Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

piątek, 19 września 2014

Koronkowa robota+ jeszcze jeden wiersz

Za oknami jakas bardzo poznoletnia burza: niebawem pierwszy dzien jesieni... dla mnie data tez bardzo szczegolna, bo sa to urodziny mojego mlodszego synka. Niebawem bede miala w domu trzylatka! No, ale wracajac do tematu postu, to w ramach koronkowej roboty zrobilam dwa pokrowce na mydla, korzystajac ze schematu od Krysi z bloga CreaDiva.



O, mydelka juz wskakuja do swoich nowych ubranek ;)



A potem do lazienkowego koszyczka, zeby w lazience ladnie pachnialo i wygladalo...


Do koszyczka z mydelkami dolozylam jeszcze tasme z koronki brugijskiej







Tasma moze byc tez bieznikiem, albo posluzyc za ozdobe polkiw lazience, czy kuchni.  Wszystkie te prace powstaly jako inspiracje do wyzwania w Klubie Tworczych Mam


Jeszcze obiecany wiersz. Nie bede sie sporo rozpisywac o mojej babci, niech zrobi za mnie to ten wiersz napisany przeze mnie bardzo dawno temu:

Babciu

Babciu, nie odchodź daleko,

nie chcę cię znowu utracić.

-Jestem na łące, nad rzeką

siano idę w kupki grabić.



Babciu, ty nie bądź tam długo,

mam tak daleko do nieba.

-Ide tylko na podwórko,

kurom dać jeść przecież trzeba.



Babciu, ty na mnie poczekaj

chcesz mnie zostawić tu samą.

-Idę napiję się mleka

z tego, co bylo na rano.



Babciu, nie odchodź w to miejsce,

które nazywa sie "wieczność".

-Ale ja ciągle tu jestem

moje kochane ty dziecko.
dla mojej babci, ktorej już nie mam...
A teraz zmykam, bo musze jeszcze sporo marchwi z mojego ogrodka oczyscic i wlozyc do woreczkow do zamrazarki, tutaj jeszcze dla was wyzwanie w tym temacie:


Zmykam, zycze dobrej nocy :) I dziekuje za wszystkie wasze dobre slowa pozostawiane tutaj...



środa, 17 września 2014

Szybko

Witajcie :) Witam srodowo, dziergalniczo i czytelniczo. W mojej srodowej "pracowni" dzis mocno czerwono. Z ta czerwienia tez juz sa zwiazane pewne plany... ;) Na pierwszym planie jesienny kardigan, ktorego juz calkiem duzo, a na drugim mandala, ktora udalo sie podciagnac nieco w weekend. Mandala juz zaliczyla pierwszy etap wspolnego dziergania, ale sie wzielam za nim, bo sie zawstydzilam, ze tak malo mam, a inni tak duzo. Poogladac mozecie inne prace- mandale tutaj.



Czytam wciaz te sama ksiazke, ale idzie nieco lepiej. Zobaczycie tez moje najnowsze nabytki gazetkowe :)

Akcje Wspolne czytanie i dzierganie prowadzi makneta.


A teraz pora pokazac fioletowa chuste, choc to raczej apaszka. Dziergana z Seidany (Firma Junghans Wolle) szydelkiem nr 2,5. Dlatego rozmiar nie jest az tak duzy.






I co myslicie?

Koniecznie tez musicie zajrzec do drugiej edycji Wloczkowych Afirmacji w blogu Galeryjka za miastem!

Serdecznie pozdrawiam! Dziekuje za pozostawiane cieple mysli i slowa :)

wtorek, 16 września 2014

Rozwiazanie zabawy "Oddam w dobre rece", oraz obrazek z liskami na pocieszenie ;)

Dzis zrobilam losowanie moich gazetek z zabawy "Oddam w dobre rece". Do zestawu nr 1 zglosilo sie 10 osob:



A do zestawu nr 2 zglosilo sie z 7 osob:



A nagrody wedruja do:




Natomiast nagrode niespodzianke w postaci jednego numeru "Malej Diany Lubie szydelkowac" nr  9/2013 otrzymuje: Kijankowo (przepraszam za brak relacji fotograficznej ;) )

Serdeczne gratulacje! Wszystkie wygrane osoby prosze o skontaktowanie sie ze mna w celu odebrania nagrody np. poprzez formularz kontaktowy mojego bloga, lub pozostawienie w komentarzu adresu e-mailowego.

Na pocieszenie dla tych, ktorym sie nie udalo, jak rowniez dla wszystkich zagladajacych do bloga mam jesienny obrazek z liskami, ktory moze byc ozdoba korytarza, lub dzieciecego pokoju.



Jest to moja propozycja do wrzesniowego wyzwania Szuflady


Powiem wam w sekrecie, ze ten obrazek tez juz jest dla kogos przeznaczony... ;)

Pozdrowienia kochani, za chwile wroci moj juz drugoklasista ze szkoly :)

piątek, 12 września 2014

prawie jesienny wiersz

Dzis bedzie nieco inaczej. Wlasnie za okami pada mocny deszcz. A ja mam dla was moj wiersz, ktory powstal podczas spacerow z moimi dziecmi jeszcze kilka dni temu, gdy bylo jeszcze takie sliczne pozne lato.

wiersz prawie jesienny

Jeszcze do jesieni daleko
jeszcze wszędzie zielono.
Dziś idziemy nad rzeką
tam, gdzie zawsze, znajomo.

Myślę: jak tu pięknie,
łąka cała w słońcu jaśnieje
a nad łąką motyle...
i jest prawie tak, jak u siebie.

Jeszcze lato, choć już koniec.
Zamyślone jarzębiny rumienią się
na brzegu drogi kędzierzawe.
Ty idź dalej, nie czekaj- ja zostanę.

11.09.2014
                                   
                                 moim dzieciom





Zapraszam do mojego cyklicznego wyzwania, gdzie u mie gosci juz babie lato w Kanadzie:



Na dzis tyle. Mialam porobic zdjecia apaszki, ale w zwiazku z pogoda musi to poczekac... Zycze wam milego weekendu kochani ;) Pozdrowienia!

PS: wiecej moich wierszy: tutaj.

środa, 10 września 2014

Duzo

Sama widze, ze duzo dziergam ostatnio. Tym razem zdjecie do srodowej akcji u maknety Wspolne dzieraganie i czytanie przedstawia zakatek na komodzie w jadalni, gdzie "lezakuja" moje robotki. Chyba duzo tego ostatnio...


Na pierwszy plan wysuwa sie jesienny  kardigan ze wspolnego dziergania. Powiem szczerze, ze nie spodziewalam sie, ze przez tydzien go az tyle przybedzie. Zrobilam juz do pach.  Obok mietowy top, czerwony kordonek na nowy projekt i cala masa bawelenek do mandali. Jest jeszcze klebuszek maly od fioletowej chusty- apaszki. Melduje, ze juz skonczylam i pokaze wam ja niebawem, jak tylko poddam ja drobnym zabiegom upiekszajacym. Zobaczycie tez obszydelkowany kamyk-przycisk do papieru (jeden z wielu), ktory przydaje sie do obiazania papierowych wzorow na stole, na tarasie. Oraz zielony kubek, w ktorym przechowuje szydelka, centymetr krawiecki, a nawet olowki. Jest tez ksiazka, do ktorej co nie bardzo moge sie "wciagnac", ale czytam wtrwale, moze sie uda niebawem skonczyc?


Moj colour blocking pasiak- cardigan ze wspolnego dziergania pretentuje sie tak:


Jak szkoda, ze na zdjeciach tak ciezko uchwycic czerwien, zawsze mam  z tym problemy. Lawendowy i fioletowy wyszyly super, a dwa odcienie czerwieni zupelnie rozmyte. W naturze prezentuja sie o wiele lepiej.



Jeszcze na koniec chcialam sie wam pochwalic, ze od dwoch dni w naszym domu jest przedszkolak :) Dumna jestem z niego :) Pozdrowienia kochani, a jesli ktos ma ochote na rozdanie to zapraszam do poprzedniego postu. Szybko, bo termin niedlugi :)

poniedziałek, 8 września 2014

Oddam w dobre rece!

Powakacyjne porzadki w moich robotkowych gazetkach zaowocowaly odnalezieniem podwojnych numerow, ktorymi chce sie z wami podzielic. Oddam zatem w dobre rece te oto robotkowe gazetki.
Zestaw nr 1:


Zestaw nr 2:


Prosze o zgloszenia w komentarzach odnosnie numeru zestawu. Czas daje dosc krotki- do 15 wrzesnia. Podlinkowane zdjecie mozna umiescic w swoim blogu, choc nie ma takiego obowiazku.
Dodatkowo rozlosuje miedzy wszystkimi uczestnikami jeszcze jedna bonusowa gazetke- niespodzainke :)

A teraz pora sie pochwalic moim  najnowszymi wyroznieniami. Od Danusi otrzymalam wyroznienie za udzial we wszytskich siodemkowych wyzwaniach ;) Jak cos robie to do konca ;) Nie udalo sie stanac na podium, albo nawet zajac punktowanego miejsca, ale "udalo" sie poznac wiele nowych blogow, tworczych duszyczek, wspanialych  dziewczyn. Serdecznie dziekuje!


A dzis dostalam wspaniale wyroznienie w szufladowym wyzwaniu Zainspiruj nas!- szydelko


Wyroznienie otrzymala moja serweta z motylami z tego postu. Musze przyznac, ze jest ono dla mnie bardzo wazne, bo rzeczywiscie potwierdza, ze jestem dobra w tym co robie- szydelko jest i pozostanie moja "koronna" dyscyplina.
Dziekuje za mile slowa pod moim poprzednim postem z portretami. Rysowalam je juz tak ogromnie dawno temu, ze calkowicie stracilam obiektywny stosunek do nich. Gdybym tylko miala kapke wiecej czasu... to moglabym rysowac wiecej. Ale kto nie chcialby miec wiecej czasu? Tymi przemysleniami zegnam sie z wami i umykam spac ;) Pozdrowienia kochani! :

sobota, 6 września 2014

Dawne, dawne portrety

Kilka postow temu obiecalam wam pokazac moje poczynania rysunkowe. Rysowalam te portrety bardzo dawno temu, moje portety o wymiarach w oryginale odpowiadajacych tym zdjeciom, ktore wam tu pokazuje, a  wiec na karteczkach ok. 12x12 cm. Mieszcza sie w albumie na zdjecia ;) Swietnie sie tam przechowuja. Moje pierwsze prace, zrobione rysikiem.



Kilka pozniejszych min. olowkiem:








Eksperymenty z czarna kredka:



i olowkiem stolarskim:








Jest tego jeszcze duzo, duzo wiecej, jesli macie ochote chetnie ejszcze cos pokaze ;)
Serdecznie was pozdrawiam i zycze milegho weekendu :)