Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

piątek, 30 grudnia 2016

Fartuszek

Dobry wieczór kochani, to już ostatnie chwile starego roku. Jak tam wasza działalność rękodzielnicza? Ja uszyła wczoraj w jedne wieczór fartuszek na podstawie tutorialu na blogu D.I.Y czyli  Zrób To Sam . Trwało to w sumie ponad dwie godziny. Wrzucam od razu, bo nauczona doświadczeniem z poprzedniego wpisu z kartką, raczej nie chcę sie spóźnić o 15 minut znowu...
Fartuszek prezentuje się tak:


A tu mały fotoreportaż z powstawania:

Najpierw odmierzyłam wszystkie części i wycięłam je.



To chyba zawijanie boków górnej części.


Oczywiście skończyły się nici na szpuleczce i musiałam nawijać nowe.


Przyszywanie trocka do górnej części.


Potem już zdjęć brak, bo tak się wciągnęłam w szycie. Nawet mąż mi zdjęcia zrobił, bo dzielnie mi kibicował aż do 11 w nocy ;) Jak widać za oknami juz ciemno, a moje oczka bardzo zmęczone ;)




I jeszcze kilka fotek fartuszka w świetle dziennym.





No i banerek zabawy:


No i co o nim myślicie?

Życzę wam udanej i szampańskiej zabawy sylwestrowej jutro. Oraz udanego Nowego Roku! Wszystkiego dobrego kochani! Dziękuję za wszytskie odwiedziny w moim blogu przez ten caly rok.

Pozdrawiam

8 komentarzy:

  1. Fajnie wyszedł. Skąd taki materiał?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo pozytywna praca. Wesoły fartuszek :))
    Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny jest!
    Szczęśliwego Nowego Roku!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny fartuszek! Bardzo mi się podoba ten materiał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny fartuszek, Elu! Wszelkiej pomyślności w Nowym Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie wyszedł...nici w bębenku zawsze kończą się w najmniej pożądanym momencie ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)