O, mydelka juz wskakuja do swoich nowych ubranek ;)
A potem do lazienkowego koszyczka, zeby w lazience ladnie pachnialo i wygladalo...
Do koszyczka z mydelkami dolozylam jeszcze tasme z koronki brugijskiej
Jeszcze obiecany wiersz. Nie bede sie sporo rozpisywac o mojej babci, niech zrobi za mnie to ten wiersz napisany przeze mnie bardzo dawno temu:
Babciu
Babciu, nie odchodź daleko,
nie chcę cię znowu utracić.
-Jestem na łące, nad rzeką
siano idę w kupki grabić.
Babciu, ty nie bądź tam długo,
mam tak daleko do nieba.
-Ide tylko na podwórko,
kurom dać jeść przecież trzeba.
Babciu, ty na mnie poczekaj
chcesz mnie zostawić tu samą.
-Idę napiję się mleka
z tego, co bylo na rano.
Babciu, nie odchodź w to miejsce,
które nazywa sie "wieczność".
-Ale ja ciągle tu jestem
moje kochane ty dziecko.
nie chcę cię znowu utracić.
-Jestem na łące, nad rzeką
siano idę w kupki grabić.
Babciu, ty nie bądź tam długo,
mam tak daleko do nieba.
-Ide tylko na podwórko,
kurom dać jeść przecież trzeba.
Babciu, ty na mnie poczekaj
chcesz mnie zostawić tu samą.
-Idę napiję się mleka
z tego, co bylo na rano.
Babciu, nie odchodź w to miejsce,
które nazywa sie "wieczność".
-Ale ja ciągle tu jestem
moje kochane ty dziecko.
dla mojej babci, ktorej już nie mam...
A teraz zmykam, bo musze jeszcze sporo marchwi z mojego ogrodka oczyscic i wlozyc do woreczkow do zamrazarki, tutaj jeszcze dla was wyzwanie w tym temacie:
Zmykam, zycze dobrej nocy :) I dziekuje za wszystkie wasze dobre slowa pozostawiane tutaj...
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)



.jpg)