Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

sobota, 10 stycznia 2015

Sniadanie na swiecie- Spotkanie szoste

Witajcie w naszej podrozy w nowym roku! Dokad pojedziemy tym razem? O tym za chwile,a  na razie kilka slow podsumowania spotkania w Laponii.
Do Laponii pojechala z nami CreaDiva, zobaczcie, jakie piekne sniadanie przygotowala:


Dziekuje za udzial w moim cyklicznym wyzwaniu. A co pozostalymi? Nie macie ochoty na podroze ;) Moze kolejne miejsce bedzie bardziej atrakcyjne? ;) Najpierw jeszcze podsumowanie punktowe wyzwania:

CreaDiva- 8 Pkt.
Stokrotka- 7 Pkt.
KasiaN- 2 Pkt.
Klimju- 1 Pkt. A oto dokad wybieramy sie tym razem z tynka, ktora jest gospodynia aktualnego wydania wyzwania:


Prawda, ze mamy karnawal i warto wybrac sie w te gorace regiony globu? ;) Moze na Karnawal do Rio, albo do amazanskiej dzungli? Oto, co ja wam proponuje na moje brazylijskie sniadanie:







Do jedzenia przygotowalam malenkie rogaliki caipirinha, do ktorych inspiracja byl slynny brazylijski drink caipirinha przygotowywany na bazie limetek i bialego rumu cachaca. Przyjemna slodka, karnawalowa przekaska. Moze bedziecie mieli okazje napic sie tez tego drinka na jednym z karnawalowych przyjec. Moze uzadzice przyjecie w stylu brazylijskim? ;) przepis na rogaliki tutaj, a tutaj na drink caipirinha. Do picia podalam oczywiscie mocna, ciemno palona brazylijska kawe ;) A podkladki w barwach flagi Brazylii zdabia stol wraz z limetkami. Wzor na podkladki zaczerpnelam z popularnego brazylijskiego bloga szydelkowego Tecendo Artes Rose Oliveiry: wzor na podkladki . Prawda, ze wdzieczne?

Jesli macie ochote to zapraszam do przylaczenia sie do naszej zabawy. Zasady udzialu znajdziecie tutaj. Zajrzyjcie tez koniecznie po inspiracje do tynki oraz do Wioli.


Posylam wam serdeczne karnawalowe pozdrowienia i jesczez na koniec zostawiam piosenke brazylijskiej artystki Ive Mendes dla odprezenia:


czwartek, 8 stycznia 2015

Robotkowe podsumowanie roku 2014

Przyszedl czas na podsumowanie ubieglego roku robotkowego. Sporo czasu nad nim spedzilam- liczylam moje prace, dzielilam na kategorie, segregowalam usilujac zobaczyc, czy bylo cos co szczegolnie mnie zajmowalo w tym roku... 


Zorganizowalam dwukrotnie candy, jedna szybka zabawe- "Oddam w dobre rece", jedna zabawe caloroczna "Cztery pory imbryka", jedno wyzwanie cykliczne "Sniadanie na Swiecie" i jedno wyzwanie wspolnie z Klubem Tworczych Mam "Alpejski styl ludowy", a od kwietnia stalam, sie wspoltworczynia Klubu Tworczych Mam. Dwa razy organizowalam zabawe "Wspolne dzierganie" i jeden raz bylam uczestniczka wspolnego dziergania "Otul jesien". Wzielam udzial w 8 wymiankach- z czego 3 prywatne, 31 wyzwaniach- z czego 3 cykliczne i w 8 blogowych zabawach. 2 razy wygralam candy.W 3 wyzwaniach udalo mi sie zdobyc wyroznie, 1 raz zostal tez wyrozniony moj syn :) Dostalam tez kilka prywatnych wyroznien z roznych blogow:
2 razy Liebster blog avard, 1 raz Liebster avard i 1 raz Liebster blog. Serdecznie dziekuje wszystkim, ktorzy wyroznili mojego bloga. W maju goscilam w cyklu Szuflady "Znalezieni w Szufladzie". Dwa razy wzielam udzial w zabawie "Wedrujaca ksiazka". 1 oddalam swoje prace na licytacje dla chorego Arturka Szulca.
A teraz odpowiedz na pytanie, czego zrobilam szydelkiem  tym roku najwiecej- otoz, jak i w poprzednim roku, najwiecej zrobilam serwetek, bo 12 sztuk. Druga kategoria, ktora oczywiscie robie najchetniej to kuchenne lapki- 9 sztuk :) pozostale formy szydelkowe to min: breloczki, podkladki pod kubki, ubranka na imbryk, woreczki, torby, chusty, szale, maskotki, kosz, broszki, bransoletki, mitenki, czapki...





Na drutach wykonalam  ponad 20 prac. To znaczny przyrost od zeszlego roku, tendecja zwyzkowa drutow nadal pozostaje. Przekonalam sie min. do drutow ponczoszniczych. Kilka prac powstalo tez z polaczenia szydelka i drutow.




A teraz pora na prace z papieru. W tym roku papierowym pracom tez poswiecilam sporo uwagi. Zrobilam 15 kartek, dwa obrazki z papieru, 1 witrazyk, 3 zakladki do ksiazek, 1 pudelko na prezent, narysowalam 4 rysunki- portret, figurka elfa, 2 pejzaze. Ortaz sporo prac niepodelgajacych kategoriom ;)




Pod koniec roku zadziala tez moja maszyna do szycia: szylam malenkie poduszki-igielniki, dwie okladki do ksiazki. Przedstawilam wam 2 moje wiersze...
Pokazalam 9 prac mojego starszego syna i 2 mlodszego. 
Jesli chodzi o postanowienia z zeszlego roku to chcialam "nauczyc sie frywolitki, oraz koronki brugijskiej. Zdecydowanie lepiej nauczyc sie "smigac" na drutach... wiecej rysowac... wiecej szyc..." Koronka brugijska byla na poczatku trudna, w koncu jednak moge powiedziec, ze opanowalam podstawy tej techniki. Co do frywolitki to niestety nie nauczylam sie w stopniu zadawalajacym, musialbym jeszcze sporo pocwiczyc.... Druty, jak juz pisalam wczesniej poszly sporo do przodu, szycie w sumie tez, a rysowanie... chyba pozostalo na tym samym poziomie.
Co na przyszyly rok? Ciagnie mnie ogromnie do szycia. I do rysowania, a zwlaszcza do martwych natur i portretow. Postanowien nie robie, ale moze naucze sie czegos nowego mimo to? ;) Co oczywiscie nie oznacza ze zapomne o moich przygodach z szydelkiem ;)

Pozdrawiam wieczornie i zmykam spac, bo zrobilo sie juz pozno ;)

środa, 7 stycznia 2015

Wspolne czytanie i dzierganie w nowym roku

Witaj "dziergajaca bando" w nowym roku. Okreslenie pozwolilam sobie zapozyczyc od kogos, tylko nie pamietam juz od kogo, prosze o wybczenie... Jak wam uplywa nowy rok? Jak do tej pory u mnie bylo calkiem milo, dzieciaki mialy ferie, mozna sie bylo wyspac...ale dzis juz pierwszy dzien musialy do szkoly i przedszkola. A ja nieco odgruzowac dom, sami wiecie, jak to jest po takiej dlugiej przerwie. Natomiast co do dziergania  i czytania, to aktualnie dzieje sie to:

 
Najwiecej nadziergalam tylu do mandalowej poduszki, bo wzorek prosty calkiem i tak dziergam te poduszke w tzw. miedzyczasie, tu kilka slupkow tam znow kilka slupkow i juz tyle sie zrobilo. Dzierga sie tez drugi juz mis w kolorze bezowym tym razem. Brazowy mis zakonczony i czeka na zeszycie. Natomiast z bialego kordonka ma powstac bieznik z motywem serc na zamowienie dla kogos, na szczescie czas jets do Walentynek, wiec mam nadzieje, ze dam rade ten bieznik skonczyc. Ksiazka ta sama, co poprzednio, fajnie sie czyta, ale jednak troche powoli. No zobaczymy, jak sie z nia uporam...
Wpis powstal w ramach akcji u maknety.


Wszystkiego dobrego w nowym roku :) Pozdrowienia!

niedziela, 4 stycznia 2015

Snieg, sniezki i sniezynka

Zima w pelni. Nie wiem, jak u was, ale tutaj w Lesie Bawarskim sniegu ci u nas po pachy ;)  Co rano witaja nas takie krajobrazy:


Pieknie jest :) Dzieciaki zadowolone, tylko mi sie juz przebierac ich nie chce, bo mimo sniegowych kombinezonow wracaja do domu cali mokrzy ;)

Z inspiracji sniegiem powstala mala poduszka z szydelkowa ozdoba na srodku, ktora moze byc tez igielnikiem. Wszak kazda szanujaca krawcowa igielnik miec powinna ;) A ja szyje juz coraz wiecej ;) Choc nie jestem pewna, czy lepiej...



 Podusia moze byc tez spryskana zapachowa esencja i ulatwiac zasypianie- ten patent przerobilam z moim starszym synkiem.
Poduszka przypomniala mi sniegowa kulke, byla to zatem moja propozycja do wyzwania zaproponowanego przez KasieN w Silownii Tworczej w Zakatku kreatywnych Kobiet w Turkusowym hamaku:


Moze byc? Jeszcze ciagle szycie cwicze, wiec "sniegowa kulka" wciaz niedoskonala... No, ale kto widzial doskonale okragla sniezke? ;) Moj patent na podusie spodobal sie kilku osobom, powstaly zatem kolejne m.in. takie:




A tu juz serwetka w ksztalcie sniezynki, ktora pozuje do zdjecia na... sniegu ;)




To propozycja do cyklicznego wyzwania u modrak:


 Dzis post u mnie malo kolorowy, ale za oknem tak bialo, wiec i u mnie tez. Powiem wam, ze bialy to moj ulubiony kolor :) 
Pozdrowienia niedzielne dla was!

czwartek, 1 stycznia 2015

W nowym roku

Jak wam minal Sylwester i jak uplywa Nowy Rok? U nas bylo w sumie spokojnie. Starszy synek wytrzymal do 12stej, a maluch obudzil sie kolo 11 i tez fajerwertki podziwial :) W nowym roku witam was kwiatami. W zasadzie to jednym, ale dosc okazalym.



 
(wzor z Garnstudio Dropsa)

Nowy rok zaczynam zatem na blogu nie tylko od kwiatow, ale tez od tego, co bardzo lubie dziergac, czyli od kuchennej lapki. Jak sie przyjzycie to zobaczycie, ze kwiatek ma sznureczek do powieszenia. Kwiat zostal zrobiony jescze w starym roku i pojechal wraz z moimi rodzicami jako prezent dla mojej bratowej, ktora lubi takie gdzety ;) Mam nadzieje, ze sie jej spodoba. Kwiat uczestniczy w konkursie na blogu u Hanki Moje anielskie skarby...


Jeszcze mozecie wziac udzial, nawet nie posiadajac bloga :)

Pozdrawiam serdecznie, noworocznie dzisiaj :)

PS: Niebawem rozdawajka na druga rocznice mojego bloga, co myslicie, zeby rozlosowac misia drutowego?

wtorek, 30 grudnia 2014

Wspolne czytanie i dzierganie ostatni raz w tym roku

Szybciutko kochani, poki jescze czas w starym roku publikuje moje ostatnie udziergi, oraz aktualne czytadlo:


Jutro zapewne czasu nie znajde, zeby jeszce cos napisac. Mialam wrazenie, ze ostatnio czasu jakos na dzierganie mniej, choc sie zastrzegalam, ze w swieta dziergac bede. W swieta z dzierganiem bylo tak sobie, ale podgonilam po swietach. Zdjecie zrobione dzis , kolo poludnia. Widac na nim rekaw do swetra z kwadratow, ktory w tej chwili jest juz caly i nawet zostal wszyty do swetra. Chcialam sie przekonac, czy mi wloczki starczy i wszystko zapowiada, ze jednak bede musiala jeden motek w necie zamowic. Do sklepu mi sie jechac nie chce, bo sniegu mamy tyle, ze hej. Sweter nawet juz zalozylam na siebie i jest mi super cieplo: przynajmniej na korpusie i w jedna reke ;) Poza tym dzieraga sie kolejny mis, ktoremu od ostatniego razu przybyla tylko jedna noga i nieco brzuszka, oraz serwetka- sniezynka. Zwykle na przelomie roku dzeirgam sniezynki- to taka moja osobista tradycja :) Teraz bedzie nieco wieksza o rozmiarach serwetki.
Co do ksiazki to sa to wspomnienia zeslanej na Sybir w dziecinstwie Polki, jak na razie tez mi idzie powoli, ale zapowiada sie ciekawie.

Wpis powstal w ramach akcji u maknety:


A teraz kochani na koniec zycze wam udanej zabawy Sylwestrowej i wszelkiej pomyslnosci w Nowym Roku! Do siego roku :) Do zobaczenia i napisania  w przyszlym roku :)

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Poswiateczne rozmaitosci

Swieta wprawdzie juz skonczyly sie kilka dni temu, ale u nas byly jakby dluzej, poniewaz mielismy w Swieta odwiedziny moich rodzicow i wlasnie wczoraj wieczorem dopiero co odjechali. Przywiezli ze soba prezenty nie tylko od siebie. O tym za chwile. Teraz pokaze wam rozne moje prace, ktorych jeszcze tutaj nie bylo, a skonczylam je jeszcze prez swietami ;) Dla mojego starszego synka uszylam w prezencie okladke na ksiazke:




Okladka ma zdecydowanie "meski" wyglad :) I dlatego ogromnie spodobala sie :)

A oto moj bezrekawnik z alpaki, ktory obiecalam sobie skonczyc przed Swietam i mi sie to udalo! Zalozylam  go na Wigilie :) Bardzo przyjemny w noszniu :)








A teraz pora pokazac prezenty, jakie dotarly do mnie od tynki z bloga Przez krotka chwile...

Szydelkowe czytadla:


komplet bizuterii:



pisana ikona:


zarowka i konik morski, ktory moze byc zakladka do ksiazki:


swiecznik:


plyta, kartka, pudelko z pierniczkami:



drobiazgi dla moich milusinskich:


oraz to, co najbardziej ucieszy serce dziergajacej:


Serdeczne podziekowania kochana! I pamietaj: "zemsta" juz w drodze ;)

A tutaj prezenciki od Violi z bloga Pasje Violi, ktore, moze wstyd to przyznac, dotarly do mnie... po ponad roku...

sliczny lawendowy woreczek:


oraz zakladka do ksiazki:


Serdecznie dziekuje za wszystkie prezenty, zyczenia, wasza obecnosc tutaj, pozytywne mysli :) Przepraszam, ze nie bardzo mialam ostatnio czas zagladac do was ;) 
Pozdrowienia serdeczne!