Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okladki na ksiazki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okladki na ksiazki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Poswiateczne rozmaitosci

Swieta wprawdzie juz skonczyly sie kilka dni temu, ale u nas byly jakby dluzej, poniewaz mielismy w Swieta odwiedziny moich rodzicow i wlasnie wczoraj wieczorem dopiero co odjechali. Przywiezli ze soba prezenty nie tylko od siebie. O tym za chwile. Teraz pokaze wam rozne moje prace, ktorych jeszcze tutaj nie bylo, a skonczylam je jeszcze prez swietami ;) Dla mojego starszego synka uszylam w prezencie okladke na ksiazke:




Okladka ma zdecydowanie "meski" wyglad :) I dlatego ogromnie spodobala sie :)

A oto moj bezrekawnik z alpaki, ktory obiecalam sobie skonczyc przed Swietam i mi sie to udalo! Zalozylam  go na Wigilie :) Bardzo przyjemny w noszniu :)








A teraz pora pokazac prezenty, jakie dotarly do mnie od tynki z bloga Przez krotka chwile...

Szydelkowe czytadla:


komplet bizuterii:



pisana ikona:


zarowka i konik morski, ktory moze byc zakladka do ksiazki:


swiecznik:


plyta, kartka, pudelko z pierniczkami:



drobiazgi dla moich milusinskich:


oraz to, co najbardziej ucieszy serce dziergajacej:


Serdeczne podziekowania kochana! I pamietaj: "zemsta" juz w drodze ;)

A tutaj prezenciki od Violi z bloga Pasje Violi, ktore, moze wstyd to przyznac, dotarly do mnie... po ponad roku...

sliczny lawendowy woreczek:


oraz zakladka do ksiazki:


Serdecznie dziekuje za wszystkie prezenty, zyczenia, wasza obecnosc tutaj, pozytywne mysli :) Przepraszam, ze nie bardzo mialam ostatnio czas zagladac do was ;) 
Pozdrowienia serdeczne!

czwartek, 20 listopada 2014

Szyje!

Na nowej maszynie, ktora dostalam na urodziny. Jak juz pisalam w urodziny bylam chora, wiec rozpakowanie prezentu nieco sie przesunelo. Moja nowa przyjaciolka wyglada tak:


Dzis postanowilam pierwszy raz uruchomic maszyne. Oczywiscie dlugo studiowalam instrukcje obslugi, a w szeczegolnosci wszystkie obrazki w niej zawarte, ale potem, jak juz nawinelam nitke na szpuleczke, wlozylam ja do bebenka, poprzewlekalam nitke przez kolejne dziurki, a na koniec przez dziurke w igle, opuscilam stopke, to okazalo sie, ze... szyje prosto jak strzala! Nic nie zapomnialam, choc tak naprawde na maszynie nie szylam juz jakies 20 lat. A i tamto nie da sie porownac, z tym co mam teraz. Dawno, dawno temu dziecinstwo spedzilam przy maszynie noznej babci, pewnie juz jako pieciolatka nawlekalam igly zasypialam przy szumie maszyny, bo babcia szyla dlugo w noc obszywajc nas i pol wsi... jakos w wieku 13-14 lat babcia dawala mi najpierw kartki i na tyc h kartkach najpierw szylam, a wzasadzie tylko uczylam sie prosto prowadzic szew. Dopiero pozniej dostalam material i uszylam poszwe na poduszke. Potem byly spodnice w gumke, zaslony, spodnice olowkowe, posciel, bluzki z kolnierzykiem bebe, kapelusz... A potem babcia odeszla, a ja jakos nie pozostalam przy szyciu... Ach, jak moje wspomnienia wrocily dzis... I ja sie tak do nich teraz usmiecham... :) Ale wracajc do dzisiejszego dnia, to, jak zoabaczylam, ze calkiem niezle sobie radze z ta maszyna to postanowilam uszyc cos uzyteczego. Wybor padl na okladke do ksiazki. Przy szyciu korzystalam z tego tutorialu.  najtrudniejsze w szyciu jest to, ze trzeba myslec na odwrot: szyje sie po lewej stronie bardzo czesto, a potem to wszystko wywraca na prawa... No dobra: dosc gadania, oto co powstalo:






Okladka jest dwustronna z tasemka do zakladania. Wiem, ze nie jest w pelni doskonala, ale jak dla mnie to na poczatek wystarczy. Mam nadzieje, ze kolejne projekty beda bardziej doskonale ;) Acha, bo juz plany na kolejne prokekty mam. Starszy synek, jak zobaczyl te okladke to oczywiscie tez chce dla siebie podobona, tylko z innym wzorkiem, bo matrioszki to w koncu dziewczynki. ;) Najlepiej samoloty, albo jelonki... Trzeba bedzie sie wybrac do sklepu po zakup materialow... Nawet calkiem niedaleko jest ogromny sklep przyfabryczny z cenami hurtowymi, wiec moze uda sie nabyc cos nie az tak drogiego, a dobrego?

Zobaczymy, jak to sie ta moja przygoda z szyciem dalej potoczy... A wy co o tym myslicie? serdeczne pozdrowienia znad maszyny do szycia ;)

środa, 1 października 2014

Sniadanie na swiecie- spotkanie trzecie. Wspolne czytanie i dzierganie.

Witajcie, czy wiecie, ze juz pazdziernik? Moze zatem warto znow wyruszyc w kolejna podroz? Ale zanim pojedziemy gdzies znowu, zobaczcie jakie wspaniale pamiatki przywiozly niektore z nas z Kanady, gdzie  goscilo nasze cykliczne wyzwanie w zeszlym miesiacu:

Stokrotka przywiozla kanadyjskiego Indianina, czyz nie wyglada, jak zywy?


CreaDiva nie mogla oprzec sie kanadyjskim slodkosciom . Zabrala tez kolorowa chuste na chlodne wieczory:

KasiaN wrocila z pieknym filcowym kwiatem w barwach Indian Sommer:


A Szydelkowa Mama moze teraz  popijac herbate lub kawe w kubku z lisciem klonu kanadyjskiego:


Serdecznie dziekuje za wszystkie zgloszone piekne prace. Powiem wam, ze naprawde wszystkie sa cudne! A moze sie tylko tak zachwycam, bo to moje wyzwanie? ;)

Pewnie ciekawi jestescie ktore prace zdobyl nasze uznanie. No dobrze nie bede juz dluzej trzymac was w niepewnosci oto nasza punktacja w drugim spotkaniu:
CreaDiva i kandyjskie slodkosci wraz z chusta-3 Pkt.
Stokrotka i Indianin-2 Pkt.
KasiaN i broszk-kwiat-1 Pkt.

A tu juz klasyfikacja po dwoch spotkaniach:

Stokrotka- 5 Pkt.
CreaDiva- 5 Pkt.
Klimju- 1 Pkt.
KasiaN- 1 Pkt.

A oto, dokad wybieramy sie tym razem:


Jedziemy do kolejnego wspanialego kraju, czyli do Rosji!! Wiem, ze Rosja jest ostatnio malo popularna, ale sprobujmy ja nieco przyblizyc i zobaczyc w niej mnostwo ciekawych i tworczych inspiracji. Mysle, ze tym razem nie potrzeba wiele podopowiedzi... Mysle, ze zachwyci was piekno teg kraju ;) Zapraszam do bloga Wioli - Wioletkowy skrawek nieba, ktora jest gospodynia tego spotkania Sniadania na Swiecie

Oto moja propozycja rosyjskiego sniadania:




Czy lubicie czasem czytac przy sniadaniu? Wiem, ze sie nie powinno, ale czasem mam tak wciagajaca ksiazke, ze nie moge sie jej oprzec. Dlatego moje rosyjskie sniadanie odbylo sie z ksiazka. Wszak Rosja to kraj wielu pieknych literackich tradycji: Puszkin, Lermontow, Turgieniew, Tolstoj, Gogol, Dostojewski, Bulhakow...- to tylko niektore.  Wiecej na temat Rosji w literaturze mozecie znalesc na tym blogu.

Zrobilam okladke do ksiazki z rosyjskim pejzazem, oraz zakladke do ksiazki w technice mieszanej- po czesci sa tu akwarele, dalej kolorowe papiery i cekiny, zlota wstazka. Kontury obwiodlam piorkiem. Tak moj komplet wyglada:


A jaka ksiazke kryje okladka? Wprawdzie nie rosyjska klasyke, ale przepiekna powiesc, ktora dzieje sie Rosji w czasie II wojny swiatowej. Moze jest wam znana,a jesli nie, to polecam, bo nie mozna sie od niej oderwac!


Do jedzenia mielismy slodki chleb rosyjski, oraz salatke z paluszkami krabowymi, wlasnie kiedys jadlam taka u mojej rosyjskiej przyjaciolki z Kurska- Iny. Przepis na slodki chleb rosyjski znajdziecie: tutaj, a na salatke z paluszkami krabowymi: tutaj. Na deser jest jeszcze kultowa rosyjska czekolada Aljonka, pamietam, ze jadalam taka jako dziecko. Calkiem niedaleko ode mnie jest sklep spozywcyz z rosyjskimi produktami, dosc czesto tam zagladam ;)

Zapraszam tez was do blogow moich kolezanek, ktore wraz ze mna organizuja to cykliczne wyzwanie, czyli do Diany, tynki, oraz oczywiscie do obecnej gospodyni wyzwania Wioli.


Dla przypomnienia zasady wyzwania: 

1. Udzial moga wziac osoby posiadajace bloga o tematyce zwiazanej z rekodzielem.
2. Prace uczestniczace w wyzwaniu maja byc zrobione  w terminie podanym w danym temacie wyzwania, zwiazane scicsle z tematem, nigdzie wczesniej niepublikowane. Praca musi byc zwiazan z podanym tematem wyzwania. Mozna zglosic tylko jedna wczesniej niepublikowana prace przez jednego uczestnika. Technika wykonania prac dowolna, jednak maja to byc prace handmade. Nie ma obowiazku wykonania potrawy zwiazanej tematycznie z wyzwaniem (choc byloby to mile widziane, ale rozumiem, ze nie kazdy ma zaciecie kulinarne) Linki do wpisow z wykonanymi dzielami pozostawiamy w komentarzu pod tematem wyzwania na jednym z blogow organizatorek.
3. Na blogu nalezy zamiescic aktywny banerek przekierowujacy do wyzwania, a we wpisie dotyczasym danego tematu banerek odnosny do tematu.
4. Przewiduje sie 8 spotkan cyklicznych.
5. Wyroznienia przyznaja osoby organizujace wyzwanie cykliczne  (karto_flana, Diana P., Wiola, tynka)
6. W poszczegolnych tematach przewidziane sa nagrody, osoba o najwiekszej liczbie punktow we wszystkich wyzwaniach otrzyma laczna pule nagrod ze wszystkich tematow.

Milej zabawy i powodzenia!

A tu juz zdjecie do srodowego czytania i dziergania u maknety:



Melduje, ze skonczylam tyl od mietowego topu. Zaczelam tez cos na szydelku, ale mam wrazenie, ze ostatnio cos malo dziergam. Mandala na razie odpoczywa, chyba zaczne znow robic w przyszylym tygodniu, musze odpoczac od tego projektu na razie i wydrukowac kolejne rzedy. Gdyby ktos chcial obejrzec postepy mandali to moze zajrzec do sobotniego postu. Ksiazke przeczytalam juz gdzies do polowy, tak, ze jest szansa, ze na przyszly tydzien bedzie mogla zostac przeslana do nastepnej osoby. :)


A teraz uciekam i serdecznie was pozdrawiam Kochani!


sobota, 20 kwietnia 2013

Wymianka na dobranoc

Bralam udzial w Wymiance na dobranoc organizowanej przze Isabell z bloga Szycie Isabell. Po raz kolejny bardzo udana wymianka organizowana przez Ize. Oto co dostalam od Leokadii- Nastole z bloga  Na Stole-cos z niczego:


Robotkowa gazeta, ksiazka- sennik, serwetki, styrobianowe jajka, piorka, pysznosci do jedzenia i picia, acha i sliczna deseczke ze spiacymi owieczkami- juz zdobi moja kuchnie :) Serdecznie dziekuje!



A tak sie prezentowala moja paczka:


Moje wytworki:


Zakladka do ksiazki, czytanej przed zasnieciem:


Spioszkowy stworek- potworek do przytulania w lozku ;) Zrobilam na drutach!


Okladka na ksiazke, zeby sobie ksiazka w nocy wypoczela i nie zmarzla ;)


Jeszcze raz dziekuje za swietna wymianke!

A na koniec pokaze, jak postepuja prace nad moim obrusem.


Pozdrawiam serdecznie!