Relacja z poprzedniego tygodnia- to byly juz chyba ostatnie cieple dni w tym roku, ostatnie dni lata, bo teraz juz od kilku dni jesien...
Bylo tak pieknie, ze urzadzilismy sobie piknikw sadzie- sad byl zaraz obok placu zabaw i chyba specjalnie do nikogo nie nalezal, ale jablka byly dobre ;) Przynieslismy tez wlasny prowiant w postaci drozdzowych babeczek z marchewka.
Babeczki bardzo smaczne byly, o jedna mamy nawet dla was ;)
Po przepis na babeczki zapraszam tutaj.
Po takim obfitym posilku trzeba bylo zarzyc nieco ruchu, chlopcy wspinali sie na drzewo:
Pytanie dodatkowe, czy ktos odgadnie, co to za drzewo? ;)
No, a potem jeszcze spacerowalismy nad Dunajem.
Mozna bylo zobaczyc plywajace po Dunaju statki.
Juz po powrocie do domu powstaly jablkowe jeze.
A teraz zapraszam jeszcze was i wasze dzieciaki do wyzwaniw Klubie Tworczych Mam- Zrobione z mama- Sad. Do 11 pazdziernika.
Pozdrawiam serdecznie!
















Super piknik :) Jeśli chodzi o drzewo to obstawiam wierzbę :) a jeżyki jabłkowe super!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko po długiej przerwie! Aga
Piękna okolica, super piknik, jeżyki fantastyczne, a drzewo - też obstawiam wierzbę.
OdpowiedzUsuńZajrzyj proszę do skrzynki mailowej.
Pozdrawiam ciepło.
Super wycieczka :))) Babeczki wygladaja baardzo apetycznie :))) Jezyki Suuuper :))) Elu u mnie dzisiaj slonko to moze i u Was sie pokaze jeszcze :)) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)
OdpowiedzUsuńBabeczki apetyczne, jeże wspaniałe, piknik świetny, a widoki piękne...Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńWspaniały piknik, cudne krajobrazy, a babeczki wyglądają bardzo smakowicie. Jeżyki super, trzeba wykorzystywać te lata, kiedy dzieci chcą tworzyć z mamą takie cuda, to buduje więź na lata :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń