Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 19 sierpnia 2015

Wspolne czytanie i dzierganie, tunezyjski futeral na okulary.

Po dwutygodniowej przerwie moge wreszcie dolaczyc do Wspolnego dziergania i czytania u maknety. Wszystko przez remont. No prawie wszystko. Nawet, gdybym chciala do zabawy dolaczyc, to pewnie nie mialabym z czym, bo dziergalam chyba tyle, co nic. Jednak przez dwa tygodnie udalo sie cos udziergac, co zaraz pokaze oczywiscie. Udalo nam sie w trakcie tego remontu wyjechac na jeden dzien nad Jezioro Bodenskie :) Cudnie bylo :) Tutaj kilka obrazkow z zachodem slonca nad jeziorem:










A tu jeszcze nasz hotel:


Zdjecia co nieco niewyrazne, ale to z telefonu bylo.

A wracjac do dziergania, to aktualnie wyglada to tak:


Tylko jedna robotka: Biala tuniczka, ktora mam, nadzieje niebawem skonczyc. No napewno przed moim wyjazdem do rodzicow za tydzien. Dlatego mam tylko te jedna robotke, bo chce ja skonczyc, choc ciagnie mnie to kolejnego projektu. No ale teraz musi on poczekac... Ksiazka tez tylko jedna, ale to akurat u mnie standart ;)  Przeczytalam juz chyba polowe. Calkiem dobrze sie czyta. Moze troceh w stylu "Diabel ubiera sie u Prady?" ;) Zdjeice zrobione na nowej komodzie, a w tle widac moj hinduski lamipon z zeszlego roku, ktory dziergalam do wyzwania "Sniadanie na Swiecie- Indie": Tak sie jakos zlozylo, ze to mniej wiecej rok temu bylo ;)


A teraz pora pokazac, co mi sie udalo wydzeirgac w czasie tych dwoch tygodni. Oczywiscie jest to drobiazg, bo, jak pisalam, z dzierganiem bylo slabo. Za to nauczylam sie czegos nowego: szydelkowania tunezyjskiego. Nie jest takie trudne, tylko ciezko sie przestawic na dzierganie od  lewej do prawej. Zrobilam taki malenki futeral na okulary:



W futerale spoczely okulary sloneczne mlodszego.


Futeral ma w srodku podszewke:


A tu w rekach wlasciciela, bardzo mu sie spodobal :)


Futeral jest w barwach: bialy, czerwony, niebieski (Troche, jak tryptyk Kieslowskiego), zatem zglaszam go do kolorystycznego wyzwania w Art Piaskownicy.


To by bylo dzisiaj na tyle kochani. Dziekuje tym, ktorzy tu zagladaja, mimo mojej nizszej frekwencji tutaj i na waszych blogach. Jak, dobrze, ze jestescie. Postaram sie zajrzec przed wyjazdem jeszcze tutaj.

Pozdrowienia kochani!

11 komentarzy:

  1. ja też kiedyś spróbuję tunezyjskiego szydełka. Nie dziwie sie dziecięciu, że mu się futerał podoba, Jest ekstra

    OdpowiedzUsuń
  2. Wypasiony futerał, nawet z podszewką !

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajniutki futerał ci wyszedł. Książkę czytałam i polecam ,film też widziałam. Książka podobała mi się dużo bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. książkę czytałam , podobała mi się ,a i tak zdolna jesteś i jeszcze raz dziekuję za umozliwienie przeczytania ksiazki , która bardzo mi się podobała , zaintersowały mnie te ganseje szkoda że nie umiem ronić na drutach tylko chyba szalik kiedys zrobiłam jako dziecko ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Futerał bardzo mi się podoba, nad jeziorem musiało być cudownie... :)
    Wędrując po blogach zauważyłam, że to lato obfitowało w remonty ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna nowa umiejętność. największa jednak radość - zadowolenie dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny futerał w ładnych kolorkach:) Zdjęcia znad jeziora urokliwe...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Futerał bardzo ładny, a ta niania na okładce jak Mary Poppins na parasolce z nieba spływa. I mi się trafił mały remont. Niespodziewany, aczkolwiek potrzebny. Na szczęście już po wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję w imieniu załogi AP za udział w wyzwaniu.
    Spróbuj proszę umieścić w poście cały link do wyzwania i jeszcze raz zgłoś pracę do żaby. Może to pomoże.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Była pewna, że będąc nad Jeziorem Bodeńskim czytasz ... "Jezioro Bodeńskie" Dygata, a tu Nowy York. Futeralik bardzo ładny i praktyczny. Moje okulary słoneczne wiecznie porysowane ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)