Hej! Witajcie w nowym tygodniu. Ale mi się tytuł napisał ;)
A oto co mam do pokazania: Za sprawą
kolorowej zabawy u Ewy wzięłam się za doodling, czyli bazgrolenie. Na początku wydawało mi się, że wystarczy, jak coś sama narysuję. A więc narysowałam kwiatki, z których powstała kartka CaS.
Po konsultacjach z Ewą dowiedziałam się, że to jednak nie jest doodling i powstała kolejna kartka także w całości narysowana przeze mnie. Trochę bym musiała jeszcze podoodlować, żeby dojść do wprawy.
Potem część elementów została pomalowana promarkerami.
Gdyby ktoś chciał wykorzystać tę grafikę to zapraszam.
Zachciało mi się też zrobić LO, ponieważ dawno już nie robiłam. Robiłam ją z myślą o koleżance oczekującej dziecka.
I join with this LO a challenge at Lasting Memories:
Natomiast mój synek utworzył kosmiczną kartkę z gwiazdami, księżycem i rakietą. Mleczna droga powstała z brokatu, rakieta z metalu w arkuszach.
No i dziś na tyle. Dziergają się zazdrostki, ale to dość spory projekt i pewnie zejdzie mi się z nim dłużej, dlatego pewnie w najbliższym czasie znów papierowo.
Pozdrawiam!