Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

czwartek, 6 lutego 2014

Rozwiazanie rocznicowego candy

Witajcie kochani! Ciesze sie, ze w poprzednim wpisie znalazlo sie kilka chetnych pan do wspolnego dziergania! :)
A wczoraj moj blog skonczyl roczek. Ciesze sie, ze moglam swietowac to z wami. Tak naprawde to blog w grudniu skonczyl 3 lata, ale po przenosinach na blogspota wlasnie wczoraj rok tutaj. (Mam nadzieje, ze nie zamieszalam za bardzo ;) ) Przez ten rok sporo sie dzialo :) Nie bede robic podsumowan, bo robilam je niedawno na koniec roku kalendarzowego. Dziekuje za wasza obecnosc tutaj przez ostatani rok :) Szczegolnie chcialam podziekowac osoboim, ktore rok temu "przywitaly"  mnie tutaj w moim pierwszym wpisie: DianieP., Jazz, Etoile,, oraz Szycie Isabell :) Dziekuje :)
A teraz juz o candy. Zglosilo sie 28osob. Najwiecej chetnych chcialo nr 8- bzowa zakladke do ksiazki i nr 4- obrazek do powieszenia w oknie. Wczoraj z mlodszym synkiem przeprowadzilismy losowanie.



A szczescie usmiechnelo sie do:


Nr 2 to serwetka- fuksja. Przypominam, ze mam jeszcze nagrody dodatkowe- serwetke w ksztalcie kwiatu w wybranym przez wygrywajcego kolorze, serduszkowa kartke oraz pocztowkowy albumik z kwiatami. Serdecznie gratuluje- niebawem zglosze sie pod wskazany email. Wszystkim uczestniczkom dziekuje za udzial w zabawie. Co do zabaw to zapraszam wciaz na wspolne dzierganie szala oraz na zabawe imbryczkowa- informacje znajdziecie w pasku bocznym po prawej stronie. A teraz juz zabawa, w ktorej ja biore udzial czyli:


u Maknety. 

Moje dzisiejsze zdjecie wyglada tak:



Drutowej chusty przybywa- mysle, ze skoncze ja do konca tygodnia. No tak, bo juz nowe projekty gonia. Na zdjeciu zobaczycie juz wloczke (szaro-rozowa), z ktorej w przyszylym tygodniu rozpoczne dzierganie naszego wspolnego szala. Wzmacniam sie przed tym mietowa herbata i kromka chleba z pasta z zielonego groszku. Przepis mozecie znalezc tutaj Co do ksiazki to przeczytalam jakies dwie trzecie i tez mam juz nadzieje na kolejnym zdjeciu pokazac inna ;) Fajnie sie czyta, nawet nie przypuszczalam, ze bedzie to taka mila pozycja. Recenzje mozecie znalezc za jakis czas w moim czytelniczym blogu.

Wszystkich was serdecznie pozdrawiam :)

poniedziałek, 3 lutego 2014

Zapraszam do wspolnego dziergania

W poscie o galerii z chustami wspominalam cos niesmialo o dzierganiu azurowego szala. Tym razem czas przejsc do konkretow.



Oto, co wam proponuje:



Tutaj zas schematy  do wykonania szala. Nr 1:


A tutaj schemat do koronkowej bordiury:



Szal wykonano z wloczki Noro (40% welny owczej, 25% jedwabiu, 25% polyamidu, 10% kid-moheru) szydelkiem nr 3,5. Jest to wloczka skarpetkowa. Wykonujemy 173 oczka lancuszka + trzy oczka zwrotne. Nastepnie kierujemy sie schematem nr 1. Po zrobieniu odpowiedniej dlugosci szala ( w oryginale 178 cm) wykonujemy bordiure. Na szal zuzyto 400 g wloczki- 100g=300m. Schematy, zdjecie i opis pochodza z czaspisma " Dekoratives Häkeln. Sonderheft. Häklen für Zuhause" De 352 nr z 2010 roku.

A tutaj na predce sklecone zasady naszego wspolnego dziergania:

Na wasze zgloszenia czekam tydzien, czyli do 10 lutego. Na zrobienia szala przewiduje 2 miesiace czyli do 10 kwietnia. Nastepnie przedstawie efekty naszej pracy w galerii na moim blogu- potrzebne beda mi zdjecia waszych prac i zgoda na umieszczenie ich w moim blogu- kontaktowac mozna sie ze mna przez formularz kontaktowy mojego bloga. Gdyby ktos chcial przystapic do dziergania po rozpoczeciu dzieragnia to zapraszam, jednak ostateczny termin ukonczenia nie bedzie juz przesuwany. Zapraszam do wstawienia banerka na swoje blogi, oraz do zrobienia wpisow o wspolnym dzieraganiu, tak, aby jak nawiecej osob moglo sie o tym dowiedziec. Kolor, numer szydelka i wloczka to wasz wybor, pozostajemy jednak wierni schematowi wykonania. Mozna zmienic wykonczenie szala. Ja bede zapewne dziergac z wloczki skarpetkowej w odcieniach szarosci i rozu (75% welny czesankowej, 25% polyamidu). Zachecam do pisania postow w trakcie dziergania, tak aby mozna bylo zobaczyc postepy waszej pracy. Zapraszam do odwiedzania siebie nawzajem i dopingowania do dalszej pracy. To chyba na tyle. Jesli macie jakies uwagi, co do tego "regulaminu", propozycje zmian i ulepszen, to prosze je swobodnie zglaszac.

Co wspolnego dziergania to postanowilam sie dolaczyc tutaj:


Oto moja dzialalnosc w tym tygodniu:


Tyle mi przyroslo mojego drutowej chusty od zeszlego tygodnia... A da ksiazki sie nareszcie "wciaglam" i jestem jakos tak w polowie. Ciekawe, czy za tydzien bede miec juz inna na zdjeciu ;)

Jeszcze wam na pokaze moje najnowsze nabytki gazetkowe:


Z miejsca zakochalam sie spontanicznie w tej chuscie zrobionej na drutach, ale zupelnie nie mam pojecia czy ja zrobie i kiedy. Pewnie bedzie musiala swoje "odstac" w kolejce ;)


Dziekuje za wizyty w moim blogu, pozdrawiam i juz na samiuski konie przypominam, ze jutro mija termin zgloszen do mojego candy:

rocznicowe-candy

Serdecznie pozdrawiam kochani!

piątek, 31 stycznia 2014

Lapki kuchenne powracaja

Witajcie! :)
Wzielam sie znow za robienie kuchennch lapek. O takich:


Lapka w ksztalcie muffinka jest taka... slodka ;) Dol  zrobilam sciagaczem, choc musze przyznac, ze za tym sciegiem nie przepadam, wole sciagacz na drutach. Ten jednak prezentuje sie naprawde ladnie. Mufinek jest wisniowy z duzo porcja bitej smietany na wierzchu i jedna kandyzowana wisienka jako uwienczeniem pysznosci ;)


Muffinek- babeczka uczestniczy w cyklicznym wyzwaniu w Modrak Cafe.


Drugie lapki tak naprawde sa rekawicami kuchennymi. Moje poprzednie wygladaly juz naparwde niewyjsciowo, wiec postanowilam sobie zrobic nowe. Troche bylo z tym "zachodu" , bo wlasnie zepsula sie moja maszyna do szycia :((, wiec wszystkie prace szyciowe musialam zrobic recznie, a bylo tego dosc sporo.
Najpierw zrobilam zewnetrzne rekawice na szydelku:


Nastepnie (co pokazywalam wam wczesniej, jako zapowiedz tego, co wlasnie robie) zrobilam z waty i fizeliny wypelnienie, ktore zostalo zaprasowane- wata przykleila sie do fizeliny. Przy wycinaniu trzeba uwazac i zrobic dwa wypelnienia na zasadzie lustrzanej odbitki.


Wypelnienie zostalo przestepnowane:


I zeszyte:


A na koncu wszyte do szydelkowej podstawy:



Grubiutkie i mieciutkie sa swietna ochrona dla raczek siegajacych po gorace garnki ;) Spodobaly sie szczegolnie mojej "drugiej polowie" ;)


A wy co myslicie?

Te  kartki zedecydowalam zglosic do zabawy u Diany:



Gdyz "polecialy" juz jakis czas temu do zaintersowanych, czyli do obu par dziadkow.


A skoro dzis tak kuchennie, to zapraszam was na bulki z serem:


Przepis: Bulki z serem

I to tyle na dzisiaj, macham wam lapka odziana w kuchenna rekawice:


Pozdrawiam, dziekuje za wasze wszystkie mile slowa, za to, ze do mnie zagladacie i pozytywnie wspieracie. Zycze milego weekendu!

środa, 29 stycznia 2014

Chustowa galeria

Kilka postow temu pokazywalam wam moja czarna chuste. Jak sie okazalo, podobne chusty wydziergaly jeszcze trzy panie! Zapraszam zatem do ogladania naszych chustowych poczynan.

Chusta Ani http://amiranka.blogspot.com/:







Chusta Eli (czyli moja) http://mojeszydelkoweprzygody.blogspot.de/:


Prawda, ze wszytskie piekne? Dziekuje wszystkim paniom za "wspolne dzierganie" i udostepnienie zdjec chust do galerii :) Gdyby ktos mial jeszcze podobna chuste to zapraszam do udzialu w naszej galerii :)

A teraz zapraszam na kolejne wspolne dzierganie- czy mialby ktos ochote? Moja propozycja to azurowy szal. A moze macie jakies inne? Zapraszam do zgalszania sie w komnetarzach, mailach.

Pozdrowienia! :)

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Czarna czapka + zapowiedzi

Po czarnej chuscie przyszla pora na czarna czapke. Sciagacz zrobilam na drutach (sciegiem francuskim), zas reszte czarna wloczka polsupkami nawijanymi szydelkiem. Nie chcialo mi sie juz nic skomplikowanego "wymyslac" ;)




A tutaj zapowiedzi tego, co wlasnie robie. Znow chusta, tym razem na drutach:


A tutaj juz fizelinowe wykonczenie do "czegos" do kuchni ;) Mam zamiar z maszyna do szycia  popracowac ;)


A na koniec widok z okna- i u nas w koncu pojawila sie wczoraj zima :) Maluchy w siodmym niebie :)


Zmykam kochani- zycze wam wszystkim dobrego tygodnia :) Zapraszam tez do mojego rocznicowego candy- miejsca jeszcze sa ;) Serdecznie pozdrawiam!

czwartek, 23 stycznia 2014

Chusta i szalik

Ukonczylam czarna chuste. I choc skonczylam ja juz w niedziele, to aura nie pozwalala na wykonie dobrych zdjec. Na dworze strugi marznacego deszczu w domu zas "egipskie" ciemnosci- zdjecia byly naprawde kiepskie. Dopiero wczoraj udalo sie wykonac zdjecia w plenerze.





 
Mialam ambitne plany koronkowego wykonczenia- jednak czarno-srebrnej wloczki zostalo tak niewiele, ze resztke postanowialm przeznaczyc ja na czapke, ktora bedzie do kompletu. Chuste wykonczylam czarna wloczka, a ta zupelnie nie byla w koronkowym stylu- co nieco grubsza. Chusta jest zatem calkiem bez ozdob. Za to teraz bede miala czapke z tych obu wloczek.  Na razie tyle zeszlo mi z drutow:
 
 
Zachecam was tez do zajrzenia do bloga Joli- Szydelkowej mamy- ona ukonczyla juz dawno te chuste w nieco innych kolorze. Co do chusty to mam z nia jeszcze zwiazany pewien plan... ;) Ale o tym niebawem ;)
 
A jesli o resztkach mowa to skonczylam tez szalik z resztek, ktory bedzie pasowal do moich kolorowych czapek:
 


 
Na dzisiaj koniec, bo moj dwulatek bawi sie szydelkami (plastikowymi) i nitkami i niezly "kociol" juz mi zrobil ;) Zachecam do mojego candy- informacje w pasku bocznym ;) Pozdrowienia serdeczne!

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Serduszkowe kartki

Glownie serduszkowe, choc sa tez i dwie inne ;) Znowu sie papierem bawie, farbami troche, kredkami i troche materialem. A nawet foremkami do ciasteczek! ;) Kartki sa juz utrzymane w klimacie walentynkowym.  Zobaczcie, co z tego wyszlo:




Serduszka na tych kartkach powyzej zostaly wyciete z materialu lub bibuly. To po prawej ozdobilam dodatkowo wstazka. Wszystkie serduszka i kwiatki odrysowalam od foremek do ciasteczek!!! ;) Prawda, ze fajny pomysl?

A tu na dole juz eksperymety z kredkami woskowymi i farbami akwarelowymi. Pamietacie w dzecinstwie rysunki robione swieczka? Swieczka byla biala, nastepnie zamalowywalo sie rysunek farbami i wtedy odslanialy sie rysunki wykonane swieczka. Te kartki ponizej tez zostyly wykonane na tej samej zasadzie. tyle, ze kredki byly kolorowe. Pomalwanie farbami stworzylo jednak zupelnie nowe odcienie kolorystyczne.







Mnie sie te prace podobaja, juz mysle nad innymi moytwami. Jedna taka kartke mam zamiar dolozyc do mojego candy- zapraszam zatem do zapisywania sie :)


Zycze wam udanego, milego nowego tygodnia i dziekuje za wizyty w moim blogu :)