Witajcie! Juz piatek i weekend prawie sie zaczal! Swietna nowina, parwda?
A ja mam do pokazania moja mandale z udzialem pomaranczu, kilku odcieni zieleni i bieli.
Chyba fajan wyszla, co? Dawno nie rysowalam mandali. Choc rysowana totalnie na raty, komplenie nie bylo czasu zeby usiasc na 4rech literach i rysowac. Tu jednak dzierganie jest prostsze, bo mozna zawsze i doslownie wszedzie przysiac z robotka. W pracy uzylam kredek akwarelowych, kredek temperowych, pisakow i tuszu.
Mandale zglaszam do cyklicznych kolorkow u Danutki. Mam nadzieje, ze bedzie przyjeta ;)
Pomaranczowy to nie moj kolor. Jest ladny, energetyczny, ale... nie dla mnie. Ja rozkwitam w zimnych, nieco lodowych kolorach. Ale Danutka juz drugi raz wybiera odcien pomaranczu (No byl juz brzoskiwniowy ;) ) Mialam napisac, co ja bym chciala, ale widze, ze mam poslac maila. Wieczorem, ok?
Pozdrawiam!


















































