Dobry wieczór! Dzisiaj pokażę wam świnkę zrobioną z cytryny, jaką zrobiłam dla moich chłopaków. Tym razem wersja na szybko w zabawie lutowej Artystek-kolorystek u Danutki. Ale chyba dość wdzięczna prawda? A jak się świnka moim synkom znudzi to zostanie zamieniona w... lemoniadę. ;) Właśnie chyba cytryne w postaci lemoniady lubimy najbardziej, ja tez bardzo lubię zwykłe ucierane ciasto cytrynowe.
No a teraz pora pokazać świnkę:
No a teraz pora pokazać świnkę:
Korpus z cytryny, oczka z goździków, nóżki z wykałaczek, uszka z filcu, a ogonek z drucika. Chrumm, Chrumm- świnka zaraz pójdzie przywitać się ze Stefanią :) Może nawet przyjacółkami zostaną?
Co do cytrynowego koloru to bardzo go lubię, byle był w wersji nieco rozbielonej. Dodaje mi pozytywnej energii. Z kolorów żółtych to jeszcze lubię waniliowy.
Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!








Slodka :))) Super Ci Elu ona wyszla :)) Zycze Ci Milego Nowego Tygodnia :)) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńWpadłaś na ekstra pomysł.
OdpowiedzUsuńpomysł świetny- niby prosto, a jednak trzeba zobaczyć świnkę w cytrynie:D
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko
Ale extra,jest pierwsza carvingowa praca dzięki Tobie .Świetna ta świnka -cytrynka, miałaś przedni pomysł aby wykonać ją z całego owocu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko :)
Hhaha jaka śmieszna świnka :) Pomysłowa jesteś niesłychanie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
świetny pomysł na cytrynke:)
OdpowiedzUsuńŚmiechowa :) Super pomysł na cytrynkową świnkę! Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńŚwietna, w pierwszej chwili myślałam, że to świnka ze skrzydłami :)
OdpowiedzUsuńJaka sympatyczna i ten ogonek :)
OdpowiedzUsuńI buzia sama się śmieje na widok takiej cytrynki :)) Super :D
OdpowiedzUsuńAle bomba! I nikt nie powie że na widok cytryny trzeba się tylko krzywić, ja się uśmiecham dobrowolnie:)
OdpowiedzUsuńSłodkie prosiątko ;)
OdpowiedzUsuńUrocza świnka:) Brawo!
OdpowiedzUsuńPo prostu boska! :) Świetna jest.
OdpowiedzUsuń