Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swieczniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swieczniki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 marca 2019

Światem malowane plus lift

Witajcie! Troszeczkę już działam po feriach. Bo muszę powiedzieć, że w ferie nic nowego nie powstało. A tymczasem chcę pokazać Wam dwie prace w dwóch różnych technikach, ale w tej samej kolorystyce- eleganckim granacie.

Szydełkowe świeczniki...


...które wieczorami roztaczają przepiekną grę świateł i cieni.


Jeśli macie ochotę na zabawę światłem i cieniem dołączcie koniecznie do wyzwania w Klubie Twórczych Mam- Światłem malowane.


Kartka urodzinowa w grancie.





Na kartce zobaczycie papiery Galerii Papieru z kolekcji Królewski romans, oraz Craft O'clock Ladies and Gentleman. Kupiłam je jakoś latem, ale do tej pory nie miałam pomysłu na nie, ale: Co się odwlecze, to nie uciecze ;) Listki wycięte z darmowych gratisów digi od BloomCraft.

Kartka jest liftem racy Ani Grzybowskiej- Wyzwanie w Scrapkowo.pl.



Ciekawe w stronę jakiego koloru skieruje się jeszcze moja uwaga? A Wam dziękuję za Waszą uwagę! :) Pozdrawiam!

wtorek, 4 sierpnia 2015

Relacja z przyklasztornych targow rekodziela, chabrowy swiecznik

Witajcie, tak jak obiecalam mam dzis dla was relacje z Przyklasztornych targow rzemiosla we Frauenzell, na ktorych mialam okazje byc w ubiegla niedziele. 
Klasztor:



A pod klasztorem jarmark rzemiosla.


Stoisko z bawarskimi strojami ludowymi, rozczulily mnie zwlaszcza rozmiary dzieciece.


Ceramika.


Szycie i bizuteria.


Wachlarze.


Jeszcze raz bizuteria


Ogromne lapcze snow. Jeszcze takich nie widzialam.


I wiele innych ;) bylo naparwde inspirujaco. Siotrzyczki tez wystawialy: nalewki, dzemy, konfitury, serwetki, ozdobne misy ceramiczne i drewniane, itd...
I jeszcze nieco krajobrazow:


Bawarska kapliczka.


Powiem, wam szerze, ze lubie te Bawarie. Naprawde dosc przypomna Polske...

Na Jarmarku kupilam sobie malenkiego aniolka zawieszke.



Potem jeszcze w domu zrobilam sobie chabrowy swiecznik:






Filc, material w pepitke, jakies wstazeczki, klosy zboza i chabry :) Nie obawiajcie sie, ze beda nietrwale, chabry znakomicie nadaja sie do suszenia na suche bukiety :)

Chabrowy swiecznik wedruje oczywiscie do kwiatowego wyzwnia u Agatki w Kreatywnym bazarku.


Jest to tez propozyja do wyzwania na blogu Kwiatu Dolnoslaskiego w Klosach zboza.


Ale sie pieknie zrobilo, prawda) Uwielbiam dojrzale zboza...

Pozdrowienia kochani!

piątek, 23 maja 2014

Kolorowe swieczniki, oraz troche chwalipiectwa ;)

Swiecznik to kolejny temat wyzwania u Danusi, a kolory to zadanie, jakie tym razem postawila Diana. Zatem u mnie dwa w jednym. ;) A poza tym to poszlam na "latwizne", ze tak powiem... ale nie do konca. Bedziecie mogli sie przekonac za chwile o tym, ze ta "latwizna" ma pewien "haczyk"... A oto swieczniki, bo robily sie prawie same, wiec sa za trzy :) (Danusiu, mam nadzieje, ze to nie musi byc tylko jeden, a jesli tak to wybieram ten granatowy)







Collage dla Danusi:


Jak zobaczylam temat "swiecznik", pomyslalm: o nie, ja poprosze jakis bardziej "dziergajacy" temat np. serwetka zrobiona od podstaw ;) Chce cos udziergac i koniec. No i tak w zasadzie sie stalo- udziergalam na drutach nr 4 z bawelenki prostokat (20 oczek, 30 rzedow- gladki jersay). Nastepnie zrobilam rzezbiarska instalacje z folii aluminiowej, gumki i szklanki o srednicy 4 cm.


Potem dziergadelko ukrochmalilam i przypielam szpilkami fantazyjnie na mojej konstrukcji z folii aluminiowej.


Po wyschniecu zabralam szpilki i folie. Ma koniec jeszcze spryskalam bezbarwnym lakierem i juz mozna wkladac podgrzewacze do herbaty :)



A teraz pora na "haczyk". Otoz przy tworzeniu tych drobiazgow inspirowalam sie wspolczesna sztuka uzytkowa. Popatrzcie na przyklady:



To dziela Ruth Asawa, amerykanskiej artystki  z lat 50tych ubieglego wieku. 


A ta lampa do dzielo mlodego koreanskiego artysty Kwangho Lee (ur.1981), ktory przyznaje, ze inspiracja do jego dziel byla dziergajaca na drutach mama. Czemu wiec nie wydziergac przedmiotow codziennego uzytku? Wiem, ze moja "sztuka" dosc daleko jest od tych znakomitych przykladow, ale sama mysl wydaje mi sie ciekawa.




A tu jeszcze jeden swiecznik, ktory zrobil dla mnie na dzien matki moj starszy synek:


To nasza inspiracja do wyzwania Zrobione z mama w Klubie Tworczych Mam: zachecam was z waszymi pociechami do wziecia udzialu :)



A na koniec jeszcze pora pochwalic sie :) Calkiem niedawno dostalam wyroznienie w Szufladzie" w specjalnym kulinarnym wyzwaniu. Widac oplacilo sie doswiadczenie zdobyte w gotowaniu, pieczeniu i prowadzeniu kulinarnego bloga od prawie 4 lat :) Niebawem urodzinowy konkurs w kulinarnym blogu, zapraszam zatem do odwiedzin tam.


A tutaj ksiazka, ktora podarowala mi kolezanka z Klubu dla Mam:


I juz na samiusiki koniec tego i tak  bardzo dlugiego postu, jesli wciaz wam malo do poczytania o mnie to zapraszam was do cyklu Znalezieni w Szufladzie, gdzie tym razem ja goszcze :)



Zycze wam milego weekendu kochani :)

środa, 20 listopada 2013

Dzieci! (Nie) bawic sie ogniem!

No, niby tak, dzieci nie powinny sie bawic ogniem. Ale moja strsza pociecha to maloletni piroman. Bardzo interesuje sie ogniem, paleniem ognisk, sam sobie majsteruje fajererki sylwestrowe, pochodnie, zimne ognie, wybuchajace wulkany... Wszystko oczywiscie na niby, ale i tak uwazac trzeba bardzo mocno. Postanowilam dzis zatem nieco zaspokoic te jego "ogniowe pragnienie" i wspolnie bawilismy sie ogniem. Oczywiscie wszystko pod okiem mamy i w czasie poobiedniej drzemki mlodszego- 2 godziny minely nie wiadomo kiedy... A, ze dzien dzis typowo po listopadowemu pochmurny i ciemny, to zabawa byla przednia :) A oto jak wygladaly nasze "eksperymenty": Najpierw zapalilismy kilka swieczek- podgrzewaczy do herbaty. W tym czasie rozlupalismy kilka orzechow wloskich zawartosc oczywiscie zjadajac ze smakiem ;) Kiedy wosk w swieczkach calkowicie sie rozpuscil, przelozylam knociki od swieczek do polowek rozlupanych orzechow, uzupelnijac je woskiem- tak powstaly nasze swieczki w lupinkach orzechow :) Potem robilismy swieczniki z wydrazonych polowek pomaranczy- pomarancze nalezy przekroic na pol i wydrazyc zawartosc. Z tej zawartosci zrobilismy sobie potem pyszny sok- to jeszcze jeden eksperment pt. Jak sie robi sok pomaranczowy? ;) W lupinach od pomaranczy mozna powycinac dekoracyjne okienka. Potem wszystko ustawilismy na tacy i oto nasze efekty:



Uwzajcie, zeby nie ustawiac orzechow zbyt blisko siebie- lupinki moga sie zapalic! 

Poniewaz nam tak dobrze szlo, zrobilismy jeszcze domki- latarenki. Wystarczy wziac kartke ze zwyklego bloku rysunkowego, podzielic na 4 rowne czesci i juz mamy 4 sciany- dalsze dzialania to juz inwencja wykonawcow- trzeba wyciac okna i podkleic je przeswitujaca bibulka. Nastepnie sklejic na jednym boku. Potem w takim domku mozna umiescic swieczke i mamy latarenke. Oto nasze domki:



Ten mniej imponujacych rozmiarow to oczywiscie moj ;) Synek chcial miec wiezowiec!



Podobno w jednym z domkow zamieszkaly dinusie ;)

Uff, ale jestem zmeczona po dziesiejszym dniu, bo choc zabawa przednia, to uwazc trzeba ogromnie, zwlaszcza na rozlewajacy sie goracy wosk...

Swieczki z orzechow wloskich zglaszam do wyzwania w Klubie Tworczych Mam:



Zas domki-latarenki z okienkami do wyzwania cyklicznego u Modrak:


Ciekawa jestem, czy ktos z was skorzysta z naszych pomyslow? Serdeczne pozdrowienia dla czytelnikow bloga! :)