Srodowy wieczor, wiec spiesze z wpisem o czytaniu i dzierganiu, zanim bedzie czwartek ;) W tej chwili dzierga sie jakos niewiele, ale za to pojawila sie nowa ksiazka:
Mis nr 3 na ukonczeniu. To zdjecie zrobione kolo poludnia- w tej chwili juz jest caly, pozostaje jutro zeszycie i wyszycie oczu i buzi. Potem bedzie robiony mis nr 4. Misie bede miala zatem opanowane w jednym paluszku ;) Bieznika za wiele od zeszlego razu nie przybylo, ale robi sie niezle, filecik z gatunku tych prostszych. Skonczylam tyl do mandalowej poduszki i skonczylam tez cala poduszke- za chwile pokaze. Gdyby ktos pytal, co dzieje sie ze sweterkiem z kwadratow to chcialam napisac, ze teraz czeka na skonczenie, gdyz pojawil sie problem- zabraklo mi wloczki. W sklepie jej juz nie bylo. Zamowilam w necie. Niestety przyslano mi inny kolor. Wloczke odeslalam spowrotem, czekam na zamiane... Przy okazji chcialam, moze ze zdziwieniem zauwazyc, ze nie posiadam ufokow. No chyba ze ten sweterek teraz ufokiem nie z mojej winy zostal. Naprawde nic niewkonczonego sie u mnie w szafach nie gniezdzi. Jakies wolne welny i pozostalosci w roznych klebuszkach, zakupy z ktorych nie zaczelam nic robic to i owszem. Ale niewykoczonych prac nie posiadam ;)
Wpis uczestniczy w akcji u maknety.
A teraz pora pokazac mandalowa poduszke. Do poduszki uszylam wypelnienie:
wszylam suwak:
i tak teraz wyglada mandalowa poduszka z przodu:
z tylu:
oraz z boku:
Z rozpedu, poniewaz juz maszyna na wierzchu byla uszylam jeszcze zakladke do ksiazki w stylu marynistycznym:
Jeszcze troche szyciowych projektow przede mna. Ale musza poczekac na przyszyl tydzien.
Ja na razie sie z wami zegnam ;) Ale moze zobaczycie mnie w komentarzach na swoich blogach? Pozdrowienia!


.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)




.jpg)





.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
