Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 czerwca 2016

Światowy dzień dziergania w miejscach publicznych

To już za tydzień. choć niektóre źródła podaja, ze to dziś, więc rozpoczęłam przygotowania już dziś. Wzięłam robótkę do... pracy. 



Za dużo zrobic się nie udało, bo w sobotę to jednak dużo ludzi przychodzi. Na przyszłą sobotę moze wymyslę coś innego, może gdzieś jest jakieś robótkowe spotkanie? Muszę się rozejrzeć.


I jeszcze mam do pokazania zakładkę xxx w soczystych, żywych kolorach.






Jak widać na załączonych zdjęciach to ostatnio książkę o wyszywaniu studiuję. Powstał tez pomysł, zeby wyszyć woreczki na lawędę z ogródka, tylko kiedy? :) Projekt goni projekt, a czasu nie przybywa...

Jeśli macie ochotę wykonac coś wtakich kolrach to zapraszam do



Pozdrawiam, zyczę miłego sobotniego wieczoru :)

wtorek, 7 czerwca 2016

Kartka z szydełkową bordiurą

Witajcie! I znowu kolejna kartka. Czy nie macie wrażenia, ze ostatnio wszyscy kartki robią?  No to i kolej na mnie i na kolejną kartkę co? Tym razem kartka w kolorach: jagodowym i pistacjowym. Udało sie też znów "przemycić" elementy dziergane. Poprzednią "zaopatrzyłam" w listki zrobione na drutach, tym razem mam bordiurę/ ramkę szydelkową. No to zapraszam do oglądania.






Kartka to propozycja do zabawy Cykliczne Kolorki Artystek Kolorystek u Danutki w czerwcu. Pomyślalam, ze taka kartka mogłaby być np. zaproszeniem do wspólnej wycieczki do lasu i szukania jagód.


Muszę wam powiedzięć, że głosowałam na jagodowy- u mnie w wersji najbardziej podstawowej, czyli jako granat. Granat uwielbiam- świetnie się w nim czuję i bardzo dobrze wglądam. Mam nawet granatowy cień do powiek, który jest bardzo często w uzyciu.
Granatowy skojarzył mi się rzecz oczywista z atramentem. Zatem postanowiłam poćwiczyć się w kaligrafii. Poćwiczyc to ja rzeczywiście jeszcze muszę, no ale pioro i stalowki mam, jak tez tusz, bo czasem i w tuszu mi się zdarza coś narysować, tyle, że czarnym najczęściej, choć granatowy to ja też, jak widać posiadam.
Jagodki najbardziej lubie oczywiscie w postaci jagodzianek :) Moj maz takze :)
 
Pozdrawiam!

poniedziałek, 3 listopada 2014

Sniadanie na swiecie- spotkanie czwarte

No i nastal, kochani, chlodny i ciemny listpad. No, nie napisze, ze jest ponury, bo jak dla mnie nie jest, skoro niebawem moje urodziny i imieniny ;) Tenze listopad wraz z moimi blogowymi kolezankami postanowilam wam tez nieco ocieplic w naszym cyklicznym sniadaniowym wyzwaniu.... no, ale o tym, za chwilke, bo teraz pora przedstawic prace z poprzedniego odcinka oraz punktacje za ten odcinek i punktacje ogolna. W pazdzierniku bylismy w Rosji i oto jakie prace przedstawily uczestniczki wyzwania:

Stokrotka przygotowala jajo Faberge rodem z carskiej Rosji


KasiaN wraz z corka Iza zrobily cala rodzine matrioszek wykonanych w roznych technikach:


A CreaDiva czestuje nas ruskimi pierogami w towarzystwie szydelkowej matrioszki:


Prawda, ze piekne prace?

A teraj przedstawiam punktacje naszego jury po tym odcinku:
CreaDiva- 3 Pkt.
Stokrotka- 2 Pkt.
KasiaN- 1 Pkt.
A oto klasyfikacja po 3 spotkaniach:

CreaDiva- 8 Pkt.
Stokrotka- 7 Pkt.
KasiaN- 2 Pkt.
Klimju- 1 Pkt.

A teraz juz pora dowiedziec sie dokad podrozujemy tym razem.  Tym razem pora przeniesc sie na drugi koniec kontynentu, w bardziej cieplejsze regiony Europy, czyli... do Hiszpanii! Do Hiszpanii zaprasza was Diana, ktora jest gospodynia tego spotkania, zajrzyjcie zatem koniecznie do jej bloga!


A oto moje hiszpanskie sniadanie:





W moim hiszpanskim sniadaniu, jak widac glowna role zagrala hiszpanska pomarancza- najslynniejsza jest ta z Sewilli i jest skladnikiem pomaranczowej konfitury. Sezon zbioru owocow cytrusowych w Hiszpanii niebawem sie zacznie, choc szczytem sezonu jest styczen i luty, to owce te zaczyna sie zbierac juz od konca listopada. Niebawem pojawia sie w naszych sklepach :) zatem i u mnie oprocz hiszpanskich magdalenas- klasycznego sniadaniowego wypieku w Hiszpani (po przepis zapraszam was tutaj) pojawily sie pomarancze prawdziwe i dziergane, serwetka  w kolrze pomaranczy, takze sok pomaranczowy i konfitura z pomaranczy ( przepis tutaj). Zrobilo sie zupelnie pomaranczowo i slonecznie w ten ciemny listopadowy poranek ;)









A skad takie moje pomaranczowe skojarzenia? Oto zdjecie, jakie udalo mi  sie pstrykanc kilka  lat temu na Teneryfie, ktora to przepiekna hiszpanska wyspe udalo mi sie zwiedzic. 


Do tej pory nie moge zapomnie pomaranczowych drzewek i pomaranczy na wyciagniecie reki ;) 

Nie mozemy zapomniec o tym, ze Hiszpania to nie tylko kontynet, ale tez wyspy: zarowno te na Morzu Srodziemnym: Ibiza, Majorka, Minorka, jak tez i Wyspy Kanaryjskie na Oceanie Atlantyckim zaledwie  150km od wybrzezy Zachodniej Afryki. Musze wam powiedziec, ze klimat na Teneryfie jest cudowny. Na Teneryfie znajduje sie najwiekszy szczyt Hiszpanii- wulkan Pico del Taide.




 Z Hiszpania skojarza sie wam zapewne jeszcze i inne rzeczy: byki, torreadorzy, flamenco, szlak Sw.Jakuba i charkterystyczne muszle, sjesta, slynne malrstwo np. Valesqueza, Goi, czy Dallego, zabytki architektury mauretanskiej w Alhambrze, a moze... haft hiszpanski ;) Mam zatem nadzieje na koleja pyszna zabawe z wami :) 
Zapraszam tez do blogow wspolorganizatorek wyzwania  na hiszpanskie inspiracje: Wioli, tynki oraz oczywiscie hiszpanskiej gospodyni Diany

Zasady wyzwania: 

1. Udzial moga wziac osoby posiadajace bloga o tematyce zwiazanej z rekodzielem.
2. Prace uczestniczace w wyzwaniu maja byc zrobione  w terminie podanym w danym temacie wyzwania, zwiazane scicsle z tematem, nigdzie wczesniej niepublikowane. Praca musi byc zwiazan z podanym tematem wyzwania. Mozna zglosic tylko jedna wczesniej niepublikowana prace przez jednego uczestnika. Technika wykonania prac dowolna, jednak maja to byc prace handmade. Nie ma obowiazku wykonania potrawy zwiazanej tematycznie z wyzwaniem (choc byloby to mile widziane, ale rozumiem, ze nie kazdy ma zaciecie kulinarne) Linki do wpisow z wykonanymi dzielami pozostawiamy w komentarzu pod tematem wyzwania na jednym z blogow organizatorek.
3. Na blogu nalezy zamiescic aktywny banerek przekierowujacy do wyzwania, a we wpisie dotyczasym danego tematu banerek odnosny do tematu.
4. Przewiduje sie 8 spotkan cyklicznych.
5. Wyroznienia przyznaja osoby organizujace wyzwanie cykliczne  (karto_flana, Diana P., Wiola, tynka)
6. W poszczegolnych tematach przewidziane sa nagrody, osoba o najwiekszej liczbie punktow we wszystkich wyzwaniach otrzyma laczna pule nagrod ze wszystkich tematow.

Milej zabawy i powodzenia!



Serdecznie pozdrawiam i zachecam do udzialu w wyzwaniu :)

wtorek, 10 września 2013

Winogronowo

Znow na warsztacie mam broszki. Kilka innych rzeczy tez, ale broszki robi sie najszybciej, zatem najszybciej moge je wam pokazac.

Znowu owocowo- po broszcze jabluszku pora na winogronki- pokusilam sie o pokazanie na niektorych zdjeciach broszek na tle prawdziwych kisci winogron:




Myslalam, czyby jeszcze nie zrobic zielonej wersji broszki z zielonymi winogronami- takimi jasnozielonymi. Tylko wloczki teraz nie posiadam takiej, a do sklepu daleko... ;)

Moje winogronowe broszki zglaszam dow wyzwania Klubu Tworczych Mam :



A te oto broszke w kolorze czerwonym zglaszam do zabawy  Kolory Jesieni na blogu Kreatywnie by Editha.





Przy okazji pokaze wam prace, ktora juz byla na moim poprzednim bloxowym blogu w zeszlym roku, po prostu pasuje mi tematycznie, a na tamtego bloga pewnie malo juz kto zaglada... 
Winogronowa serwetka:


Sporo sie nad ta serwetka napracowalam i naprawde tylko wydaje sie prosta. Mimo, ze nie jest idealna ogromnie mi sie podoba i na stale zdobi komode w naszej sypialni.

A tu juz kolejna broszka tym razem w kolorze jesieni- karmelowa. Gotowa juz pewnie od ponad tygodnia, nareszcie doczekala sie fotki.


W sprawach robotkowych ogarnal mnie marazm jakis. Pozaczynalam kilka rzeczy, ale tak naprawde nie potrafie skupic sie na zadnej z nich i doprowadzic do konca... Moze to zasluga nieciekawej pogody- dzis leje przez caly "Bozy Dzien". Dzieciaczki "kisza sie" w domu... Moja glowa jakby tez...

Juz prawie polowa tygodnia- byle do weekendu... Wszystkiego dobrego wam zycze i pozdrawiam serdecznie wszystkich zagladajacych tu. Dziekuje za wszystkie Wasze mile slowa...

sobota, 2 marca 2013

Wymianka sloneczna- prezentacja. Byc kobieta. Spotkanie szoste.

2 marca- pokazujemy zatem prezenty z wymianki slonecznej, ktora organizowala Majalena na blogu Hand made by Majalena Wymianki u Majaleny obserwowalam juz od dawna, chcialam wziac udzial w ktorejs z nich- w wymiance zielonej, albo "Idzie zima". Jakos mi sie nie udawalo... A tym razem tak! I jestem bardzo zadowolona :)

Bylam w parze z Iwona z bloga Tworczy Kacik Dostalam same wspanialosci! Zobaczcie!

Gazetki, ksiazeczka o szydelkowaniu (Bardzo inspirujaca- spodobalo mi sie kilka projektow np. bransoletki), kordonki, puder do kapieli, pomadka ochronna, slodycze, herbatki, kawki, szydelko nr 1,2, bransoletki, sloneczna kartka i zakladka do ksiazki, notes w optymistycznej zolci, karczochowe jajka... Naprawde wspaniale prezenty :) Serdecznie dziekuje Iwonko! A tutaj jeszcze zblizenie na prace Iwonki:

Notes:
Karczochy:


Zakladka i bransoletki:


A tutaj zawartosc mojej paczki:
Pojechaly tez nasionka nasturcji :) Sezon ogrodowy juz calkiem blisko :) Czy wiecie, ze kwiaty nasturcji mozna jesc, a nasiona zalac octem i zjadac jak kapary? ;)

Te zas prace wykonalam ja- sloneczko, ktore moze byc tez poduszeczka na igly albo maskotka:


Zolta, sloneczna serwetka:


Zolta cytrynka- podkladka pod kubek:


Bardzo dziekuje za udana wymianke :) Pozdrawiam dzis szczegolnie slonecznie :)

Jeszcze kilka slow o spotkaniu szostym w zabawie "Byc kobieta" Mielismy sie wybrac na spacer i szukac wiosny ;) Tydzien dosc mocno zawalony u mnie... Dopiero wczoraj po probie choru mialam nieco czasu na spacerowanie. A bylo juz ciemno, zdjec zatem nie posiadam. natomiast zauwazylam zdecydowana zmiane w... powietrzu- iscie juz wiosennym, ktore powdychalam sobie po prostu pelnymi plucami i poodychalam przepona zupelnie, jak na probie choru ;) Wiosno, przybywaj! ;)

Acha, co mnie niezmiernie cieszy- jak na razie udalo mi sie zdobyc 1 punkt  wyzwaniu kwiatowam u Totki :)

Dziekuje za glosy, odwiedziny w blogu i komentarze :)