Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 28 października 2015

Wspolne czytanie i dzierganie. Akwarela z daliami.

Witajcie  w zamglony dzien, a teraz juz wieczor :) No tak, po zmianie czasu wieczory zapadaja juz tak szybko... Nie wiem, jak u was, ale u nas mgly byly od samego rana, slonce nie dalo rady sie przebic. W tym duchu przedstawiam moja "zamglana" akwarele z daliami. Zrobienie ladnych zdjec to byl dzis nie lada wyczyn.







Takie wczesnojesienne klimaty, raczej poczatek wrzesnia, niz koniec pazdziernika. I co o tym bohomazie myslicie?

A tu juz zdjecie z dzisiejszej lektury i udziergow.


Rozowa chusta nadal sie robi, co do swetra to zrobilam zaledwie 2 kwadraty... Za to ksiazka nowa- klasyka rosyjska- Gogol. Czytujecie czasem klasyke?

Wspolne dzierganie mozecie ogladac na blogu u maknety.


Natomiast akwarela to jeszcze jedna praca do wyzwania kwiatowego u Agatki


Prawdopodobnie jest to moj ostatni wpis, przed naszym wyjazdem w sobote, dlatego: do zobaczenia po powrocie :)

Pozdrowienia!

24 komentarze:

  1. Interesująca akwarela. Podoba mi się kolorystyka. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. prześliczna akwarelka:) szkoda że ja tak nie umiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jako laik w obrazie niedociagnięć żadnych nie widzę ;) kolorystyka jak dla mnie cudownie energetyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna akwarela :).
    Bardzo lubię klasykę, w tym najbardziej polską, francuską i właśnie rosyjską. Często wracam do dawnych lektur, chętnie sięgnę po Gogola, żeby sobie odświeżyć pamięć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne kolory :) mocne energetyczne idealne na jesienne ożywienie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie tez pochmurno, zdjecie wyszlo super, a ta Twoja akwarela jest po prostu cudowna. Robilam kiedys podejscie do Martwych Dusz Gogola i utknelam gdzies w okolicach 50-tej strony. Dalas mi solidnego kopa, bo od zawsze mam poczucie, ze powinnam do tej lektury wrocic (bo przeciez tyle sie o niej mowi), a ja nie moglam jej zmeczyc. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się ta akwarel a podoba!!!!!!!!!!!CUDOWNE KOLORKI!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi tam się "bohomaz" bardzo podoba, w ogóle fajne optymistyczne kolorki u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki bohomaz? Super, takie letnie te ksiwaty, że aż płakać się chce z tęsknoty za ciepełkiem i słoneczkiem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bohomaz... hmm... chciałabym tak bohomazić :)
    Piękny... :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie te kwiaty są piękne... Tak, czytuję czasami klasykę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna akwarela :)) Podziwiam :) Czytać uwielbiam, klasykę też :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pieknie malujesz Elu ,jak i rysujesz :))) Udanego wyjazdu Wam Zycze ! :))) Pozdrawiam Was Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Akwarela jest piękna. Powinnaś malować takie cuda. Miłej lektury i przyjemnego dziergania !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Obraz z akwareli jest bajeczny! Te kolory razem wyglądają pięknie. :)
    O wspólnym dzierganiu nie słyszałam, więc zaraz rzucę okiem do Maknety. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na prawde piękny obraz Ci wyszedł :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne dalie :) Ja mam dwie lewe ręce do malowania, pozostaje mi podziwiać

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie pooglądać coś tak buchającego kolorem i optymizmem jesienią :) Super.

    OdpowiedzUsuń
  19. Aach, dopiero teraz zobaczyłam Twój komentarz pod moim poprzednim postem z wyzwaniem rysunkowym. Z jakichś niewiadomych przyczyn dwa ostatnie komentarze (w tym Twój) wpadły mi do spamu :(
    Pozwoliłam sobie dodać linka do Twojego obrazu w październikowym podsumowaniu - jakby nie było, jest to realizacja jednego z tematów :)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)