Witajcie! :)
Wzielam sie znow za robienie kuchennch lapek. O takich:
Lapka w ksztalcie muffinka jest taka... slodka ;) Dol zrobilam sciagaczem, choc musze przyznac, ze za tym sciegiem nie przepadam, wole sciagacz na drutach. Ten jednak prezentuje sie naprawde ladnie. Mufinek jest wisniowy z duzo porcja bitej smietany na wierzchu i jedna kandyzowana wisienka jako uwienczeniem pysznosci ;)
Muffinek- babeczka uczestniczy w cyklicznym wyzwaniu w
Modrak Cafe.
Drugie lapki tak naprawde sa rekawicami kuchennymi. Moje poprzednie wygladaly juz naparwde niewyjsciowo, wiec postanowilam sobie zrobic nowe. Troche bylo z tym "zachodu" , bo wlasnie zepsula sie moja maszyna do szycia :((, wiec wszystkie prace szyciowe musialam zrobic recznie, a bylo tego dosc sporo.
Najpierw zrobilam zewnetrzne rekawice na szydelku:
Nastepnie (co pokazywalam wam wczesniej, jako zapowiedz tego, co wlasnie robie) zrobilam z waty i fizeliny wypelnienie, ktore zostalo zaprasowane- wata przykleila sie do fizeliny. Przy wycinaniu trzeba uwazac i zrobic dwa wypelnienia na zasadzie lustrzanej odbitki.
Wypelnienie zostalo przestepnowane:
I zeszyte:
A na koncu wszyte do szydelkowej podstawy:
Grubiutkie i mieciutkie sa swietna ochrona dla raczek siegajacych po gorace garnki ;) Spodobaly sie szczegolnie mojej "drugiej polowie" ;)
A wy co myslicie?
Te kartki zedecydowalam zglosic do zabawy u Diany:
Gdyz "polecialy" juz jakis czas temu do zaintersowanych, czyli do obu par dziadkow.
A skoro dzis tak kuchennie, to zapraszam was na bulki z serem:
I to tyle na dzisiaj, macham wam lapka odziana w kuchenna rekawice:
Pozdrawiam, dziekuje za wasze wszystkie mile slowa, za to, ze do mnie zagladacie i pozytywnie wspieracie. Zycze milego weekendu!