Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bolerko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bolerko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 grudnia 2018

Świąteczne dzierganie

Witajcie poświątecznie!


Choinka nadal stoi ;)
Święta minęły bardzo spokojnie, tak spokojnie, że mogłam usiąść i sporo podziergać. Dokończyłam spore projekty dziergane od dawna, wydziergałam też coś drobnego.
Na początek jednak chciałabym pokazać jeszcze ostatnią akwarelkę- świąteczną jemiołę.



Tę akwarelę zgłąszam do wyzwania w Art Piaskownicy- Kolory monochromatyczne.


O jemiole możecie poczytać w Klubie Twórczych Mam.

W Klubie Twórczych Mam także nowe wyzwanie dla dzieci- Gwiazda.
A tu nasze inspiracje:






A teraz pora pokazać ostatnie dzierganki.

Skończyłam zazdrostki do kuchni. Musicie mi uwierzyć, ze są dwie, ale okna leżą naprzeciwko, a nie obok siebie i nie da się zrobić zdjęć obu zazdrostkom jednocześnie.






Narzutka, bolerko? To taki szal przemieniony w bolerko. Dzierga się długi szal, a potem odpowiednio składa i zeszywa i uzyskuje takie bolerko.





A na koniec wydziergałam zakładki do książek na drutach. Długo poszukiwałam schematów, w końcu znalazłam na Raverly amerykańskie. Same wiecie, że amerykańska wersja dziergania nieco różni się od europejskiej. Na szczęście schematy były zrozumiałe. Zakładki znalazły sobie miejsce w szacownej "Kuchni Polskiej"- pozycji- encyklopedii, na którą zawsze mogę liczyć, jeśli chodzi o klasyczne polskie dania. Oczywiście na Boże Narodzenie jest w użytku prawie non stop. Właśnie z niej korzystałam w tym roku piekąc kruche pierożki do wigilijnej zupy grzybowej.





Oto pierożki:


Na koniec chciałabym podziękować za wszystkie życzenia świąteczne przekazane mi drogą pocztową, w mailach, przez Messenger, na blogu, Facebooku itp.

A tu to, co otrzymałam pocztą od kilku zaprzyjaźnionych duszyczek:


Od Diany i jej córeczki Ali


Od AsiB.






Od Alexa i Doris


Od Etoile.



Serdecznie dziękuję.

Jeśli macie ochotę wygrać moją szydełkową zakładkę do książki to zapraszam do poprzedniego posta.

Miłego wieczoru.

poniedziałek, 30 września 2013

Kremowe bolerko i wycieczka

Skonczylam kilka dni temu je robic.  Tak sie prezentuje:



Zblizenie na drewniane guziki:


oraz koronkowe rekawy:


Na modelce:


To juz drugi taki model- podobny pokazywalam wam tutaj: Bolerko.

Jak widac postawowy wzor taki sam, jak w tym pierwszym, zmienilam nieco rekawy- w poprzednim prawie wcale ich nie bylo, a teraz powstaly calkiem  spore rekawy w ksztalcie falbany. Tym razem guziki zamist troczka do wiazania.  Ja jestem zadowolona. Tak mi sie spodobalo, ze od razu zalozylam je na siebie i wczoraj na wycieczke z naszym chorem w nim pojechalam. Wystep udal sie znakomicie- wszyscy nam gratulowali wysokiego poziomu i bardzo sie im podobalo. Trafilismy tez akurat w te niedziele na jesienny jarmark rekodziela i rzemiosla artystycznego. Porobialm kilka fotek.

Tutaj wystepowalismy:


A tu juz stoiska z jarmarku. 
Stoiska z koronkami klockowymi- bardzo piekne! Wpadlam w absolutny zachwyt!


Pachworkowe torebki:



Wianki i figurki z suszonych kwiatow, slomy i siana: 


Bylo tez swietne stoisko z rzeczami z filcu, ale nie zrobialm zdjecia... Wycieczka byla udana, pogoda dopisala... :)

Popzdrowienia dla wszystkich czytelnikow bloga! :)

niedziela, 23 czerwca 2013

Bolerko

Ukonczylam moje bolerko, o ktorym pisalam tutaj.  Mialo wygladac nieco inaczej, mialy byc rekawy zrobione na drutach gladkim jerseyem, ale okazalo sie, ze jest za malo wloczki, wiec wokol pach porobilam falbanki. zamiast guzikow dalam troczki do wiazania przy szyji. Ogromnie mi sie spodobalo i od razu w nie wskoczylam i biegalam przez caly dzien.





Wzorek zaczerpnelam z najnowszej "Malej Diany Ekstra. na druty na szydelko"- o tej- zdjecie, ale jak napisalam wyzej dosc sporo pozmienialam. Robilam tez szydelkiem nr 3,  anie 3,5, jak w oryginale.

Moja wloczka na sukienke jeszcze sie nie pojawila. Pozaczynalam juz cos innego ;) I chyba obrus znow sie doczeka, ze bedzie robiony, dopoki wloczka nie przybedzie. Osttanio lezal i odpoczywal ;) Czego nie mozna powiedziec o mnie ;P

Pozdrowienia!