Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 3 września 2014

Pora wieczorowa

Pora wieczorowa i pora sie "zameldowac" w akcji Wspolne czytanie i dzierganie u maknety. Czy zauwazyliscie, ze juz tak szybko zapada mrok? A moj srodowy "urobek" wyglada tak:



Prace jakos nieszczegolnie postapily do przodu. Fioletowej chusty musialam spro spruc, bo okazalo sie, ze jest niesymetryczna i nijak nie dalo sie juz tego naprawic bez prucia. Czasem niektore defekty udaje mi sie naprawic bez prucia, tak, ze prawie tego nie widac, ale tym razem sie nie udalo. Po tym pruciu musialam nadrobic, no i aniumusz do dzieragania mi nieco opadl... A poza tym dorobilam sie tez jakis dziwnych boli w przedramionach, ze po prostu dzieragac nie szlo, co to za pieronstwo? Moze przejdzie, co? Jak magnez wezme? Mietowego topu calkiem sporo przybylo, ale nie jest to tez jakas szalencza ilosc. Na pocieszenie... wzielam sie za dwie nowe prace! ;) Postanowilam wspierac, jako wspoltworczyni Klubu Tworczych Mam wspolne dzierganie mandali. Jak na razie to sa tego trzy okrazenia:


Docelowo to ma wygladac tak:


Wszelkie informacje o tej mandali i wspolnym dzierganiu mozecie znalesc tutaj. 

A skoro o wspolnym dzierganiu mowa to postanowilam przylaczyc sie do akcji Otul Jesien organizowanej przez Izzy i Julie Pernix. Dlugo mi sie zeszlo z tym przylaczaniem sie, bo wciaz wloczki zakupic nie moglam. Nic mi sie nie podobalo. albo za drogie bylo. Kilka dni temu przypadkowo na Ebayu zobaczylam TE wloczke. Pomysalam, ze jesli mi sie uda zlicytowac ja za rozsadna cene, to znak, ze mam przystapic do dzialania ;) No i los tak chcial... ;) I wloczke mam od dzis wlasnie ;) Widac ja na srodowym zdjeciu. Jutro zaczne dziergac, ale nie mam pojecia, czy zdarze ten sweterek zrobic...



A wracjacac do aktualnych udziergow to mam do was pytanie odnosnie mietowego topu, bo nie moge sie zdecydowac , gdzie prawa, a gdzie lewa strona. Wzor z ktorego korzystam chce, aby nosci go po tej stronie:


Ale rownie ladnie wyglada po drugiej stronie:


Wiec nie moge sie zdecydowac. A wy co o tym myslicie?

Ksiazke rozpoczelam nowa, ale naprawde dopiero, co rozpoczelam- przeczytalam jedna strone ;) Jesli macie ochote poczytac recenzje przeczytanych juz przeze mnie ksiazek to zapraszam do mojego czytelniczego bloga. 

A teraz umykam, bo zrobilo sie naprawde juz ciemno ;) Serdecznie pozdrawiam, kochani!

poniedziałek, 1 września 2014

Notes. Jeszcze jeden i do tego z torebka ;)

Dobrze mi idzie ostatnio z notesami. Tym razem postanowilam przerobic malutki. Kupilam notesy 4 w opakowaniu, kazdy mial przezroczysta okladke. Na jeden z nich nakleilam kawalek mapy:


Pomyslam, ze taki notes mozna by zabrac ze soba w podroz na jakies drobne zapiski, notatki i wrazenia z mijanych miejsc. Przydalaby mu sie torebka, taka do zawieszenia szyje, zeby notes byl zawsze pod reka. Tak wiec uszylam z filcu mala zielona torebke, a notes od razu sie do niej schowal:






Jak na razie notes i torebka nigdzie nie wyjezdzaja, za to mozna z nimi doskonale wszelkie podroze planowac ;) Notes i torebke zglaszam do wyzwania w Magii Tworzenia:


Natomiast, gdyby ktos chcialby jeszcze gdzies popodrozowac to zapraszam do Kanady i drugiego odcinka mojego cyklicznego wyzwania:


Do przerobienia zostaly mi jeszcze trzy notesy, ciekawe, czy cos jeszcze wymysle? ;)

Dziekuje za wszelkie pozytywne komentarze odnoscie moich prac ;) Za wizyty w blogu i cieple mysli :) Pozdrawiam serdecznie i zycze milego tygodnia dla wszytskich! :)

piątek, 29 sierpnia 2014

Notes

Nie wiem, czy wiecie, ze uwielbiam wszelkiej masci notesy, notatniki, zapisniki itp. Gdyby ktos kiedykolowiek myslal nad prezentem dla mnie to wszelkie notesy to naprawde swietny pomysl ;)
Jakis czas temu kupilam notes w kolorze czarnym. Troche mi sie smutny wydawal. Szybko porobilam jakies szydelkowe drobiazgi i nieco go przerobilam. Wyglada teraz tak:



Notes to propozycja do sierpniowego wyzwania goscinnej projektantki w Szufladzie:


A ja ide teraz dalej cos dziergac? Bo nawet cos malego moze sie okazac przydatne ;) Pozdrowienia kochani :)

środa, 27 sierpnia 2014

Pierwsza sroda po powrocie

Po powrocie z urlopu... :) Wiec czas znowu dolaczyc do wspolnego czytania i dziergania u maknety. Jak na razie jestem  jeszcze w trybie wakacyjnym i nie bardzo wydajnie dzialam na polu robotkowym, jak tez czytelniczym. Oto, co sie u mnie dzieje:


Jak zwykle pozaczynalam tyle roznych rzeczy, ze miotam sie od jednej do drugiej ;) Fioletowa chusta sporo postapila do przodu podczas urlopu. Zaczelam tez mietowy top z welny kupionej przed wyjazdem, ale jak na razie niewiele go przybylo. Sciagacz na dole dla kontrastu bedzie malinowy. I jeszcze pewnie malinowy szaliczek. No, ale to pozniej ;) Sporo czasu spedzilam na probkach i mam nadzieje, ze bedzie dobrze. No i jeszcze jakies maluskie przerwyniki z cieniuskiego kordonka Kaja, takie, co sie zaczyna i konczy juz po pol godziny ;)


Na plus moge odnotowac, ze skonczylam juz poprzednia ksiazke i czytam nowa. Tym razem naprawde krociutki przerwnik, musialam nieco odpoczac o specyficznego jezyka i akcji "Zakletych rewirow". "Mimo wszystko" Moniki Sawickiej wydaje sie swietnie pasowac jako przerywnik. Skonczylam tez bezowa torbe z azurem, choc pod koniec juz slimaczylam nieco, jak trzeba bylo wszyc podszewke i zamontowac uszy. Ale efekt jest zadowalajacy. Wyglada tak:



Kolor bardziej zblizony do naturalnego jest na drugim zdjeciu. A tu nawet paszcze otwiera ;)


Zdjecia wspolne z topem:


i z topem i ze mna:


I co o tym zestawie myslicie? 

Pozdrawiam serdecznie wszystkich zagladajacych do mnie i zapraszam rowniez do mojego cyklicznego wyzwania Sniadanie na Swiecie. To juz drugie spotkanie- Sniadanie w Kanadzie.

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Sniadanie na swiecie- spotkanie drugie

Zanim zaprosze was do kolejnego Sniadania na Swiecie chcialbym podsumowac poprzednie spotkanie.
Dziekuje wszystkim za udzial w mojej cyklicznej zabawie i za zgloszenie prac do pierwszego tematu, jakim byly Indie. Zgloszono te sliczne i bardzo hinduskie prace:

Szydelkowa lalka w sari u Stokrotki


Zloty naszyjnik rodem z Bollywood u KasiN


Kwiaty lotosu wprost, jak z flagi Indii od Creadiva

Hinduska torba



oraz bransoletka u Klimju


Powiem szczerze, ze jestem zachwycona wasza inwencja w tym, wydaje mi sie, trudnym wyzwaniu :) Nasze 4-osobowe jury mialo dosc spory klopot z wybraniem najlepszej pracy. Wybralismy zatem 3 najlepsze i oto one:

1. Stokrotka i jej lalka w sari- 3 Pkt
2. Creadiva i jej kwiaty lotosu- 2 Pkt
3. Klimju i jej hinduska bransoletka- 1 Pkt

Gdyby ktos zechcial dolaczyc do zabawy, to nadal mozna, zasady udzialu i szczegoly na ten temat znajdziecie tutaj. 

A teraz nasza podroz biegnie dalej i tym razem wybieramy sie z tynka na sniadanie do... Kanady! Zapraszam do bloga Justynki na blizsze zapoznanie sie z tym tematem. Kanada obfituje w ciekawe inspiracje: wspaniale krajobrazy, flora i fauna, sztuka Indian, Celine Dijon, Brian Adams, hokej, Wielkie Jeziora..., czy co tam wam jeszcze wpadnie do glowy ;) Z pewnoscia bedzie pieknie i inspirujaco :)


A oto moj kanadyjski zestaw sniadaniowy:




Zapraszam na sniadanie z Zielonego Wzgorza :) Czy takie wlasnie jadala powiesciowa Ania Shirley? ;) Przygotowalam bulki z Zielonego Wzgorza (przepis tutaj), oraz dzem sliwkowo jablkowy (przepis tutaj). Do picia podalam miete, bo jakos mi sie tak staroswiecko i "aniowo" skojarzyla ;) Oba przepisy pochodza z ksiazki "Kuchnia z Zielonego Wzgorza" Elaine Crawford i Kelly Crawford, wyd. Literackie 2007 r.

Natomiast moje "kanadyjskie rekodzielo" to mandala w barwach indian summer, czyli babiego lata.



Oto moje inspiracje:



A tutaj paleta barw lisci kanadyjskiego klonu cukrowego:

Zdjecia z wikipedii

Pomyslalam, ze jesien za pasem, a termin wyzwania przypada wlasnie na wrzesien i babie lato. Podobno Indian Summer w Ameryce jest jeszcze barwniejsze niz w Europie wlasnie ze wzgledu na wystepowanie klonu kanadyjskiego.

Zapraszam was do zglaszania prac do 25 wrzesnia w komentarzu pod tym wpisem lub w linkach na linkizz (odpowiedni "guzik" do dodawani linkow pojawi sie niebawem), jak rowniez na blogach pozostalych organizatorek wyzwania: Wioli, Diany i naszej dzisiejszej gospodyni tynki, ktora ufundowala nagrode w tym wydaniu wyzwania.



Serdeczne pozdrowienia kochani! I powodzenia w wyzwaniu :)

sobota, 23 sierpnia 2014

Prezenty, wymiany... chomikujemy...

W poprzednim poscie obiecalam pokazac prezenty z wymianki z tynka. Zaczelysmy sie wymieniac jakos w listopadzie, w zeszlym roku. A po urlopie dotarla do mnie ostatnia czesc prezentow. Oto one:

Calosc, czyz nie prezentuje sie imponujaco?


Byly tam decoupageowe prace Justynki:




kilka kulinarnych gdzetow dla pasjonatki gotowania takiej, jak ja:


Wszelakie przydasie, min. pedzle (Czyzby ktos sugerowal, ze powinnam wiecej malowac?)


oraz prezenty dla moich maluchow:


Powiedzcie, czy to nie szalona dziewczyna? Dziekujemy serdecznie kochana!

Dzis zas otrzymalam prezenty od Wisi, ktora jakis czas temu organizowala candy rocznicowe na dwulecie swojego bloga. Wisia byla tak wspanialomyslna, ze obdarowala az kilka blogow, w tym moj tez :)



Wisia przyslal sliczna bransoletke, decoupagowa ramke, gazetke i... dwa swietne olowki. Czyzby sie dziewczyny zmowily, ze powinnam wiecej produkowac sie plastycznie? Co?? ;)))) Postaram sie niebawem pokazac kilka moich wczesneijszych rysunkow kochane... ;)

A teraz chcialabym zaprosic was do wyzwania Zrobione z mama- Chomikowanie w Klubie Tworczych Mam. Zapewne kazda z was robi zapasy na zime. Zachecamy, aby wloczyc do tego nasze pociechy i polaczyc to z fajna zabawa :) Ja z moimi chlopcami zrobilam dzem sliwkowo-jablkowy. Przepis mozecie znalesc w moim kulinarnym blogu tutaj. Moj starszy synek zrobil tez etykietki do sloikow, z niektorymi nieco sie "zapedzil", ale to nic nie szkodzi, prawda? ;))





A teraz zmykam, bo skoro juz o przetworach mowa, to czekaja mnie jeszcze te ogorki do przetworzenia, to juz ogorkowe ostatki z mojego ogrodka:


Pozdrowienia kochani :)