Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 3 grudnia 2014

Nadmiar pomyslow

Cierpie ostatnio na nadmiar pomyslow. Znacie ten syndrom? Wprawdzie postanowilam sobie, ze bede dzierac tylko dwie prace (bezrekawnik i sweterek z kwadratow), ale w tzw. miedzyczasie wpadly mi kolejne pomysly do glowy niecierpiace zwloki oczywiscie i tak oto porobilo sie znow duzo dziergolek. Przyzeczenia nie dotrzymalam. Na szczescie sa to pomysly na male przerywniki, w czasie dzierganai duzych projektow ;) Ale sie pocieszam, co? ;) Tak to teraz u mnie wyglada:


Oczywiscie mozecie tutaj zobaczyc dwie duze prace czyli bezrekawnik i sweter z kwadratow: co do bezrekawnika, to skonczylam juz tyl i zaczelam przod, istnieje wiec szansa, ze skoncze go do swiat, tak, jak sobie zalozylam. Podobnie jest z ksiazka- uff zostalo juz tylko 80 stron, a wiec uda sie ja skonczyc przed swietami. Sweterek z kwadratow prawie wkroczyl w etap kamizelki, jednak musze uwazac, bowiem schemat i wykroj z ktorego korzystam (pismo "Häkeltrends" z zimy zeszlego roku), niestety nie zgadzaja sie z rzeczywistoscia, wiec musze sobie to przystosowac to do wlasciwej wielkosci. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. A nowe pomysly? Z czerwonej wloczki ma byc udziergana na drutach bombka, z turkusu i brazu kochenna lapka, z bialego kordonka sniezynka, a z szarej wloczki mis. Obiecywalam sobie latem nie siegac predko po ponczosznicze druty, jednak skusilam sie na tego misia. Ogladalam tez metode magic loop, jednak chyba wole ponczosznicze druty, wiem, ze drutow gaszcz ;), ale jednak wole to niz ustawicznie przeciaganie zylki. Ogolnie jakos nie przepadam za drutami z zylka, wiec jesli tylko moge to lapie sie za te zupelnie proste. Uff, duzo, prawda? No nadmiar pomyslow... ;) Niemniej jednak mam nadzieje, ze nastepnym razem uda mi sie wam pokazac cos skonczonego.

Akcje "Wspolne dzierganie i czytanie" organizuje makneta.


Pozdrawiam, serdecznie! Ogromnie dziekuje za wszystkie wizyty w blogu i wasze przemile komentarze. :)

34 komentarze:

  1. Syndrom nadmiaru pomysłów ma swoje wady - bałagan, gonitwa myśli ;) - ale za to jakie ta eksplozja kreatywności przynosi efekty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zobaczymy, co to za efekty beda ;) Melduje, ze nadmiar pomyslow juz minal i znwu mam" tylko" 3 robotki ;)

      Usuń
  2. Wełenki tak troszkę w świątecznych kolorach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bombkę pokaż najszybciej :) A pomysły wdrożysz i pokażesz na pewno szybciej niż się wydaje. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebawem pokaze, jak zdjecia zrobie. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. No tak to już jest:) Ale super masz tempo, więc na pewno ze wszystkim zdążysz..choć zastanawia mnie...hmm...dziergasz i przerwa na czytanie, czy na odwrót??Mówią, że nie ma głupich pytań..czyżby?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam rano, dziergam w ciagu dnia, a potem czytam wieczorem. Czasem dziergam i czytam na raz, ale rzadko ;)

      Usuń
  5. Ależ u Ciebie się dzieje. Też miewam eksplozje pomysłów, ale twardo się trzymam zasady "nie więcej jak 3 robótki jednocześnie".
    A co do drutów: odwykłam już całkiem od tych długich prostych i dziergam tylko na tych z żyłką niezależnie czy robótka jest w koło czy tam i z powrotem. Chociaż długo nie mogłam się przekonać do dziergania rękawów bezszwowo na żyłkach, ale teraz wydaje mi się to wygodniejsze niż na 5 drutach skarpetowych (dawniej sporo dziergałam na 5 drutach)
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykle dziergam 2 duze prace,a jakies drobiazgi czasem po prostu "wskocza" ;) Druty na zylce jakos mnie nie lubia, zylka sie skreca... Ale moze i ja sie przekonam ;) Pozdrowienia Dorotko :)

      Usuń
  6. Mam podobnie. Jak biorę druty lub szydełko do ręki zalewa mnie nadmiar pomysłów :) Staram się walczyć, ale sama wiesz, jak bywa :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj sama wiem, a do tego tez czasem inne rzeczy tworze ;)

      Usuń
  7. Kto tak nie ma?
    Ręka do góry.
    Ja tez poproszę o bombkowe zdjęcie, jestem na etapie choinkowych udziergów :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OJ chyba wiekszosc tak ma... Zbiorowa choroba ;) Bombke pokaze niebawem :) Pozdrowienia!

      Usuń
  8. Uwielbiam połączenie turkusu i brązu! Czekam więc z niecierpliwością na tę łapkę :) To nic, że aż tyle się dzieje - za to będziesz kończyć kilka rzeczy na raz i szybko będziesz miała je gotowe :)
    Miłego dnia!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lapka juz skonczona, bedzie niebawem na blogu :) A drobiazgi rzeczywiscie szybko sie robia :) Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Jak ja kocham takie kolorowe co nieco, gdy za oknem tak szaro :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A u Ciebie jak zawsze duuzo prac :))) Ja te kilka Twoich to chyba robilabym przez caly rok :)) Suuper sobie radzisz :)) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektore zrobie w 2-3 dni, a niektore przez jakis meisiac ;)
      Radze sonbie, jak umiem :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. nadmiar pomysłów? to chyba syndrom "choroby rękodzielnika pasjonaty" ;)
    znam z autopsji...jednak tego typu przypadki nieuleczalne, trzeba z tym nauczyć się żyć :)
    POZDRAWIAM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczescie da sie z tym zyc ;) A jeszcze lepiej by bylo, gdyby mozna z tego wyzyc ;) Pozdrowienia!

      Usuń
  12. No nie nudzisz się ;) ale to bardzo dobrze! fajne pomysły warte są realizacji, bo jak się ich nie realizuje to zazwyczaj uciekają :/ a od przybytku głowa nie boli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO ja zapisuje swoje pomysly :) Np. ten mis wpadl mi doglowy juz w zeszlym roku :)

      Usuń
  13. Oj, dzieje się u Ciebie i dzierga sporo, czekam na efekty :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też czasem zaczynam kilka robótek, a potem nie wiem która jest pilniejsza. Podobnie jest z książkami, potrafię czytać trzy jednocześnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robotek mam zwykle kilka, jak rzeczywiscie jest cos pilnego, to inne ida w kat. A ksiazek raczej nie czytam na raz .Zawsze jedna.

      Usuń
  15. Też mam takie momenty , ale staram się nie zaczynać zbyt wiele robótek Przeważnie robię jedną główną i mam zaczętą jakąś dużą jako odskocznię. Obecnie mam więcej zaczętych ale są to drobiazgi świąteczne . Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czasem mi sie zdarzy wlasnie takie drobiazgi szybko porobic ;) Pozdrwienia! :)

      Usuń
  16. Nigdy nie ma nadmiaru, czasami tylko realizacją nie można dogonić. Też tak mam, pomysły gonią pomysły a rączki są tylko dwie. Serdecznie pozdrawiam i oby nigdy nie zabrakło dobrych pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Od kiedy zaczęłam buszować po blogach mam to samo. Kilka robótek na raz:) A z początku dłubałam jedną, poki nie skończyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na poczatku ja tez? A poczatek byl dawno temu i internetu jeszcze wtedy nie bylo ;)

      Usuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)