Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

piątek, 23 sierpnia 2013

O wyjezdzie

Znow bylo swietnie. Jak zawsze, gdy sie jest w rodzinnym domu. Nie mam pojecia, kiedy znowu tam pojade...
Tym razem lecielismy niecala rodzina samolotem tj. ja sama z moimi dzieciaczkami. Moi chlopcy spisali sie na medal! Nie marudzili prawie wcale. Dzielni bardzo!
U moich rodzicow udalo mi sie przekonac do szydelkowania moja 10 -letnia bratanice! Wczesnie zaczyna! ;) Jak wyjelam i pokazalam moje wytwory, zaczelam cos tamk przerabiac, to zaraz ulyszalam: Ciocia, ja tez tak chce! W domu bylo jeszcze kilka szydelek moich dawniejszych i jakas wloczka. Najpierw sobie dziewczynka ustawic rece musiala i szydelko, ale potem, jak juz poszlo to podobno idzie dalej- brat mi mowil prez telefon, ze juz mala szalik ogromy dzierga ;)
Pokazywalam wszem i wobec tez moja sukienke i wszystkim doslownie wszystkim sie podobala. Moja ciocia doszyla jej szara podszewke i teraz juz mozna sie w niej wszedzie pokazywac. Moja kuzynka zazyczyla sobie taka sama tylko nieco krotsza. Welny teraz szuka odpowiedniej. Moje szydelko nr 2 teraz odpoczywa, ale pewnie niedlugo bedzie mialo calkiem sporo roboty ;)
Udalo mi sie tez spotkac z KasiaN z bloga Wieczorami... moje roznosci, jak juz wam pisalam w poscie poprzednim- spotkanie nadzwyczaj udane, od razu nadawalsmy na tych samych falch. Kasia miala ze soba swoje prace. Wszyscy je ogladali z zachwytem, a potem chwycila za szydelko i probowala mnie frywolitki nauczyc!!! Dostalam tez od Kasia cale mnostwo prezentow, wliczajac w to chlopcow moich.
Ja dostalam takie oto sliczne tajemnicze pudelko:



W ktorym to byl ten oto wspanialy komplet frywolitkowej bizuterii:


Kasia podarowala mi tez mnostow gazet (nie tylko robotkowych) i mgielke zapachowa. Az wstyd sie przyznac, ze ja nic dla Kasi nie mialam... Musze sie poprawic nastepnym razem- obiecuje Kasiu!

A oto moje nowe gazety robotkowe (kupione i podarowane):


Oraz kolejna partia wloczki, ktorej nie moglam sie oprzec:


Jak widac juz jesiennie sie u mnie zrobilo... Zaczynam cieplejsze rzeczy juz miec w glowie do dziergania. Oj, bedzie sie dziergalo! ;)

Pozdrowienia kochani!

13 komentarzy:

  1. Ciesze sie ,ze wyjazd Ci sie udal :) Przesliczny prezent dostalas :) Suuper :) Wloczka ta jednokolorowa mi sie podoba ,ciekawa jestem co z niej bedziesz robic :):) A sukienka Twoja ,od poczatku wiedzialam ,ze bedzie Przesliczna :):) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dzieki! Z wloczki jednokolorowej bedzie kolejne bolerko, a z cieniowanej tunika. Bolerko pewnie bedzie najpierw robione. Pozdrawiam Cie serdecznie!

      Usuń
  2. Wstyd się przyznać nie czytałam całego bloga( z braku czasu) i nie wiem gdzie mieszkasz.Wiem za to że przyjazd do rodzinnego domu to zawsze wielkie wydarzenie i równie wielkie emocje:)
    Co do prezentów...cudne są!!! A ty się popraw:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Jak będziesz chciała jakąś gazetkę napisz,spełni się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katrinko- ja tze Twojego calego nie przeczytalam, zatem to nie zaden wstyd ;) A mieszkam zagranica- w Bawarii, do rodzinnego domu jezdze naprawde rzadko, stad te ogromne emocje. Jesli masz jakies gazetki i chcesz sie ich pozbyc to chetnie przygarne ;) Mozesz napisac korzystajc z formularza kontaktowego w moim blogu.
      Pozdrawiam! I obiecuje poprawe ;)

      Usuń
  3. Frywolitkowe prezenciki przepiękne.Nowa włóczka jest interesująca ciekawe co będziesz dziergać. Miłego weekendu!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi sie frywolitka tez podoba Marysiu :) Dziergac z nowej wloczki jeszcze nie zaczelam, ale mam juz w planach. Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Zapraszam na moją JESIENNĄ WYMIANKĘ:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wcale się nie dziwię , ze sukienka się wszystkim podoba , bo jest piękna :)
    Gratuluję bratanicy , ze tak szybko złapała w czym rzecz ;), ja też zaczynałam się uczyć dziergania jako mała dziewczynka i tak mi już zostało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki ;)
      Ja tez zaczynalam szydelkowac i robic na drutach mniej wiecej w tym wieku. Wyszywalam tez, ale co do wyszywania to chyba w tej chwili jakos mnie nie ciagnie... Mam nadzieje ze i mojej bratanicy zostanie, byloby fajnie :)

      Usuń
  6. Ja Tobie też dziękuję z całego serca za spotkanie! Tak miło było Cię zobaczyć i pogadać! A sukienka jest PRZEPIĘKNA i normalnie zazdroszczę. I kolor i fason - będziesz w niej wyglądać jak modelka. co do prezentów - czekały od maja i gdyby nie cennik poczty, dostałabyś je wcześniej, zresztą zostawiłaś u mnie 2000 komentarz:) Na widok tych włóczek aż mi ślinka cieknie:) Już się nie mogę doczekać, co z nich powstanie. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ty wiesz, ze ja Cie UWIELBIAM ;) Do modelki mi nieco daleko, ale zrobie, co moge... ;) Uwielbiam kupowac nowe wloczki :) Pozdrawiam Cie kochana!

      Usuń
  7. To prawda do domu zawsze wraca się chętnie :)
    Takie spotkania są super, też mam kulka za sobą z dziewczynami z blogowego świata :)
    A prezenty prześliczne , takie do pozazdroszczenia !

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)