Rozowy sweter przeskoczyl na druty i teraz robi sie tyl, bieznik juz prawie na ukonczeniu, zostalo mi doslownie poltora okrazenie bordiury, choc trzeba powiedziec, ze jedno okrazenie trwa juz bardzo dlugo. I cos tam malego jeszcze "platam", jako odskacznie o d tych duzych projektow. Ksiazka nowa! Z dziewiarskim tytulem :) Przeczytalam jakies 100 stron i zaczynam sie "rozkrecac". Mam nadzieje, ze niebawem wroci moja bursztynowa wedrujaca ksiazka (wiem, ze malo kto kojarzy, o co chodzi, ale o tym opowiem we wlasciwym czasie ;) ), to moze, jak przeczytam puszcze te w obieg, co wy na to?
Jesli macie ochote dolaczyc do wspolnego dziergania i czytania, to zajrzyjcie do bloga maknety.A poniewaz moim chlopcom mimo cieknacych nosow i chrypiacych glosow energii nie brakuje, to w weekend urzadzilismy sobie "karnawalowa zabawe" z serpentynami.
Zmajstrowali dla mnie takie cos, kto zgadnie, co to jest?
Otoz jest to... karnawalowa spodnica, tak oto w niej wygladam:)
;)
Moze macie ochote tez pobawic sie z waszymi dzeiciakami w karnawal? Zatem to wyzwanie jest dla was!
Pozdrowienia kochani!
.jpg)

.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)




.jpg)



.jpg)

.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)

.jpg)