Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 5 listopada 2014

Wspolne czytanie i dzieragnie :)

Oto co sie dzierga i czyta u mnie w tym tygodniu:

 
Ksiazka wciaz ta sama, ale mam wrazenie, ze tempo czytania nieco mi wzroslo, gdyz w ciagu tygodnia przyczytalam prawie sto stron. Teraz zostalob juz tylko 300 ;) Choc powiem wam szczerze ze niektore lektury w moim wykonaniu az sie o takie "powolutkie" tempo prosza ;) Zas moje aktualne robotki to bordowy bezrekawnik z alpaki, rozowy szaliczek z favorito oraz bieznik z aniolkami. Jak na razie najbardziej do przodu "poszedl" bieznik, szaliczek tez  by poszedl, ale troche mnie on nudzi, bo wciaz trzeba na przemian robic te same rzedy. Zas bordowy bezrekawnik robi sie od dolu i zaczyna od szydelkowej bordiury, a  potem "przeskakuje" na druty. Myslam, ze bordiura pojdzie na koniec, ale chyba ten sposob tez jest ciekawy.
 
Dzisiejszy wpis uczestniczy w akcji u maknety.

 
Dzis tak nieco krociotko... A jutro szykuje sie na sniadaniowe spotkanie robotkowe w Regensburgu!:) Oj, co to bedzie? Czy sie z tubylczymi dziewiarkami dogadam? I wcale nie chodzi mi o znajomosc jezyka....
Pozdrowienia kochani...

poniedziałek, 3 listopada 2014

Sniadanie na swiecie- spotkanie czwarte

No i nastal, kochani, chlodny i ciemny listpad. No, nie napisze, ze jest ponury, bo jak dla mnie nie jest, skoro niebawem moje urodziny i imieniny ;) Tenze listopad wraz z moimi blogowymi kolezankami postanowilam wam tez nieco ocieplic w naszym cyklicznym sniadaniowym wyzwaniu.... no, ale o tym, za chwilke, bo teraz pora przedstawic prace z poprzedniego odcinka oraz punktacje za ten odcinek i punktacje ogolna. W pazdzierniku bylismy w Rosji i oto jakie prace przedstawily uczestniczki wyzwania:

Stokrotka przygotowala jajo Faberge rodem z carskiej Rosji


KasiaN wraz z corka Iza zrobily cala rodzine matrioszek wykonanych w roznych technikach:


A CreaDiva czestuje nas ruskimi pierogami w towarzystwie szydelkowej matrioszki:


Prawda, ze piekne prace?

A teraj przedstawiam punktacje naszego jury po tym odcinku:
CreaDiva- 3 Pkt.
Stokrotka- 2 Pkt.
KasiaN- 1 Pkt.
A oto klasyfikacja po 3 spotkaniach:

CreaDiva- 8 Pkt.
Stokrotka- 7 Pkt.
KasiaN- 2 Pkt.
Klimju- 1 Pkt.

A teraz juz pora dowiedziec sie dokad podrozujemy tym razem.  Tym razem pora przeniesc sie na drugi koniec kontynentu, w bardziej cieplejsze regiony Europy, czyli... do Hiszpanii! Do Hiszpanii zaprasza was Diana, ktora jest gospodynia tego spotkania, zajrzyjcie zatem koniecznie do jej bloga!


A oto moje hiszpanskie sniadanie:





W moim hiszpanskim sniadaniu, jak widac glowna role zagrala hiszpanska pomarancza- najslynniejsza jest ta z Sewilli i jest skladnikiem pomaranczowej konfitury. Sezon zbioru owocow cytrusowych w Hiszpanii niebawem sie zacznie, choc szczytem sezonu jest styczen i luty, to owce te zaczyna sie zbierac juz od konca listopada. Niebawem pojawia sie w naszych sklepach :) zatem i u mnie oprocz hiszpanskich magdalenas- klasycznego sniadaniowego wypieku w Hiszpani (po przepis zapraszam was tutaj) pojawily sie pomarancze prawdziwe i dziergane, serwetka  w kolrze pomaranczy, takze sok pomaranczowy i konfitura z pomaranczy ( przepis tutaj). Zrobilo sie zupelnie pomaranczowo i slonecznie w ten ciemny listopadowy poranek ;)









A skad takie moje pomaranczowe skojarzenia? Oto zdjecie, jakie udalo mi  sie pstrykanc kilka  lat temu na Teneryfie, ktora to przepiekna hiszpanska wyspe udalo mi sie zwiedzic. 


Do tej pory nie moge zapomnie pomaranczowych drzewek i pomaranczy na wyciagniecie reki ;) 

Nie mozemy zapomniec o tym, ze Hiszpania to nie tylko kontynet, ale tez wyspy: zarowno te na Morzu Srodziemnym: Ibiza, Majorka, Minorka, jak tez i Wyspy Kanaryjskie na Oceanie Atlantyckim zaledwie  150km od wybrzezy Zachodniej Afryki. Musze wam powiedziec, ze klimat na Teneryfie jest cudowny. Na Teneryfie znajduje sie najwiekszy szczyt Hiszpanii- wulkan Pico del Taide.




 Z Hiszpania skojarza sie wam zapewne jeszcze i inne rzeczy: byki, torreadorzy, flamenco, szlak Sw.Jakuba i charkterystyczne muszle, sjesta, slynne malrstwo np. Valesqueza, Goi, czy Dallego, zabytki architektury mauretanskiej w Alhambrze, a moze... haft hiszpanski ;) Mam zatem nadzieje na koleja pyszna zabawe z wami :) 
Zapraszam tez do blogow wspolorganizatorek wyzwania  na hiszpanskie inspiracje: Wioli, tynki oraz oczywiscie hiszpanskiej gospodyni Diany. 

Zasady wyzwania: 

1. Udzial moga wziac osoby posiadajace bloga o tematyce zwiazanej z rekodzielem.
2. Prace uczestniczace w wyzwaniu maja byc zrobione  w terminie podanym w danym temacie wyzwania, zwiazane scicsle z tematem, nigdzie wczesniej niepublikowane. Praca musi byc zwiazan z podanym tematem wyzwania. Mozna zglosic tylko jedna wczesniej niepublikowana prace przez jednego uczestnika. Technika wykonania prac dowolna, jednak maja to byc prace handmade. Nie ma obowiazku wykonania potrawy zwiazanej tematycznie z wyzwaniem (choc byloby to mile widziane, ale rozumiem, ze nie kazdy ma zaciecie kulinarne) Linki do wpisow z wykonanymi dzielami pozostawiamy w komentarzu pod tematem wyzwania na jednym z blogow organizatorek.
3. Na blogu nalezy zamiescic aktywny banerek przekierowujacy do wyzwania, a we wpisie dotyczasym danego tematu banerek odnosny do tematu.
4. Przewiduje sie 8 spotkan cyklicznych.
5. Wyroznienia przyznaja osoby organizujace wyzwanie cykliczne  (karto_flana, Diana P., Wiola, tynka)
6. W poszczegolnych tematach przewidziane sa nagrody, osoba o najwiekszej liczbie punktow we wszystkich wyzwaniach otrzyma laczna pule nagrod ze wszystkich tematow.

Milej zabawy i powodzenia!



Serdecznie pozdrawiam i zachecam do udzialu w wyzwaniu :)

środa, 29 października 2014

Probki, czapki, mandala, wspolne czytanie i dzieraganie

Witajcie w srodowy wieczor :) Moj nowy koszyk na wloczki wlasnie zapelnil sie swieza dostawa wloczki- pogoda u nas zimna, ale czasem zza mgly znad Dunaju wyjrzy nieco chlodnego slonka.


A poniewaz juz chlodno to z tej wloczki ma powstac rozpinany dluzszy sweterek. Ostatnio obkupilam sie nieco na zime, oprocz tej kupilam jeszcze jedna wloczke z ktorej tez ma byc otwarty sweter- ale bez guzikow z szydelowych kwadratow. Do tego wyciagnelam alpake, ktora juz od czerwca czeka na swoja szanse. Ma byc z niej bezrekawnik z szydelkowa bordiura. Jak na razie to ja jestem w wirze robienia probek z tego wszystkiego. Na dzisiejszym zdjeciu do srodowej akcji u maknety zobaczycie zatem niektore z nich- jest juz probka szydelkowa z rozowej wloczki, jak tez probka "drutowa"z bordowej alpaki. Do zrobienia jeszcze probka z melanzowej wloczki z kropla zolci.


Probka z alpaki w szczegole prezentuje sie tak:




Bardzo latwy i przyjemny azurek :) Hmm, spedzialam nad nim ze 2 dni, troszke jeszcze azurki to dla mnie wyzsze wtajemniczenie, wiec zanim uzyskalam ten efekt bylo chyba z 10 pruc, ktorym towarzyszyl gniewne i bojowe okrzyki: "Jak ja nienawidze robic na drutach!" Az w pewnym momencie po prostu cos zaskoczylo i cala probke wykonalam w ciagu 15 minut ;) A wam jak sie ten azurek podoba? Probke sobie zachowam  i w razie co bede kontrolowac, czy wszystko jest ok. Poza tym oryginal sweterka (Z wloczki firmy Online) byl z jedwabiu, a ja mam alpake, ale mysle, ze to rownie szlachetny material i sie z pewnoscia ten wzor sprawdzi.  Po za tym w toku mam takie prace, jak filetow szydelkowy bieznik oraz azurowy szaliczek z rozowej welny, z ktorej robilam czapke- taka robotka do ktorej nie trzeba schematu i robi sie ja z glowy. Ksiazka nadal ta sama od 3 tygodni, ale hurra udalo mi sie przekroczy 100 stron! Do przeczytania pozostalo jedynie 400... ;) Moze do konca roku skoncze, co?

A wracajac do czapki, to zrobilam juz druga dla kolezanki, ktorej spodobala sie pierwsza i czeka teraz na odbior, niech kolezanka wybiera, ktora woli, bo druga zrobilam nieco inna tj. w innej konstelacji kolorystycznej paskow. Na ogrodzeniu zawisly zatem juz dwie czapki. 


A wy ktory uklad kolorstyczny wolicie? 

Jak siedzialam na tarasie z robotka, to zmarzla mi glowa, zatem porwalam jedna czapke i zalozylam:


Mimo dziurkowanego wzorku jest w niej cieplo :)

A teraz pokaze moja skonczona mandale:



Co do skonczenia to jest w niej jeszcze kupa nitek do zaszycia, ale na razie jakos nie pale sie do tego. Z mandali ma powstac poszewka na poduszke, tylna strone doszyje z materialu, jak tylko bede mogla ;)

Kurcze jakis megadlugi post mi dzisiaj wyszedl. No, ale moje dzieci maja wlasnie jesienne ferie przez caly tydzien, wiec zanadto czasu nie bylo, wiec poszlo dzis wszystko na raz. Na koniec jeszcze schemat do pokazywanej niedawno fioletowej lapki kuchennej, kilka osob bylo nim zainteresowanych.  Schemat z ostatniego numeru pisma "Peppige Topflappen".


Koniec postu! :P Na koniec, jak zwykle, pozdrowienia i podziekowania za wszystkie wasze dobre mysli i slowa :)

niedziela, 26 października 2014

Dyniowo

Dzis bedzie u mnie dyniowo :) Prawda, ze dynia ma sliczny kolor i ksztalt? Kazdy znajdzie cos dla siebie. Moze spodoba sie wam "niezwykly" wazon ze zwyklej dyni?



Jak go wykonac? Dynie hokkaido, lub inna umyc, sciac czubek i wydrazyc wnetrze z pestkami. W srodek wstawic sloik napelniony wody a do sloika kwiaty. Na dyni "wygrawerowac" czubkiem noza dekoracyjne wzorki. To juz ostatki moich kwiatow z ogrodka. Prawda, ze pieknie komponuja sie z dynia? A moze macie ochote sprobowac dyniowych muffinkow?




Przepis na moje dyniowe muffinki znajdziecie, jak zwykle w moim kulinarnym blogu: Muffinki z dynia. Zapraszam was tez tam po inne dyniowe przepisy z mojego bloga: konfitura z dyni, pure z dyni, babka dyniowo-czekoladowa. A jesli ciagle wam malo, to na kulinarnych blogach wlasnie trwa Festiwal dyni, moze znajdziecie tam cos dla siebie?


Moi chlopcy zrobili halloweenowe glowy z dyni:


Do jednej nawet porwali moja dopieroco zrobiona czapke, twierdzac, ze dyni jest zimno  w glowe. 



A tak sie prezentuje juz sama czapka:


Czapke zrobilam z resztek wloczki od mietowego topu, ktory pokazywalam niedawno. A poniewaz przypadla do gustu mojej kolezance, to juz robi sie kolejna bardzo podobna.

Do dyniowej zabawy zaprasza was Klub Tworczych Mam:


A ja mam dla was niedzielne pozdrowienia :) Mam nadzieje, ze wyspaliscie sie dzisiaj, bo bylo przestawianie czasu  i odzyskalismy te jedna zgubiona godzine :)

środa, 22 października 2014

W koszu

Dzis pokaze wam nowe "mieszkanko" dla moich robotek i wloczek. Wydziergalam i wyfilcowalam sobie taki kosz:



 
Koszyk szybko sie zapelnil:

 
Pod spodem koszyka najnowsze lektury, czyli wszelkiej masci schematy, gazety itp ;) A w koszyku: mandala prawie juz skonczona, serwetka z elementow zielono- czerwona, ze 3 pary drutow, klebki... Ksiazki aktutalnie czytanej nie pokaze, bo jest to wciaz ta sama, co tydzien temu. Chyba musze sie przyzwyczaic, ze czytam ja tak wolno- ledwie po pare stron dziennie... To moje dzisiejsze zdjecie do srodowej akcji u maknety:
 
 
Natomiast sam kosz to propozycja do cyklicznego wyzwania u modrak:
 
 
A teraz zmykam do innych zajec, pozdrawiam serdecznie kochani!

poniedziałek, 20 października 2014

Zamek i jeszcze troche portretow

Jakies dwa miesiace temu chyba obiecalam pokazac jeszcze troche moich dawnych portretow, slowo sie rzeklo, wiec obietnice pora spelnic.

 czarna kredka

 rysik

  rysik

 olowek + czarna kredka

  czarna kredka

  olowek stolarski


 olowek

  olowek

Limitu portretow jeszcze nie wyczerpalam, jest ich jeszcze sporo, sporo wiecej, ale chyba na tym poprzestane z pokazywaniem ich tutaj. Pora wrocic do terazniejszosci... 
A tu mam dla was jesienny  pejzaz z zamkiem wykonany kilka dni temu kredkami swiecowymi (Ciekawostka: ten zamek to jest jakies 2 km stad :) )


Moze tez macie ochote wykonac jakas prace z zamkiem (Moze to byc tez zamek blyskawiczny albo zamek w drzwiach) i zglosic ja do wyzwania goscinnej projektantki w Klubie Tworczych Mam?


Dzisiaj juz zmykam! Dziekuje za mile komentarze i wizyty w moim blogu :)