Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 8 lipca 2015

Srodowe wspolne czytanie i... rysowanie ;)

Zdradzilam ostatnio dzierganie dla rysowania i malowania. Tj. wydziergalam w tym tygodniu jakies drobiazgi, ktore znalazly wlascicielki, ale od kilku dni to ja jednak wiecej rysuje niz dziergam:


Na razie to na tych pracach jeszcze niewiele widac. Rysunek z ogrodem i waza na postumencie robie kredkami swiecowymi, natomiast u gory ma byc roza, ktora ma byc w akwareli, ale jak do tej pory to zrobilam do niej tylko szkic. Zobaczymy, kiedy skoncze... Ksiazka ta sama, przyczytalam 2/3 i zapragnelam obejrzec film. Mysle, ze dobra aktorska gra moglaby z niej wydobyc jeszcze wiecej... Bo potencjal jednak jest.

Moze uda sie pokazac w kolejnym poscie cos skonczonego? ;)

Wpis powstal w ramach akcji u maknety.


Pozdrawiam i zycze milego tygodnia :)

17 komentarzy:

  1. Zapowiada się fajny obrazek :).

    Ciekawa jestem Twojej opinii po obejrzeniu filmu. Ja książkę przeczytałam i film obejrzałam ale w oby tych czynnościach musiałam się do tego zmuszać.Pomimo tego, że uwielbiam Julię Roberts,

    OdpowiedzUsuń
  2. O widze, ze to zdradzanie dziergania dla rysowania i malowania jest zarazliwe, bo Maknete rowniez dotknelo. I pewnie zaraz rozejdzie sie po naszej grupie z wyzwania ha ha ha . Wiem, kto puscil tego wirusa. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak :) Wirus się rozprzestrzenia :)
      Mnie na pewno nie dopadnie bo maluję gorzej od trzylatka :)

      Usuń
  3. film widzialam ksiązkę czytała i polecam druga cześć

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio też maluję i dziergam na przemian :)
    Książkę "Jedz, módl się i kochaj" przeczytałam z przyjemnością (a jej kontynuację - z jeszcze większą!), ale film bardzo mnie rozczarował, mimo że uwielbiam Julię Roberts. W książce jest dużo przemyśleń, rozważań, emocji - i film nie poradził sobie z tym wszystkim, pokazując jedynie powierzchnię, obrazy bez głębi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rysunek zapowiada się ciekawie:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ech, podziwiam Cię za tak zróżnicowane talenty...
    Ja rysuję konia i pytam mojego starszego synka, który zaczyna coś tam przekazywać słownie "co to?", a on mi odpowiada: "hau hau" ;)
    Twój rysunek zapowiada się pięknie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę Ci tego talentu do rysowania ;) Pięknie Ci to wychodzi ;) Jestem ciekawa, jak ogród będzie się finalnie prezentował :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę malującym, bo jest czego. Książkę muszę wydobyć z zakamarków biblioteki, bo leży i czeka . Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba na prawe letnie malowanie opanowuje nasze wierne dziewiarki. Pięknie, zazdroszczę tylu talentów

    OdpowiedzUsuń
  10. Kokory na zdjęciu mnie zachwyciły. Czekam na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie malujesz , dobrze czasami oderwać się od dziergania. Pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa jestem tego obrazka..

    OdpowiedzUsuń
  13. Twój obrazek wygląda bardzo interesująco i ciekawa jestem efektu końcowego.

    Mi rysowanie sprawia dużo trudności i kosztuje mnie dużo nerwów. Nie rysowałam od drugiej klasy liceum aż do momentu gdy 3 lata temu zapragnęłam malować. I jest to dla mnie najtrudniejszy i najbardziej stresujący etap. Akwarelę podziwiam, ale chyba jej nie czuję niestety ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam na myśli oczywiście technikę - akwarelę, a nie twoją pracę. Twojej pracy naprawdę jestem ciekawa.

      Usuń
    2. Mamy w sumie podobna historie- zaczelam rysowac na dobre w pierwszej klasie Liceum, po tym jak pani prowadzaca wylapala mnie na jakims apelu, ze rysuje, zamiast sluchac ;) Potem rysowalam intensywnie, probowalam tez akwareli. Potem przez lat rysowalam sporadycznie, moze ze 3-4 razy do roku. Od tego roku wrocilam na dobre do rysowania i znow do akwareli, akwareli ucze sie jakby od nowa na spotkanich naszego kola plastycznego, zaczelam je w maju. Probowalam tez akryle. Rysowanie jest rzeczywiscie mocno pozbawiajce nerwow ;), ale ten etap jest bardzo wazny w malowaniu ;) Jesli masz ochote zapraszam do podstrony w moim blogu z rysunkami i akwarelami: htthttp://mojeszydelkoweprzygody.blogspot.de/p/moje-rysunki.html#h=518-1437127183872p://mojeszydelkoweprzygody.blogspot.de/p/moje-rysunki.html#h=518-1437127183872. Sa tam tez ürace sprze lat, z pewnoscia je rozpoznasz ;) Moja praca z ogrodem z tego posta powstaje w kredkach woskowych. A druga bedzie w akwareli. Do zoabczenai neibawem na blogu :)

      Usuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)