Witajcie!
Jakiś czas temu zrobiłam zdjęcie z kwitnącymi kwiatami rudbeki. Na przełomie lata i jesieni. Zdjęcie nie jest idealne (rozmyte, niewyraźne), jednak postanowiłam zatrzymać chwilę i zrobiłam LO. Na przełomie lata i jesieni nie opuszcza mnie smutek z powodu przemijającej pory roku. Jesień jest piękna, wyjątkowa itd. … Ale… smutna. Postanowiłam mimo wszystko być szczeliwa… tej jesieni. Może spoglądanie na ten zatrzymany moment mi pomoże? Lubię ustawić sobie moje LO na komodzie czy nawet na parapecie w kuchni i spoglądam sobie na moje wspomnienia od czasu do czasu, to coś pięknego- takie przywoływanie wspomnień.








































