Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

sobota, 7 marca 2015

Szafirkowy elf

Zeby namalowac akwarele potrzebny mi jakis taki wewnetrzny impuls. Zatem, gdy wczoraj buszujac w necie w poszukiwaniu inspiracji natrafilam na stronke z figurkami elfow (tutaj) postanowialm sie niezwlocznie zabrac do pracy (w tym przypadku na drugi dzien, bo bylo juz nieco pozno). I oto efekt:



No i co o tym obrazku myslicie? 

Jest to moja propozycja do marcowego wyzwania kwiatowego u Agaty na Kreatywnym bazarku:


"Malowniczych" dzialan ci u mnie nie koniec- tym razem w ruch poszly kredki swiecowe, wiec efekty niebawem. A co z dzieragniem? Chyba ostatnio srednio sie miewa, choc w dzisiejszy cudownie sloneczny dzien zainaugurowalam sezon dziergania na tarasie ;) Ach! niech to ciepelko juz u nas pozostanie na dluzej!

Pozdrawiam serdecznie i zycze milego sobotniego wieczoru :)

środa, 4 marca 2015

Wspolne czytanie i dzierganie. Rozowy sweter.

Witajcie :) Ostatnio wspominalam, ze nie mam glowy do dziergania. Rozowy sweter zakonczylam i zaraz pokaze. Cos tam jednak sie dzierga nowego.


Z resztek bordowej alpaki bedzie kolejny bezrekawnik. Do alpaki bedzie dodany inna gora w podobnym kolorze. Ciekawa jestem, jak to sie ulozy. Robie tez kwiatki, z ktorych ma powstac wiosenny wianek. Uzanalam, ze jesli codzien zrobie jednego kwiatka, albo listek to za jakis czas z tym zadaniem sie uporam ;) Ksiazka nowa, wyglada na lekka, latwa i przyjemna ;) Dopiero co dzisiaj wyjelam ja z polki ;) Zobaczymy...

Akcje Wspolne dzierganie i czytanie mozecie znalesc na blogu maknety. 


A oto moj rozowy sweter:





I jeszcze kilka zdjec na mnie:






Sweter, jak widac daje kilka roznych mozliwosci noszenia. A wy co o nim myslicie? Mnie kojarzy sie nieco z zakiecikiem a`la Chanel. Rozowy sweter zglaszam do rozowego wyzwania w Szufladzie. 


A teraz uciekam, zycze wam wszystkiego dobrego i pozdrawiam! :)

wtorek, 3 marca 2015

Kolorowe kieliszki do jajek

Calkiem wielkanocnie sie juz u mnie zrobilo. A to  sprawa tych kolorowych kieliszkow do jajek. Beda ozdoba wielkanocnego stolu.







Kileliszki to propozycja do wielkanocnego wyzwania u Ilonki na blogu To co robie i co lubie.

Poza tymi kieliszkami chce jeszcze wydziergac wielkanocny koszyczek na swieconke, wlasnie poszukuje jakiegos zjadliwego schematu. Moze cos podrzucicie? Jakies inne wiosenno- wielkanocne drobiazgi pewnie tez powstana.

A teraz uciekam, bowiem ostatnio glowe mam zaprzatnieta czyms innym, niz dzierganie.

Wszystkiego dobrego kochani!

piątek, 27 lutego 2015

Wyniki candy z misiem

Juz szybko podaje, bo wieczorem wybywam na probe choru, a w weekend jest przeznaczony dla rodziny :) W sobote obiecalam chlopakom bazarek w salce przyparafialnej, dwa razy do roku odbywa sie takowy, gdzie mozna zakupic uzywane rzeczy dla dzieci: ubrania, zabawki, rowery itp. Chlopaki dostaly po 10taku od dziadkow i chca tam wydac. ;) W niedziele zas obiecany mi obiad w knajpie ;) Mielismy isc w Walentynki, ale choroby roznorakie zmusily nas do przesuniecia terminu. No ale wracajac do tematu, to losowanie sie odbylo dzis. Ja zrobilam losy i poczekalismy z misiem na powrot "maszyny losujacej" ze szkoly:

 
"Maszyna losujaca" ochoczo zabrala sie do pracy:

 
A oto kto zwyciezyl:

 
Serdecznie gratulujemy! Prosimy o skontaktowanie sie w celu ustalenia szczegolow odbioru nagrody. Pozostalym dziekuje za mila zabawe :)
 
Pozdrawiam i zycze milego weekendu. :)


środa, 25 lutego 2015

Wspolne czytanie i dzierganie. Bieznik w serduszka.

W poprzednim tygodniu pauzowalam w akcji Wspolne czytanie i dzierganie organitzowanej na blogu maknety. Po prostu dopadla mnie grypa i wiekszosc dnia, jesli tylko sie dalo, przelezalam. Teraz wracam i pokazuje, co sie u mnie dzierga i czyta:


Jesli chodzi o czytanie to czytam juz kolejna ksiazke, choc w czasie choroby nie przeczytalam zbyt wiele. Poprzednia ksiazke "Irlandzki sweter" mozecie rowniez przyczytac, poniewaz postanowilam, ze wyruszy w swiat- zaparszam do przylaczenia sie do akcji werdrujaca ksiazka. Natomiast teraz czytam literature radziecka, pelna absurdu i ironii, ale posmiac sie mozna przynajmniej :) Dzierga sie: kolnierz do rozowego swetra, serweta-obrus w bieli i rozu oraz wielkanocne drobiazdzki w pomaranczu.
Przypominam, ze dzisiaj tez ostatni dzien zapisow na moje candy: Candy z misiem.


A teraz pora pokazac Bieznik w serduszka, pamietacie go jeszcze? Bieznik juz u odbiorcy, bo byl robiony na zamowienie. No i spodobal sie :) Ciekawe, czy wam sie spodoba. Dodatkowo bral udzial w Silowni Tworczej Walentynkowe serce na blogu Turkusowy hamak. 





A teraz umykam, dziekuje za wsyzstkie wizyty w blogu, przepraszam jesli w ostatnim czasie odwiedzalam i komentowalam was tak rzadko. Pozdrawiam!

poniedziałek, 23 lutego 2015

Kwiatowe zaleglosci

Witajcie, pora pokazac, jak obiecalam w poprzednim poscie moje zaleglosci, ktore uzbieraly sie prez okres, gdy bylam chora. Zaczne od pracy mojego 7mioletniego synka. A jest to aplikacja z filcu z naszytymi (samodzielnie!) drewnianymi koralikami. Ja tez w tym czasie przyszywalam koraliki do mojego projektu. Ale o tym za chwile. Dwa kawalki filcu zostaly polaczone uniwersalnym klejem. Jeszcze nie wiem, co z ta aplikacja poczac. Taki sliczny tulipanek przywolujacy wiosne nie moze sie przeciez zmarnowac! Moze cos podpowiecie?


Prace mojego synka (Nick: kroliczek, lat 7) zglaszam do wyzwania w Szufladzie. 


A kolejne kwiaty to moja akwarela w odcieniach blekitu:


Zdecydowanie musze wiecej malowac, choc i kredki czekaja i olowki, a ostanio kupilam farby akrylowe, choc nie mam z nimi wiekszych doswiadczen. Poprobuje i zobacze, czy lubie.

Akwarela zaprasza was do wyzwania w Klubie Tworczych Mam:


A teraz o tym, gdzie trafily koraliki, ktore przyszywalam ja. Otoz trafily do tego naszyjnika, poznajecie? ;)



Naszyjnik powstal z szydelkowych slonecznikow naszytych na baze z imitacji zamszu. 
Moj strarszy synek robi sie coraz lepszym fotografem. Ponizsze zdjecia sa jego autorstwa. Musze powiedziec, ze idzie mu coraz lepiej.




Slonecznikowy naszyjnik zglaszam do wyzwania u witaminki na blogu Kreatywny bazarek.


I to juz prawie koniec zaleglosci. Prawie bo jeszcze chcialam wam pokazac walentynkowe czekoladowe torciki moich maluchow (przepis na torciki tutaj).


Zapraszam was do moich akcji, wyzwan i zabaw: Candy z misiem, wyzwanie cykliczne Sniadanie w na swiecie- Japonia, oraz Wedrujaca ksiazka.

Pozdrawiam, uciekam, mam nadzieje, ze nie zanudzilam was za bardzo dzisiaj. Zycze udanego tygodnia.

sobota, 21 lutego 2015

Zapraszam do zabawy "Wedrujaca ksiazka"

Witajcie po dosc dluzszej przerwie spowodowanej moja choroba. A w zasadzie to dopadlo to "pierunstwo" zwane tez grypa cala nasza rodzine. Najpierw "sieklo" mnie, dzieciaczki tez byly chore tyle, ze... bezgoraczkowo, a ferie maja akurat, choc juz sie koncza, wiec ferie byly niestety troche nie "teges" :(. Potem jeszcze zachorowal moj slubny. Mozecie sobie wyobrazic co sie dzialo, dwoje dosc zdrowych maluchow jedynie nieco pokaslujacych i dwoje doroslych bez zycia ;) Na szczescie ja juz powoli wracam do zycia ;) Na przebudzenie mam dla was te oto wedrujaca ksiazke, moze macie ochote przylaczyc sie do zabawy?


A tutaj kilka zasad, ktore przejelam od mojej poprzedniej wedrujacej ksiazki (Ale o tym za chwile):

1. Udzial moga brac osoby prowadzace bloga dotyczacego wyrobu rekodziela. Blogi o innej tematyce nie beda brane pod uwage!
2. Na przeczytanie ksiazki mamy miesiac liczac od jej otrzymania.
3. Przesyłamy książkę do kolejnej osoby na swój koszt listem poleconym. Zglaszajac chec udzialu prosze o pozostawienie adresu mailowego, oraz informacje o tym czy zgadzacie sie na wysylke zagraniczna- ja sama nie mieszkam w Polsce, ale mysle, ze ksiazke mozna odeslac do moich rodzicow, gdby byly jeszcze inne osoby z zagranicy to tez prosze o zaznaczenie tego.
4. Zostawcie proszę w książce jakiś znak po sobie ( technika i miejsce dowolne, ważne by nie zasłonić tekstu)
5. Przesyłając książkę do kolejnej osoby dodajemy dla niej jakiś mały prezencik, może być to coś zrobionego własnoręcznie lub zakupionego co sprawi radość innej osobie. ( to co to będzie, zależy wyłącznie od Was )
6. Mile widziane umilacze lektury- slodkosci, kawka, herbatka, przydasie.
7. Zachecam do wstawienia podlinkowanego banerka do waszych blogow, ale nie ma takiego obowiazku.
8. Kolejnosc wysylki zostanie ustalona przez losowanie.

Wiecej informacji o tresci ksiazki "Irlandzki sweter" mozecie znalesc np. tutaj.

A powodem do zorganizowania akcji jest powrot mojej poprzedniej tej oto wedrujacej ksiazki:


A tutaj slady waszej obecnosci pozostawione na kartach ksiazki:


Ksiazka wrocila do mnie calkiem niedawno od Basi z bloga Moje robotki reczne 2. Dziekuje Ci Basiu serdecznie :)

Pewnie wiele z was nie ma pojecia, ze kiedykolwiek organizowalam te zabawe, ksiazka bowiem wyruszyla w podroz we wrzesniu... 2012 r jeszcze w moim porzednim bloxowym blogu. Niezle sie nawedrowala co? Po drodze kilka blogow zniknelo z horyzontu i nie bylo kontaktu z osobami prowadzacymi je, ktore zapisaly sie do zabawy, kilka osob przeprowadzilo sie i tez przez kilka miesiecy byly niedostepne, a z kilkoma osobami nie bylo kontaktu z innych przyczyn. Dlatego zanim zapiszecie sie teraz do zabawy przemyslcie dokladnie, czy dacie rade, bo moze trzeba bedzie czekac dosc dlugo. Nie okreslam limitu chetnych do ksiazki, pewne jest tylko ze z koncem marca zapisy beda skonczone. Uczestniczkom poprzedniej zabawy serdecznie dziekuje, mam nadzieje, ze sie wam podobalo :)

Jesli macie ochote na udzial w innych moich zabawach to zapraszam do mojego candy jeszcze przez 4 dni:


Oraz do kolejnego odcinka cyklicznego wyzwania Sniadanie na Swiecie:


Banerki sa aktywne, wystarczy, ze klikniecie na nie, a zostaniecie przekierowanie do wlasciwego wpisu.

Uciekam, nastepnym razem pokaze rozne zaleglosci, ktore musialy poczekac na pokazanie z powodu mojej choroby. Wszystkiego dobrego i duuuuzo zdrowia!