Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Juz po powrocie- relacja.


Wrocilismy w sobote wieczorem. Wczoraj jeszcze wszyscy byli mocno zmeczeni. Bylismy tutaj- to domek, w ktorym mieszkalismy:


A tu widoki z okien:




A  tu jeszcze wyzej, w wysokich Alpach:




Tak droge na szczyt zinterpretowal moj starszak:


A  tutaj przepiekne miasto Lienz:


Kilka inspiracji w temacie "alpejski styl ludowy":




A na koniec zaskoczenie- w gorach jeszcze nie przekwitly bzy!


A dzis Dzien Ojca. Zapraszam na nasz czekoladowy torcik dla taty:


Przepis do znalezienia w moim kulinarnym blogu. Zapraszam tez do udzialu w wyzwaniu Klubu Tworczych Mam.


Witajcie spowrotem kochani! 


czwartek, 12 czerwca 2014

Kuchennie

To ostatni moj wpis przed urlopem. Zatem dzis rzeczy niecierpiace zwloki, do pokazania jeszcze przed wyjazdem. Oto moje najnowsze rzeczy do kuchni. Nie sa wparwdzie od kompletu, ale moim zdaniem swietnie sie prezentuja razem ;)


Tutaj moja letnia wersja "odzeinia" na imbryk- w letnich, chlodnych kolorach (troche mi sie kojarza z morska bryza), zeby mu nie bylo za goraco i ze spora iloscia przewiewnych dziur. Tym razem zrezygnowalam ze sciagajacej wstazki, chyba nikt nie lubi mocno sciagnietych wstazek w lecie pod szyja ;)




To letnia odslona mojego imbryka do mojej calorocznej zabawy Cztery pory roku imbryka :) Jak zwykle mozecie sie przylaczyc- tym razem czekam na wersje letnia do 30 sierpnia. Propozycje mozna zglaszac pod tym wpisem lub w mailu poprzez formularz kontaktowy mojego bloga. Do wygrania zestaw herbatek + niespodzianki :) Dziekuje Wioli i tynce za udzial w edycji wiosennej.

Imbryczek  Wioli


Imbryczek tynki:



(zdjecia pochodza z blogow w/w)

A tutaj banerek mojej zabawy:


A teraz pora pokazac w szczegole druga rzecz do kuchni, czyli segragator na kuchenne paczuszki takie, jak budyn, proszek do pieczenia, zelatyna, galaretki itp. Organizer to kolejny temat siodemkowego wyzwania u Danusi. Najpierw chcialam posegregowac wszelkie robotkowe przydasie, ale to zadanie, jak na razie mnie przeroslo. Majac w persepktywie tygodniowy urlop nie chcialam sobie tego zadania zostawiac na sam koniec, nie lubie robic czegos na ostatnia chwile. Wiec posegregowalam moje kuchenne paczuszki. 
Bylo tak:


A jest tak:



Kilka zdjec z procesu powstawania (Nie jest ich duzo, bo w tym czasie moje dziecko bylo zajete powstawaniem pojemnika na kredki i potrzebowalo mojej pomocy)

Szablony do przegrodek opklejone kolorowym papierem:


Proba generalna przegrodek ulozonych w pudelku po kapsulkach od kawy:

Ostateczny efekt:



Pudelko okleilam ze wszystkich stron papierem w odcieniach zolci a nasteponie rozowa bibulka bardzo cienka, dzieki temu uzyskalam efekt przetarc. Nierowne brzegi to tez zamierzony, nieco "artystyczny" efekt, ktory mial wspomagac te przetarcia: No i oczywiscie nie moglam sie powstrzymac od dolozenia swojego firmowego "stempelka", czyli czegos zrobionego szydelkiem. Nie jest to serwetka w calosci, tak, jakbym to sobie wymarzyla na temat wyzwania, ale poczatek serwetki- szydelkowa rozetka zrobiona szydelkiem nr 1 z kordonka "Kaja"


A tutaj pojemnik na kredki zrobiony w tym czasie przez mojego 7mio latka. Nie jest to taki doslownie segregator, ale naprawde sie sprawdza jako organizer na wszystkie zagubione kredki, olowki , dlugopisy... Danusiu, czy moge go rowniez zglosic do zabawy?






Do zobaczenia po powrocie kochani :) trzymajcie kciuki za pogode, bo w gorach roznie bywa... I nie zapomnijcie o mnie. Dziekuje za wszystkie mile komentarze i wasza przychylnosc :)

środa, 11 czerwca 2014

Srodowe spotkanie z czytaniem i dzierganiem oraz patchworkowa torba.

Upaly nieziemskie, u was tez? Troche mnie odstraszaja od dziergania. Koncze, co pozaczynane, ale jakos nic nowego nie rozpoczelam. Skarpetki mundialowe nr. 2 juz na finiszu, zatem i mlodszy synek pewnie zdazy w nich wystapic na otwarcie mundialu :) Poza tym na zdjecie "zaplatal sie" juz klebek do nowego projektu- ma to byc top z azurem- wprost na lato, jak szybko wydziergam, to moze jeszcze zdaze w tym roku w nim pochodzic.
Ksiazka, oczywiscie, tak, jak przewidzialam podoba mi sie bardzo. Wciagnelam sie juz bardzo, przeczytalam jakies 130 stron do tej pory, choc nie skoncze tak szybko, bo stron prawie 500... Stara angielska prowincja, czarowny ogrod i wielka milosc, oraz taki sentymentalizm typowo angielski...




A teraz pora pokazac skonczona pachworkowa torbe. Dziergalam razem z Karolina z bloga Pracownia Nitkowy Swiat, w ramach naszego wspolnego dziergania. Jesli chcielibyscie wziac udzial we wspolnym dzierganiu to zapraszam po wakacjach. Uff, zdarzylam "na styk" przed terminem ukonczenia, ktory byl wyznaczony na 12 czerwca...


Moja torba w sam raz na lato :) Pasuje do stylu marynarskiego. A latem ogromnie lubie ten styl. Pora pokazac, co? ;)




A tutaj zblizenie na swietny metalowy guzik, ktory bardzo kojarzy mi sie z marynarskim stylem:


Skoro takie moje skojarzenie to chcialbym zglosic te torbe do zabawy u Diany:


Moi kochani, pewnie w przyszla srode nie uda mi sie wziac udzial we Wspolnym Czytaniu i Dzierganiu, gdyz od niedzieli wyjezdzamy cala rodzina na tygodniowe wakacje do Austrii w wysokie, alpejskie regiony pod Glossglockner (najwiekszy alpejski szczyt Austrii). Zabieram jedna robotke ze soba, ale pewnie duzo robic nie bede ;) oraz ksiazke oczywiscie. Dziekuje kochani za wizyty w blogu teraz, jak i pozniej podczas mojej nieobecnosci. Pewnie do tego czasu jeszcze wpis sie jeden pojawi. Zapraszam tez do mojego candy (informacje w pasku bocznym):



Serdecznie pozdrawiam :)

niedziela, 8 czerwca 2014

Kolorowa, kwiatowa bransoletka.

Taka sobie utworzylam ostatnio :) Wlasnie zaczal sie sezon na bransoletki- bo mozna chodzic z odkrytymi ramionami. I powiem wam, ze ta bransoletka wyglada bardzo ciekawie, na spotkaniu w Klubie dla Mam niejedna kolezanka sie nia zachwycala.





Teraz jeszcze mysle, zeby dorobic kolczyki do kompletu. Prawda, ze ta paleta barw w sobie cos ma? Jesli chcecie zobaczyc, co inne dziewczyny z Kluby Tworczych Mam przygotowaly w tym temacie i dolaczyc do kolejnego wyzwania kolorystycznego to zapraszam was tutaj.


A skoro juz mowa o wyzwaniach, to  chcialam wam pokazac prace wyrozniona w moim goscinnym wyzwaniu Alpejski Styl Ludowy w Klubie Tworczych Mam.



Prace- haftowany magnesik na lodowke (zdjecie zapozyczone z bloga autorki) wykonala violka z bloga: robotkuje i bloguje. Prawda, ze krowka wyglada przesympatyczenie i bardzo alpejsko? Nagroda juz w drodze :) A jesli macie ochote poogladac i podziwiac inne wspaniale prace zgloszone do tego wyzwania to zapraszam tutaj. Zapraszam tez do udzialu w moim candy. Zycze milego wieczoru i pozdrawiam :)

środa, 4 czerwca 2014

Wspolne czytanie i dzierganie i szycie...

Dziergania dzis malo, za to duzo szycia. Musze wszyc podszewke do paczworkowej torby. Kwadraty juz wszystkie zeszyte. Teraz juz tylko wykonczenie. Nie jestem wielka sympatyczka szycia (mam nadzieje, ze moja niezyjaca babcia krawcowa nie mialaby mi tego za zle...) Do zeszycia takze dwie szydelkowe czesci nowego projektu+ chowanie nitek. Czasem bez szycia po prostu nie da sie obejsc... A oto dzisiejsze zdjecie do akcji u maknety:


Druga para skarpetek dla mlodszego synka juz sie dzierga, choc nie poczynilam jakis wielkich postepow. Wprawdzie wzielam robotke na wyjazd, ale ani razu nie ruszylam drutami... Za duzo sie dzialo innego. Za to skonczylam ksiazke i zaczelam nastepna. Moja ulubiona autorka romansow. Juz teraz ksiazke moge polecic, choc nie przeczytalam zbyt wiele. Ale na te autorke po prostu zawsze moge liczyc.



Kochani, dzisiaj uciekam, rozpisze sie innmy razem ;) Zapraszam do mojego candy (banerek jest aktywny):


Pozdrowienia!

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Nasze sniadanie na Capri

Wlasnie wczoraj wrocilismy z przedluzonego weekendu. Nie, nie bylismy na Capri, ale w glowie i tak urlopowy nastroj...  Sniadanie na Capri z w moich wyobrazeniach prezentuje sie tak:


I tak:


Jesli mowa o Wloszech to oczywiscie nie moze zabraknac esspresso...  Jada sie tez rogaliki cornetto, croissanty, brioszki... Ogolnie na slodko. Rogalki czesto sa nadziewane marmolada. 


Tutaj jeden rogalik juz wydostal sie spod "kolderki", reszta czeka, zeby nie zmarzla i nie wystygla. A potem mozna wyjmowac jeden po drugim jeszcze cieple i pachnace.



A to juz sama kolderka w ksztalcie gwizady (stella). Kolderka jest gruba i ciepla, wykonana szydelkiem nr 5,5.


W czasie szukania inspiracji o Capri znalazlam wiele zdjec, inspiracja do szpiczastej gwiazdy byl ten obrazek:


Capri to wloska wyspa na Morzu Srodziemnych w okolicach Neapolu. 
"Na wyspę najłatwiej dotrzeć z Neapolu, z którego kursują statki dobijające do portu Marina Grande na wyspie kwiatów, jak nazwał ją niegdyś Homer. Możemy również wybrać się na Capri z Sorrento, Amalfi lub Positano. Obecnie, oblegana w szczycie sezonu przez turystów, nosi raczej miano wyspy dla zamożnych. Natomiast co do jednego wszyscy są zgodni - nikt pozostaje obojętny wobec krajobrazów, które roztacza przed odwiedzającymi cudowna wyspa Capri. Znani ludzie chętnie wybierali Capri na miejsce swoich destynacji. Bywał tu Lenin i George Bernard Shaw. Dzisiaj wyspa stała się synonimem luksusu, wielu sławnych ludzi posiada na niej swoje domy, a bogaci Włosi chętnie cumują swoje łodzie w tamtejszej marinie.Wycieczka statkiem pozwoli nam na zwiedzenie odkrytej w XIX wieku Lazurowej Grocie, która spowodowała zwiększenie ruchu turystycznego na Capri" Tekst pochodzi z serwisu www.polki.pl

Przepis na rogaliki a`la polacca (czyli po polsku) znajdziecie w moim kulinarnym blogu. Powiem tylko, ze ogromnie smakowaly moim chlopakom i serdecznie je wam polecam. Natomiast te sliczna "kolderke"- stelle  mozna wygrac w candy w blogu kulinarnym lub tutaj. Tutaj dla was banerek, a pod spodem zasady. Candy jest w zasadzie rocznicowe dla blogu kulinarnego, ktory 30 czerwca skonczy 4 lata, ale poniewaz oba moje blogi wzajemnie sie lubia i wspieraja, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby mozna bylo wziac udzial w candy i tutaj.


Zapraszam do:
1. Wstawienia podlinkowanego banerka w waszych blogach
2. Wyrazenia checi uczestnictwa w komentarzu pod tym wpisem lub we wpisie w blogu kulinarnym
3. Podanie propozycji, gdzie byscie chcieli wyjechac w koljenje sniadaniowej podrozy na moim blogu ;)
4. Dolaczenie do moich obserwatorow lub (i) polubienie mojego bloga na facebooku (nieobowiazkowo)
Na zwyciezce czekaja rowniez nagrody dodatkowe- niespodzianki. 
Nie biore odpowiedzialnosci za szkody i opoznienia wynikajace z dzialalnosci Poczty.

A na koniec jeszcze dla was kilka widokow z niebianskiej Capri, bo naprawde nie potrafie sie im oprzec. Pozdrowienia kochani i milego ogladania :)





Lazurowa grota

(Wiekszosc zdjec z serwisu:polki.pl, pozostale dostepne w necie)