W ostatni tydzien robotkowo dosyc sie lenilam. Najpierw wyjazd, a potem poswiateczne ferie w przedszkolu niezbyt sprzyjaly robotkom. Mimo nieciekawej pogody wiekszosc czasu spedzalismy na powietrzu. Na tarasie jeszcze szydelkowac sie nie da, bo rece grabieja ;/ Ale pogoda ma byc coraz lepsza, a z w weekend bedzie ok. 18 °C. Jakos nie moge w to uwierzyc. W poszukiwaniu wiosny pomagal mi w sobote moj maz ofiarowujac bez okazji to:
Moze by narysowac zanim zwiedna? Hmm, czasu brak- dzis zajelam sie odgruzowywaniem domu spustoszonego przez szalejacego w ferie 5,5 latka ;) I drugiego nieco mniejszego rozrabiaka ;) Moze uda sie jutro? Choc tak bogaty w szczegoly motyw to nie kwestia jednego dnia raczej...
Robotkowo udalo mi sie w zeszlym tygodniu zrobic bialo-rozowa serwetke z motywami kwiatowymi:
Prace te zglaszam do wyzwania w Klubie Tworczych Mam:
Robilam tez troche mojego obrusa, ktory teraz wyglada tak:
Nadal robie moj blekitny sweterek w serek na drutach...W glowie wciaz nowe projekty- dopisalam sie na kwiatwowa zabawe u Wioli (banerek po prawej stronie). Moze mi sie uda ten bukiet narysowac... Nieoczekiwanie zabraklo mi bialego kordonka... Jakos to bedzie ;)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zagladajacych do bloga :)