Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

wtorek, 10 marca 2015

Dzien kobiet, dzien kobiet!

Na poczatku dziekuje za wszystkie mile slowa o mojej akwareli z poprzedniego wpisu. Na akwareli jest oczywiscie kobieta ;) Kto jeszcze nie widzial, to oczywiscie zapraszam ;) Przepraszam, ze jakos ostatnio z komentarzami nie tak, ale jakos ostatnio malo spraw ogarniam... Mam nadzieje, ze sie poprawie.

A jak u was minal dzien kobiet? Powiem wam, ze tu, w Niemczech, Dzien  Kobiet nie jest obchodzony. Choc ostatnio pojawiaja sie niesmialo jakies wzmianki i akcje, nawet w kwiaciarniach zaczynaja juz wietrzyc nosem niezly zarobek i cos sie zaczyna dziac ;) Powiem wam, ze moje chlopaki spisaly sie na medal, choc kwiatow nie bylo, jesli nie liczyc tego obrazka wykonanego z suszonych kwiatow:


Ja pomagalam oczywiscie w wycieciu owalanego okienka, a reszta to juz praca chlpoakow. Kwiatki zostaly ususzone juz w zeszlym roku i do tej pory jakos nie znalazly zastosowania, ale teraz mam bardzo dlugowieczny bukiet ;)

Wspolnie robilismy tez to:


Kto zgadnie co to jest? Otoz sa to pralinki... do kapieli!


Bylo tez cos pysznego do jedzenia, czyli pomaranczowy deserek:


Deser zostal wyprobowany juz kilka dni wczesniej, wiec byl robiony na bis. Przepis znajdziecie tutaj.

Jesli macie ochote pobawic sie i pokazac, jak swietowaliscie Dzien Kobiet to zapraszam do tej zabawy w Klubie Tworczych Mam:

http://klub-tworczych-mam.blogspot.de/2015/03/8-marca-dzien-kobiet.html

A jesli ktos bylby zainteresowany wykonaniem pralinek do kapieli, to chetnie podam przepis przy jakiejs innej okazji ;)
Pozdrawiam was wiosennie kobietki :)

12 komentarzy:

  1. Mój M się nie spisał. stwierdził, że to komunistyczne święto i powinno być dawno zniesione..... więc sama kupiłam sobie bukiet tulipanków :)
    Deser wygląda smakowicie
    i piszę się na przepis na pralinki kąpielowe
    Pozdrawiam http://mebelkidanielki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dostałaś uroczą karteczkę!
    Ja dostałam ośmiokilometrowy spacer i zapowiedź ,że będzie takich spacerów więcej...do dziś mnie wszystko boli:)))Na pocieszenie były czerwone tulipany:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No, chłopaki się postarali :-)

    Jak to za Odrą się nie świętuje? A to skąpiradła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to bylo kiedys takie komunistyczne swieto, wiec w zachodnich Niemczech w ogole nie istnialo...

      Usuń
  4. Kartka bomba, widać że chłopaki się postarali, i robili z myślą o mamie :)
    Ja dostałam bukiet tulipanów a do tego szlifierkę i pistolet na klej na gorąco, sama chciałam hi hi.
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczną kartkę Ci faceci zrobili i jeszcze wspólna praca nad mydełkami chyba rzeczywiście miałaś święto, bo który facet by się za to chwycił hihi ;).

    Ja miałam bardzo udany Dzień Kobiet :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Chłopaki spisali się na medal. Deser wygląda apetycznie . Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie mieć taki dzień, mój też był cudny!! ;-))

    OdpowiedzUsuń
  8. Suuper spedzilas Elu Dzien Kobiet :) Sliczna karteczke dostalas :) Przepis na ta pysznosc przeczytalam ,pomarancze juz mam ,jeszcze tylko jablka musze kupic :) A wiec moze dzisiaj sprobuje zrobic jak sie uda :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)