Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 20 stycznia 2016

Dziergamy!

Nie uwierzycie, ale udało mi się dziś dziergać w tandemie! Moje starsze dziecko usiadło i wydziergało taki oto szaliczek:


A może macie ochotę zgadnąć w jaki sposób????

Otóż... na palcach ręki. Niesamowite prawda? I do tego, to uczą tego w szkole. Oczywiście poprosiłam, żeby pokazał mi tę sztukę, ale, jak na razie to jej jeszcze nie opanowałam.

A tutaj moje dzisiejsze dziergołki:


Książka nowa- postanowiłam sie przenieść w nieco cieplejsze miejsce i cieplejsze temperatury ;) Lubię czytać zimą tego typu książki. A dziergołki te same- wydaje sie, że chustę niebawem skończę. A sweterek nie wiem, bo wpadłam,  na pomysł, żeby dziergać po jednym rzędzie za jednym zamachem przód tył i oba rękawy, a potem zmieniać dopiero kolejny kolor włóczki. Ciekawe, czy ta strategia przyniesie coś dobrego...

Wpis zgłaszam do akcji u maknety. Tym razem proszę tez przyjąć dziergątko syna :)


Serdeczne pozdrowienia!

niedziela, 17 stycznia 2016

Róża i anturium

Tak, dzisiaj będzie u mnie co nieco kwiatowo w samym środku zimy, bowiem powstały u mnie prace z motywami kwiatowymi. Torebka dziergana na drutach z haftem żakardowym i margaretkowym:







Co nieco folkowa, prawda? Moim zdaniem świetnie też pasuje do wyjściowych czarnych kreacji, choć na razie to... przechowuję w niej wełnę ;)



(te dwa zdjęcia robił synek)

Zapraszam was do wzięcia udziału w wyzwaniu "Róża" Na blogu D.I.Y... czyli Zrób TO Sam, gdzie moja torbę również zobaczycie, jako inspirację dla uczestników.



I jeszcze anturium, trochę podobne do skrzydłokwiatu. Stoi u mnie w domu całkiem pokaźny okaz, chyba liczy sobie bez mala 10 lat? Na wiosne obiecałam mu nareszcie przesadzanie i nowa doniczkę. Ma kwiaty w kolorze białym. Jak zobaczyłam ten temat u Agatki w styczniowym wyzwaniu kwiatowym, to pomyślałam sobie, że przecież ten kwiat wygląda, jak sukienka, bardzo nowoczesna wprawdzie, ale postanowiłam zabawić się w projektantkę mody. Tak zatem wygląda moja suknia- anturium, tym razem w  kolorze czerwonym:



(technika: kredki akwarelowe)


Pozdrawiam, życzę miłego wieczoru :)

środa, 13 stycznia 2016

Wspólne czytanie i dzierganie

Po raz kolejny wspólne czytanie i dzierganie. Ostatnio pochlonęly mnie jakieś inne prace: z papieru, rysowanie, pieczenie ciastek... Ale dwie prace się dziergają, a książka wciąż ta sama, co w zeszłym tygodniu.


Różowo-bura chusta robi się niby dla mnie, ale zobaczymy, czy nie znajdzie sie na nią ktoś chętny.  Zaczęłam też sweterek resztkowy szydełkowy, muszę opróżnić nieco pudła z włóczkami. Nie uwierzycie, ale jeszcze w nowym roku nic włóczkowego nie kupiłam ;) Dostałam wprawdzie zielone światło na zakup włóczki na czarną narzutę do wersalki w duzym pokoju, ale to za jakiś miesiąc bo bedzie tych motków co nieco...

Wpis wędruje do linkowej akcji u maknety.


Pozdrawiam serdecznie, życzę miłego wieczoru :)


wtorek, 12 stycznia 2016

Biało-szary naszyjnik

I znowu do wyzwania Artystek Kolorystek u Danusi utworzyłam biżuterię. Coraz bardziej mi się takie tworki podobają, a tym bardziej, że Danusia wybrała tym razem moje ulubione kolorki. Bialy jest absolutnie tym ukochanym, szary tez mogłabym zakładać praktycznie na okrągło. A połączenie- no bajka! Ale, żeby zakończyć gadulstwo chciałabym pokazać wam moje dzieło:





A tu jeszcze zdjęcie zrobione przez mojego młodszego (4 lata) Chyba całkiem ładnie mu wyszło?





Pozdrowienia!


niedziela, 10 stycznia 2016

Ogród zimowy

Dobry wieczór! Jak wam minął weekend? U nas dość intensywnie mimo nieciekawej pogody-deszcz zmył dosłownie resztki śniegu. Ale podobno od przyszłego tygodnia śnieg ma wrócić. Dlatego chciałabym dziś zaprosić was do zimowego ogrodu, może uda się ten śnieg przywołać z powrotem?

Oto zimowy ogród pod śniegiem, wraz z zimową panią ogrodu:




Rysunek (technika: kredki ołówkowe)

A tutaj jeszcze "bawiłam się" w programie do obróbki zdjęć i zrobiłam collage z etapami powstawania tej pracy.


Powstała także czapka w najbardziej zimowym kolorze, jaki w ogóle istnieje, czyli biała z kwiatuszkami, z których dwa, dla przekory są krwiście czerwone.




Tym postem chciałabym was zaprosić do wyzwania w Klubie Twórczych Mam- Ogród zimowy. Tym razem do wygrania nagroda rzeczowa. Tak, że zajrzyjcie koniecznie :)


Życzę miłego wieczoru i miłych wizyt w ogrodzie zimowym :)

Pozdrawiam!

środa, 6 stycznia 2016

Robótkowe podsumowanie roku 2015

Witajcie! Zapraszam na moje podsumowanie robótkowe roku 2015.


Oto, co działo się na blogu: 1 raz zorganizowalam candy, jedna szybka zabawe- "Oddam w dobre rece", jedno wyzwanie cykliczne "Sniadanie na Swiecie" dobiegło końca, trzy razy wspólnie dziergałyśmy- dwa razy chusty, a raz poncho. W grudniu dołączyłam do zespołu tworzącego bloga D.I.Y... czyli Zrób TO sam. Wzielam udzial w 5 wymiankach, 41 wyzwaniach- z czego 5 cykliczne i w 5 różnych blogowych zabawach. 2 razy dostalam wyróżnienie w wyzwaniu, 2 razy wygralam candy, 1 raz dostałam prezent z podaj dalej. Dostalam tez kilka prywatnych wyroznien z roznych blogow:
2 zabawne pytania, 1 raz Nominację pozytywnych myśli. Serdecznie dziekuje wszystkim, ktorzy wyroznili mojego bloga. Dwa razy wzielam udzial w zabawie "Wedrujaca ksiazka". 

A teraz odpowiedz na pytanie, czego zrobilam szydelkiem i na drutach tym roku najwiecej- niejednokrotnie pisalam już tutaj, że najbardziej lubie robic serwetki i kuchenne łapki. Tym razem serwetek powstało 11, lapek aż 17. 17 podkładek pod kubki i talerze. 18 maskotek i zabawek (To dziwne, bo nie pałam wielka miłościa do ich robienia) 6 sztuk szydełkowej biżuterii. Zaskakująco wysoka jest pozycja poduszek, których w zeszłym roku nie było wcale- a w tym powstało aż 8 sztuk. Pozostale formy szydelkowe to min: breloczki, zawieszki, torby, chusty, szale, wianki, igielniki, aplikacje, kieliszki do jajek, świeczyniki i lampiony, pokrowce na mydła, mitenki, czapki... Swetry i inne ubrania- 6 sztuk.





A teraz pora na prace z papieru. W tym roku papierowym pracom tez poswiecilam sporo uwagi. Wciąż nie jest to moja dziedzina, ale prace jednak powstają. Zrobilam 7 kartek, kalendarz, przepiśnik, tag, kwiaty z bibuły... Oraz sporo prac nie podelgajacych kategoriom ;)

Osobną kategorią stały się w tym roku prace plastyczne rysunki i akwarele. Było ich w prównaniu z zeszłym rokiem naprawdę bardzo dużo. To pewnie zasługa Koła Przyjaciół Malarstwa do którego przystąpiłam w kwietniu. Rysunków powstało 25: porterty, kwiaty, konie, martwe natury, koty, ptaszki, pejzaże, postacie... Podobnie akwarele: w sumie 14.



Prac szyciowych było najmniej, choc oszywiście o mojej maszynie nie zapomniałam- powstało 5 prac: fartuszek, opaska na głowe, ubranka dla misia, zakladka do książki i poduszka w stylu ludowym. 
Przedstawilam wam 1 moj wiersz...
Pokazalam 14 prac mojego starszego syna i 5 mlodszego. 
Jesli chodzi o postanowienia z zeszlego roku to, oto co pisalam wtedy:
"Co na przyszyly rok? Ciagnie mnie ogromnie do szycia. I do rysowania, a zwlaszcza do martwych natur i portretow. Postanowien nie robie, ale moze naucze sie czegos nowego mimo to? ;) Co oczywiscie nie oznacza ze zapomne o moich przygodach z szydelkiem ;)"


Co do szycia to jednak nie pociągnęłam zbyt wiele, szyję ale głownie jakieś rzeczy wykończeniowe: podszewki, wypełnienia do poduszek itp. Choc były w planach też inne rzeczy. Zobaczymy, co dalej... Co do rysowania i malowania, to, jak napisałam wyżej, znacznie zwiększyłam działalność. Wzięłam się za akwarele. Co do nowości to rzeczywiscie nauczyłam się czegoś nowego: poznalam technike szydełkowania tunezyjskiego, a także wykonałam mój pierwszy haft krzyżykowy. Zrobiłam tez dla siebie artjournal, który na razie służy mi jako szkicownik.


Myślę, że przyszłym roku będzie podobnie, może powstana jakies hafty? Akwarele i rysunki, może doczekam się jakiejś wystawy? A teraz po cichu powiem, że niebawem będzie w moim blogu candy rocznicowe. Może macie jakieś życzenia? Myślę też nad kolejną edycją wspólnego dziergania....

A dzisiejsze dzierganie i czytanie wygląda tak:



Książka ta sama, absolutnie się już wciągnęłam! Chcę poznać tajemnice, którą w sobie kryje... Waniliowa serwetka filetowa. I zaczęłam kolejną chustę z prostym ażurowym wzorem. Schemat i opis ze stronki Dropsa. Oj powiedzcie mi, żebym tam już więcej nie zaglądała, bo potem skończyc nie mogę z tym oglądaniem!

Wpis dodaje do akcji u maknety.


Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru :)

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Dla babci i dla dziadka

Trochę ostatnio przycichłam... Przepraszam, że do waszych blogów nie zaglądam... Dziekuje za życzenia sylwestrowe i nowroczne... A ja... Sylwestra spędzilam z zapaleniem ucha, jazda po doktorach i aptekach. A miło nie było, deszcz marznący, slisko, ble. Dostałam jakąs końską dawkę antybiotyku. Kilka ostatnich dni prawie wyłacznie przespałam. Choć w Sylwestra dosiedziałam do końca. Starszy synek też wytrzymał i fajerwerki z tatusiem puszczał, mniejszy padł o 11stej. Też nieźle, prawda? Mam nadzieję, że w nowym roku juz lepiej będzie.

Na lepszy poczatek chciłabym pokazać wam moje prace inspiracyjne do wyzywania na blogu, który współtworzę: D.I.Y... czyli Zrób TO Sam...



Tym razem zapraszamy was do zrobienia prezentów dla babć i dziadków- ich świeto wszak całkiem niebawem. Do wygrania bon o wartości 25 zł do zrealizowania w sklepie Skarpkowo.pl

Ja zrobilam dla mojej mamy (czyli babci dla moich chłopców) na drutach chustę w kolorze fuksjowego różu. Prezent już dotarł do niej i się spodobał nawet bardzo.





Natomiast prezent dla dziadka to butelka wina musującego... zapakowana w jedwabiu. ten sposob pakowania prezentów w Japoni znany jest pod nazwa furoshiki.


Myśle, że czarno-białe wydanie prezentuje sie męsko? ;) Już niebawem na blogu D.I.Y... czyli Zrób TO sam... moj wpis dotyczący tej sztuki pakowania prezentów. Zapraszam zatem na tego bloga do wzięcia udziału w wyzwaniu i do ciekawych wpisów i innych akcji.

Poydrawiam serdecznie w nowym roku :)