Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

sobota, 6 grudnia 2014

Sniadanie na swiecie- spotkanie piate

Zanim dowiecie sie, gdzie pojedziemy tym razem, pora pokazac prace z poprzedniego odcinka. Zgloszona zostala jedna praca w temacie hiszpanskim u CreaDiva:


Tym razem nie przyznamy zatem punktow, bo nie bylo rywalizacji, niemniej jednak dziekujemy za zgloszenie pracy :) Klasyfikacja ogolna wyglada zatem tak, jak w poprzednim odcinku:


CreaDiva- 8 Pkt.
Stokrotka- 7 Pkt.
KasiaN- 2 Pkt.
Klimju- 1 Pkt.


Mialam nadzieje, ze bedzie was nieco wiecej... Moze jednak w nastepnej propozycji zglosi sie wiecej chetnych? Dzisiejsza gospodynia jestem ja, a w zasadzie ten przemily starszy pan:




Bowiem tym razem jedziemy na sniadanie do krainy Sw.Mikolaja, czyli do Laponii! :)


Sw. Mikolaj zaprosil na dzisiejsze sniadanie wielu przyjaciol, celem omowienia przygotowan do swiat, a takze swietowania, albowiem swietujemy dzis nie tylko poczatek naszego kolejnego tematu w cyklicznym wyzwaniu, ale rowniez imieniny Sw.Mikolaja! Na sniadanei przybli zatem:

Niesmialo wygaldajcy zza choinek renifer:


Mis w mikolajkowej czapce:


Oraz nieco zaklopotany balwanek: 

A wszyscy zebrali sie pod choinka, zajadali szwedzkimi ciasteczkami swiatecznymi oraz popijali goraca czekolade:






Przepis na swiateczne ciasteczka prosto ze Szwecji tutaj. 



A tutaj jeszcze zblizenie na swiateczna mikolajowa girlande, bowiem bedzie ona nagroda w tym odcinku wyzwania:






Do Laponii wybrala sie tez ze mna tynka, zobaczcie jakie pysznosci u niej : 






Oraz Wiola, u ktorej nie tylko smacznie, ale tez przytulnie: 





Na pewno sie wam tam spodoba :) tym razem chyba nie trzeba podawac wiele inspiracji. Napisze tylko, ze Laponia nie jest samodzielnym panstwem, jest ogromnym obszarem lezacym na terenie Norwegii, Szwecji i Rosji. Gdybyscie mieli ochote wziac udzial w wyzwaniu to zapraszam. O szczegolach uczestnictwa mozna przeczytac tutaj. 


Pozdrawiam w mikolajkowy wieczor :)

środa, 3 grudnia 2014

Nadmiar pomyslow

Cierpie ostatnio na nadmiar pomyslow. Znacie ten syndrom? Wprawdzie postanowilam sobie, ze bede dzierac tylko dwie prace (bezrekawnik i sweterek z kwadratow), ale w tzw. miedzyczasie wpadly mi kolejne pomysly do glowy niecierpiace zwloki oczywiscie i tak oto porobilo sie znow duzo dziergolek. Przyzeczenia nie dotrzymalam. Na szczescie sa to pomysly na male przerywniki, w czasie dzierganai duzych projektow ;) Ale sie pocieszam, co? ;) Tak to teraz u mnie wyglada:


Oczywiscie mozecie tutaj zobaczyc dwie duze prace czyli bezrekawnik i sweter z kwadratow: co do bezrekawnika, to skonczylam juz tyl i zaczelam przod, istnieje wiec szansa, ze skoncze go do swiat, tak, jak sobie zalozylam. Podobnie jest z ksiazka- uff zostalo juz tylko 80 stron, a wiec uda sie ja skonczyc przed swietami. Sweterek z kwadratow prawie wkroczyl w etap kamizelki, jednak musze uwazac, bowiem schemat i wykroj z ktorego korzystam (pismo "Häkeltrends" z zimy zeszlego roku), niestety nie zgadzaja sie z rzeczywistoscia, wiec musze sobie to przystosowac to do wlasciwej wielkosci. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. A nowe pomysly? Z czerwonej wloczki ma byc udziergana na drutach bombka, z turkusu i brazu kochenna lapka, z bialego kordonka sniezynka, a z szarej wloczki mis. Obiecywalam sobie latem nie siegac predko po ponczosznicze druty, jednak skusilam sie na tego misia. Ogladalam tez metode magic loop, jednak chyba wole ponczosznicze druty, wiem, ze drutow gaszcz ;), ale jednak wole to niz ustawicznie przeciaganie zylki. Ogolnie jakos nie przepadam za drutami z zylka, wiec jesli tylko moge to lapie sie za te zupelnie proste. Uff, duzo, prawda? No nadmiar pomyslow... ;) Niemniej jednak mam nadzieje, ze nastepnym razem uda mi sie wam pokazac cos skonczonego.

Akcje "Wspolne dzierganie i czytanie" organizuje makneta.


Pozdrawiam, serdecznie! Ogromnie dziekuje za wszystkie wizyty w blogu i wasze przemile komentarze. :)

niedziela, 30 listopada 2014

Pierwsza niedziela adwentu

To juz dzis... Swieta za 4 tygodnie! W moim domu znow sie pojawil jakis nowy facet... Taki piernikowy ludzik- podkradl kilka piernikow z naszych zasobow:


Calkiem niezle mu poszlo z jedzeniem ich:


Na szczescie na talerzu jeszcze sporo zostalo, mozecie sie wiec czestowac:


Przepis na pigwowe pierniki niebawem w moim kulinarnym blogu. 

Moj starszy synek 7mioletni, zwany tez Kroliczkiem, wykonal zas to dzielo w tematyce swiatecznej:


Dzielo zglaszamy do wyzwania w Szufladzie: 


Pozdrawiam was i ide dalej delektowac sie piernikami i adwentowa niedziela z moimi facetami ;)

piątek, 28 listopada 2014

Podsumowanie wymianki "Kartka na imieniny"

Byla to caloroczna wymianka organizowana przze t-renie z bloga To co lubie. T-reniu dziekuje ogromnie za organizacje i koordynowanie calej wymianki przez caly rok! Poslalam 6 paczek, z czego jedna do mnie powrocila nieodebrana. Moje imieniny byly w srode w zeszylym tygodniu. Jak do tej pory otrzymalam 3 prezenty... Postanowialm juz te prezenty pokazac, jesli jeszcze cos do mnie dojdzie to oczywiscie pokaze, ale nie mam juz zamiaru dluzej zwlekac i kazac czekac dziewczynom, ktore przyslaly prezenty w terminie. Serdecznie dziekuje kochane!

Prezent od Darii z bloga Rekodzielo Etoile:


Prezent od Ilonki z bloga Angela Masa solna:




oraz prezent od Basi z bloga Swiat wedlug Basi:


Prezenyt wyslane przeze mnie pokazywalam na przestrzeni ubieglego roku- wiec nie bede juz powtarzac sie, mam nadzieje, ze obdarowane osoby byly zadowolone, ja bardzo sie ucieszylam z otrzymanych prezentow tym bardziej, ze tutaj nikt lub prawie nikt nie swietuje imienin ;)


Serdecznie pozdrawiam i zycze milego weekendu! :)

środa, 26 listopada 2014

Wspolne dzierganie i czytanie, malinowy szaliczek

Co porabiacie w srodku tygodnia? U mnie sie czyta i dzierga, o to:


Bezrekawnik z alpaki poszedl calkiem ladnie do przodu, a kwadraty na rozpinany sweter tez :) Bezrekawnik chcialbym skonczyc przed swietami, zeby w swieta go zalozyc. Ksiazke tze chcialabym skonczyc przed swietami, ale nie wiem, czy sie uda, choc tez calkiem sporo poszla do przodu ;)

Srodowa akcje dla czytajacych i dziergajacych organizuje makneta. 


A teraz pora pokazac moj malinowy szaliczek, wyszedl z niego niezly waz, wloczki zostalo jeszcze troche, ale uznalam, ze juz mu wystarczy dlugosci.



Szyji on za bardzo on nie grzeje, najczesciej jest noszony jako ozdoba- cos a´la krawat:


Kurcze gdzies mam wzorek na prawdziwy, dziergany krawat, moze by zrobic, co? W prezencie dla meza pod choinke?... Choc nie sadze, zeby moja druga polowa chciala w czyms takim chodzic ;)

Niebawem pokaze ogrzewacz na imbryk i bedzie to tez podsumowanie mojej calorocznej zabawy Cztery pory imbryka- edycja jesienna trwa jeszcze do konca listopada. Natomiast prace do Sniadania w Hiszpanii mozna zglaszac jeszcze do 3 grudnia.

Serdecznie pozdrawiam, dziekuje za mile wizytyty tutaj i komentarze :)

niedziela, 23 listopada 2014

Motylek i jez

Ja wiem, ze calkiem za zimno juz dla motyli, dlatego motylek, ktorego za chwile wam pokaze, wyfrunal juz ode mnie juz kilka tygodni temu, gdy jeszcze bylo cieplo i dofrunal calkiem bezpiecznie w objecia pewnej malej dziewczynki, podobno zostali przyjaciolkami nierozlacznymi, bo to motylek-dziewczynka ;)




Razem z motylkiem w podroz wybral sie ten sympatyczny jez:




Jez chcial sie wam tez pochwalic, ze wlasnie w Klubie Tworczych Mam trwa wyzwanie cykliczne, ktorego jest glownym bohaterem. Moze macie ochote wziac udzial i stworzyc wlasnego jeza?

 
Natomiast motylek zalapal sie do wyzwania szufladowego w lini: motyl, braz, koralik. Ma koralikowe oczka, brazowe brwi, usteczka i brzuszek :)
 
http://szuflada-szuflada.blogspot.de/2014/11/wyzwanie-11.html
 

Pozdrawiam was jeszcze weekendowo, u mnie weekend byl dosc intensywny ze wzgledu na wystep choru, proby z tym zwiazane, a na koniec jeszcze przemily wieczor z czlonkami choru w pobliskiej winiarni  :) Fajnie bylo :)