Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 12 czerwca 2013

Probki

Ciagnie mnie ostatnio do azurow i do wiekszych projektow. Zwykle nie robie probek ale, jak mam w planie ubrania to tak. Oto probka pierwsza:


Wloczka 100 % bawelny. Nazywa sie Sonja. Ma z tego powstac bolerko. Wloczke juz wam pokazywalam kiedys, ale chyba musze dokupic, bo sie troche przeliczylam w obliczeniach i chyba bedzie za malo. Jeszcze zobaczymy. Zaczelam juz robic tyl- bardzo przyjemnie sie szydelkuje i szybko- szydelko nr. 3. Mam juz tyle:

A oto druga probka- mocno sie przy niej naglowkowalam, prulam swoje dzielo wielokrotnie, ale chyba nareszcie wiem, o co chodzi w tym wzorku. Probka nadal nie jest idealna. Wzorek odrysowalam do swojego notatnika i chyba niezbyt dokaldnie, glownie trudnosci sprawialo mi wykonczenie brzegow- srodek byl ok.

Probka ta powstala w ramach wspolnego szydelkowania, ktore rozpoczela Kasia z bloga Kasiukowe Prace Szydelkowe.


Ciekawa jestem, czy wytrwam w tym projekcie i jak dlugo mi sie zejdzie? ;) Musze jeszcze dokupic odpowiednia wloczke...

Pozdrawiam, mocno roboczo dzisiaj... ;) W planie trzecia probka- na druty, tez sie jeszcze z tym zejdzie.

10 komentarzy:

  1. Jeej ale Ci to szydelkowanie wzorkow suuper wychodzi :):) Ja jak na razie boje sie za takie wzorki zabierac :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie trudny ten wzorek- hjak chcesz posle Ci schemat :) Ty masz podobnie z szydelkowanie, jak ja z dzierganiem
      na drutach... ;)

      Usuń
  2. Ładne są te wzorki.Czekam na efekt końcowy.Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam andzieje, ze przynjamniej z jedna robotka sie szybko uporam ;) dziekuje i pozdrtawiam!

      Usuń
  3. śliczne są te próbki i wzorki :) powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj ja to niestety nie miałabym cierpliwości do takich robótek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie to uspokaja ;) Podobno to lepsze niz joga. Pozdarwiam Grazynko, pysznosci sa u Ciebie :)

      Usuń
  5. Podziwiam cie,że robisz próbki mi nigdy się nie chce:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi zdarza się zmobilizować. Paradoksalnie - coraz częściej, bo wiem, że to się opłaca. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)