Witajcie w zamglony dzien, a teraz juz wieczor :) No tak, po zmianie czasu wieczory zapadaja juz tak szybko... Nie wiem, jak u was, ale u nas mgly byly od samego rana, slonce nie dalo rady sie przebic. W tym duchu przedstawiam moja "zamglana" akwarele z daliami. Zrobienie ladnych zdjec to byl dzis nie lada wyczyn.
Takie wczesnojesienne klimaty, raczej poczatek wrzesnia, niz koniec pazdziernika. I co o tym bohomazie myslicie?
A tu juz zdjecie z dzisiejszej lektury i udziergow.
Rozowa chusta nadal sie robi, co do swetra to zrobilam zaledwie 2 kwadraty... Za to ksiazka nowa- klasyka rosyjska- Gogol. Czytujecie czasem klasyke?
Wspolne dzierganie mozecie ogladac na blogu u maknety.
Natomiast akwarela to jeszcze jedna praca do wyzwania kwiatowego u Agatki.
Prawdopodobnie jest to moj ostatni wpis, przed naszym wyjazdem w sobote, dlatego: do zobaczenia po powrocie :)
Pozdrowienia!









Obraz jest przepiękny.
OdpowiedzUsuńInteresująca akwarela. Podoba mi się kolorystyka. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńprześliczna akwarelka:) szkoda że ja tak nie umiem :)
OdpowiedzUsuńjako laik w obrazie niedociagnięć żadnych nie widzę ;) kolorystyka jak dla mnie cudownie energetyczna :)
OdpowiedzUsuńPiękna akwarela :).
OdpowiedzUsuńBardzo lubię klasykę, w tym najbardziej polską, francuską i właśnie rosyjską. Często wracam do dawnych lektur, chętnie sięgnę po Gogola, żeby sobie odświeżyć pamięć :)
Piękne kolory :) mocne energetyczne idealne na jesienne ożywienie :)
OdpowiedzUsuńU mnie tez pochmurno, zdjecie wyszlo super, a ta Twoja akwarela jest po prostu cudowna. Robilam kiedys podejscie do Martwych Dusz Gogola i utknelam gdzies w okolicach 50-tej strony. Dalas mi solidnego kopa, bo od zawsze mam poczucie, ze powinnam do tej lektury wrocic (bo przeciez tyle sie o niej mowi), a ja nie moglam jej zmeczyc. Pozdrawiam serdecznie Beata
OdpowiedzUsuńBardzo mi się ta akwarel a podoba!!!!!!!!!!!CUDOWNE KOLORKI!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńMi tam się "bohomaz" bardzo podoba, w ogóle fajne optymistyczne kolorki u Ciebie
OdpowiedzUsuńPiękny.
OdpowiedzUsuńUwielbiam dalie! Piękne kolory :)
OdpowiedzUsuńpiekne te dalie
OdpowiedzUsuńJaki bohomaz? Super, takie letnie te ksiwaty, że aż płakać się chce z tęsknoty za ciepełkiem i słoneczkiem.
OdpowiedzUsuńBohomaz... hmm... chciałabym tak bohomazić :)
OdpowiedzUsuńPiękny... :)
Pozdrawiam ciepło.
Jakie te kwiaty są piękne... Tak, czytuję czasami klasykę.
OdpowiedzUsuńPiękna akwarela :)) Podziwiam :) Czytać uwielbiam, klasykę też :)
OdpowiedzUsuńPieknie malujesz Elu ,jak i rysujesz :))) Udanego wyjazdu Wam Zycze ! :))) Pozdrawiam Was Serdecznie :)
OdpowiedzUsuńAkwarela jest piękna. Powinnaś malować takie cuda. Miłej lektury i przyjemnego dziergania !!!
OdpowiedzUsuńObraz z akwareli jest bajeczny! Te kolory razem wyglądają pięknie. :)
OdpowiedzUsuńO wspólnym dzierganiu nie słyszałam, więc zaraz rzucę okiem do Maknety. Pozdrawiam :)
Na prawde piękny obraz Ci wyszedł :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńŚwietne dalie :) Ja mam dwie lewe ręce do malowania, pozostaje mi podziwiać
OdpowiedzUsuńŚwietnie pooglądać coś tak buchającego kolorem i optymizmem jesienią :) Super.
OdpowiedzUsuńPiękny obraz. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAach, dopiero teraz zobaczyłam Twój komentarz pod moim poprzednim postem z wyzwaniem rysunkowym. Z jakichś niewiadomych przyczyn dwa ostatnie komentarze (w tym Twój) wpadły mi do spamu :(
OdpowiedzUsuńPozwoliłam sobie dodać linka do Twojego obrazu w październikowym podsumowaniu - jakby nie było, jest to realizacja jednego z tematów :)