Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

niedziela, 15 lutego 2015

Sniadanie na swiecie- spotkanie siodme

Moi kochani, nasza podroz juz na finiszu. Jeszcze tylko jedno spotkanie przed nami. A zanim roztrzygnie sie dokad wyruszamy tym razem pora pokazac wasze brazylijskie sniadania. A w zasadzie tylko jedno sniadanie, bowiem znow do  Brazylii udala sie z nami tylko Krysia z bloga Creadiva. Dziekujemy, ze tak wytrwale podrozujesz z nami ;) Zobaczcie, jak kolorowo i wesolo bylo u niej. 


A tym razem wybierzeny sie z Wiola do... Japonii. Po szalenstwach brazylijskiego karnawalu, chyba czas na nieco ascetyczna Japonie.


Japonia jestem zachwycoa od dziecka i po cichu skrycie marze, ze moze kiedys uda mi sie tam pojaechac naprawde. 

A do mnie dzisiaj przyblyi goscie na sniadanie az z dalekiej Japonii:


Kazalam im sie rozgoscic. Mimo dwukrotnych prob japonskie ciasto miodowe kasutera niezbyt mi sie udalo. Moim dzieciom i gosciom mimo wszystko smakowalo. Zwlaszcza samotny ninja byl bardzo zainteresowany ciastem. (po przepis zapraszam tutaj) Panie byly bardziej powsciagliwe i trzymaly sie nieco na uboczu.  Zadowoleni byli tez z czarki zielonej herbaty macha.





Szydelkowe laleczki wykonalam szydelkiem nr 2,5 byly inspirowane drewnianym lalkami kokeshi. “Kokeshi charakteryzują się  dużą głową z zaznaczonymi kreskami twarzy oraz wąskim okrągłym tułowiem. Pochodzą zpółnocy Japonii. Ich początki sięgają XVII wieku. “- z netu. Tradycyjne lalki byly wykonywane z drewna dereniowego. 


A jak wam sie podoba moja szydelkowa wersja?

Zajrzyjcie tez koniecznie po japonskie inspiracje do naszej gospodyni Wioli, oraz do tynki. A gdybyscie chcieli wziac udzial w mojej zabawie, to zasady udzialu znajdziecie tutaj. 


Zycze wam udanej niedzieli :)

piątek, 13 lutego 2015

Pomaranczowa serwetka

Dzis mam wam do pokazania pomaranczowa serwetke- wzorek, ktory skojarzyl mi sie bardzo wiosennie. Do zdjec pozowaly tez jablka od martwej natury z poprzedniego wpisu ;) Mysle, ze bedzie tez za jakis czas swietnie pasowac do swiatecznych pisanek :)



 
Serwetka ma dosc nietypowy- kwadratowy ksztalt. Wiekszosc wzorow na serwetki to serwetki okragle lub owalne.
 
Co do pomaranczowego koloru, to niestety niezbyt za nim przepadam. Po prostu nie lubie. Nie pasuje do mojej chlodnej urody, gasi blask mojej cery, mam wrazenie, ze wygladam w nim niezdrowo i starzej :( Dlatego w mojej garderobie brak koloru pomarnczowego. I tak pozostanie juz zapewne. Niemniej jednak kolorek sam w sobie emituje pozytwna energie, wiec mam go w swojej kuchni w postaci morelowych scian, pomaranczowych firanek, oraz kilku pomaranczowych dodatkow. Lubie tez pomaranzowe serwetki, jak widac :) Jest to nie pierwsza juz wydzierganan przeze mnie pomaranczowa serwetka. Pomaranczowa serwetka to ozywiscie propozycja do kolorystycznej zabawy u Danusi.

http://danutka38.blogspot.de/2015/02/cykliczne-kolorki-luty-i-zwiastun.html

 
Jako kolejny kolor proponuje bialy z tej prostej przyczyny, ze go jeszczce w zabawie nie bylo, a drugi powod to to, ze jest to moj ulubiony :)
Pozdrawiam serdecznie i zycze wam udanego walentynkowego weekendu :) U nas wlasnie "siedza w piecu" dwa czekoladowe serduszka przygotowane przze moich chlopcow ;)

środa, 11 lutego 2015

Wspolne dzierganie i czytanie. Martwa natura z filizanka.

Witajcie kochani :) Jak wam mija tydzien? Moje przeziebienie powoli mija, jeszcze mi tylko kaszel zostal, ale juz "atakuje" go syropem ;) Starszemu tez kaszel zostal i pije rozpuszczalne w wodzie pastylki ;) Dobra, dosyc o stanie zrowia, teraz o stanie czytania i dziergania ;)


Na zdjeciu ksiazka ta sama, co tydzien temu, czyta sie swietnie, takie swietne czytadlo z drutowymi historiami w tle ;) Robotki dzisiaj tez tylko drutowe. Po skonczeniu sporego bieznika nieco mi sie szydelko zmeczylo, teraz musze sie wziac za ten bieznik i porobic prace upiekszajace ;) Zatem dzierga sie nadal sweter- skonczylam tyl, robie przody. A to male biale to ma by ozdobna kurka na wielkanocny stol.

Do wspolnego dziergania i czytania zaprasza makneta :)


A teraz chcialabym pokazac wam swiezutka, dzisiejsza jeszcze, wprost spod palcow martwa nature z filizanka:



Powiem wam, ze ostatnio naprawde sporo rysuje. W moim zyciu rodzinnym nieco smutnych wiesci i dzierganie jakos mi nie idzie. A rysowanie i owszem. Calkiem, calkiem. Choc powiem wam jeszcze, ze wieki cale nie rysowalam juz martwych natur. Portrety, jakies pejzaze, kwiaty, cale postacie... A martwe natury to jakby powrot do poczatkow. Martwa nature mozna sobie postawic i ona moze sobie stac i czekac na lepszy moment ;) Tak bylo wlasnie z ta, ktora ustawilam juz w piatek. Ustawilam i na tym byl koniec w piatek. Potem zaczelam w poniedzialek rysowac, a doknczylam dzisiaj.  

A teraz jeszcze zdjecie, zrobione w trakcie rysowania, nie wiem, czemu, ale bardzo lubie robic takie zdjecia w trakcie ;) Czesto taka dopiero o "zapowiadajaca sie" praca wydaje mi sie lepsza niz efekt koncowy ;)



Martwa natura zostala wykonana moim ulubionymi kredkami swiecowymi :) Rysunek zglaszam do wyzwania cykliznego u modrak Zmierz sie z motywem na bis



Zycze wam udanej reszty tygodnia i dziekuje za wasza obenosc tutaj. Kto chce moze jeszcze wziac udzial w moim candy z misiem :)
Pozdrawiam!

poniedziałek, 9 lutego 2015

Kartka z wesolym clownem- tutorial


Dzis chcialabym wam pokazac, jak zrobic kartke z wesolym clownem. O taka:


Moze przyda sie na karnawalowy bal dla dzeici, albo urodziny?

Potrzebne będą:
- kolorowe papiery
- pisaki, kredki
- kawałek kolorowej bibułki
- nożyczki, klej

Najpierw zaginamy kartkę o rozmiarze A4 na połowę. Potem wycinamy z kolorowych papierów wszystkie potrzebne części. Tułów i ramiona wycinamy z kartki złożonej na połowę.


Tak wyglądają tułów i ramiona po rozłożeniu:


Przed rozpoczęciem przyklejania wszystkich części  należy je dobrze rozłożyć na przygotowanej kartce i rozplanować całość, ewentualnie coś przyciąć, albo zrobić nowe.

Na przygotowaną wcześniej kartkę przyklejamy nogi i tułów:


A następnie głowę:


Potem ramiona:


Włosy i kapelusz:


Wycinamy karteczkę z napisem i przyklejamy ją wraz z rączkami (karteczka nie musi być idealnie prosto ;) )


Z bibułki obcinamy niewielki pasek i przyklejamy go jako kryzę pod szyją. Malujemy clownowi ładną buzię ( Czerwony nos-kuleczka, pomalowane oczy, czerwone rozciągnięte w uśmiechu usta, mocno zarysowane, uniesione do góry brwi, ewentualnie możemy domalować więcej włosów, nawet w różnych kolorach) 
I gotowe!


Po wiecej inspiracji z clownem zapraszam was do Klubu Tworczych Mam.

Milego wieczoru kochani!

sobota, 7 lutego 2015

Kolejne serduszko

Otoz serduszka wyskakuja ostatnio spod moich raczek, jak spod tasmy produkcyjnej ;) W planach mam jeszcze co najmniej trzy w roznych technikach, no ale zobaczymy, jak to bedzie ;) W poprzednim poscie bylo uszyte, a dzis w mojej ukochanej technice, czyli wyszydelkowane. Mysle, ze calkiem mu sie spodobalo u nas, sprawia wrazenie zadowolonego. Najpierw rozejrzalo sie troche po chalupce:




Tutaj starszy synus ulozyl je obok dlugopisa dla zaprezentowania wielkosci:


A tu juz trafilo w "spragnione" lapki mlodszego:


Serduszko to zglaszam do walentynkowego konkursu u Danusi:


A tutaj jeszcze jedno zdjecie na dowod, ze serce powstalo od podstaw:


Wlasnie widac je w trakcie zszywania bokow.

Oraz collage:


Pozdrawiam kochani i zycze wam milego sobotniego wieczoru. Dziekuje za wszystkie mile slowa z poprzedniego posta, w szyciu nie czuje sie zbyt mocno, wiec tym bardziej jest mi milo, gdy cos wam sie spodobalo.

czwartek, 5 lutego 2015

Romantyczna poduszka-serce z motywem ludowym

W czwartki zwykle siadam do mojej maszyny do szycia. Czasem nawet udaje sie stworzyc cos warte pokazania. Dzis powstala taka poduszka:







Troche zdjec nacykalam, ale tak mi sie ta poduszka spodobala i juz ;) Moim synkom tez, zaraz ja zawlaszczyli ;) Wiec niech bedzie to prezent walentynkowy dla nich. Najpierw zobaczylam w necie ten ludowy motyw i sie w nim zakochalam od pierwszego wejrzenia. Wiedzialam, ze musze go gdzies uzyc:


Motyw umiescilam na tkaninie- surowce bawelnianej. Zostal namalowany pastelami do tkanin o raz pisakami do tkanin.
Poduszke zglaszam do wyzwania na blogu sklepu ewa.pl # 34- Love

W pracy pojawily sie serca, element naturalny (surowa bawelna) oraz mozna ja podarowac, a w zasadzie moi synkowie sami sobie wzieli ;)


Acha prace zglaszam jeszcze tutaj: 


Ciekawa jestem waszych opinii o moich szyciowych poczatkach... (powrot po latach wielu w zasadzie). I serdecznie pozdrawiam!

środa, 4 lutego 2015

Wspolne czytanie i dzierganie i jeszcze troche karnawalowo tym razem z dziecmi.

Chyba dos dawno nie odzywalam sie, co? Jak na mnie, oczywiscie, hihi ;) Tak sie zamotalam w duzych pracach, ze nie bylo co pokazywac nowego. Dodatkowo od kilku dni jestem przeziebiona (moje dzieciaki tez) i dzierganie idzie mi tak sobie... Czyli sporo prucia, bylo tez szycie, ktore nie wyszlo, jak trzeba, na szczescie wszystko udalo sie naprawic, choc niekiedy dopiero w ktoryms podejsciu. Oto zdjecie aktualnych udziergow:


Rozowy sweter przeskoczyl na druty i teraz robi sie tyl, bieznik juz prawie na ukonczeniu, zostalo mi doslownie poltora okrazenie bordiury, choc trzeba powiedziec, ze jedno okrazenie trwa juz bardzo dlugo. I cos tam malego jeszcze "platam", jako odskacznie o d tych duzych projektow. Ksiazka nowa! Z dziewiarskim tytulem :) Przeczytalam jakies 100 stron i zaczynam sie "rozkrecac". Mam nadzieje, ze niebawem wroci moja bursztynowa wedrujaca ksiazka (wiem, ze malo kto kojarzy, o co chodzi, ale o tym opowiem we wlasciwym czasie ;) ), to moze, jak przeczytam puszcze te w obieg, co wy na to?
Jesli macie ochote dolaczyc do wspolnego dziergania i czytania, to zajrzyjcie do bloga maknety.


A poniewaz moim chlopcom mimo cieknacych nosow i chrypiacych glosow energii nie brakuje, to w weekend urzadzilismy sobie "karnawalowa zabawe" z serpentynami.


Zmajstrowali dla mnie takie cos, kto zgadnie, co to jest?


Otoz jest to... karnawalowa spodnica, tak oto w niej wygladam:)


;)
Moze macie ochote tez pobawic sie z waszymi dzeiciakami w karnawal? Zatem to wyzwanie jest dla was!


Na koniec poczestuje was jesczze domowymi pralinkami, przepis w moim kulinarnym blogu.


Pozdrowienia kochani!