze. Dzis odpowiem zbirowo, bo ostatnio calkiem sil nie mam... Kurke pokaze oczywiscie, jak zrobie- bedzie to mala kura ok 15cmtrowa. Dla zaintresownach podam opis wykonania- korzystalam z instrukcji w jezyku niemieckim. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńŚwietna praca, bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńjestem pełna podziwu ;)))
OdpowiedzUsuń