Strony

czwartek, 19 listopada 2015

Czekoladowe serduszka

Czekoladowe serduszka- breloczki. Mialy juz przeznaczenie, ale w ostatniej chwili jednak wyszlo cos innego i zostaly u mnie.  Ogolnie czekolada kojarzy mi sie cieplo i miekko. Dlatego wzielam do tych serduszek te swietna mieciutka wloczke z delikatnymi wloskami. To byly juz resztki, fajne takie wywrabianiem resztek.




Jak widac trudno bylo uchwycic na zdjeciach kolor ciemnej czekolady, probowalam na roznym tle i nie wiem, gdzie wyszlo najlepiej. W serduszkach jest domieszka koloru pomaranczowego dopuszczonego przez Danusia do zabawy. Acha, bo serduszka zglaszam do cyklicznych kolorkow artystek kolorystek u Danusi.


Serduszka dopasowaly sie do banerka ;)

Mam tez zaplanowana prace z jedzonkiem, ale... powiem wam szcerze, ze nie mam serca ostatnio do blogowania z przyczyn pozablogowych, no i mam wrazenie, ze nie jestem w pelni sil tworczych... Prosze tez o wybaczenie w kwestii komentowania...
Moze zaczne ubierac sie na brazowo. Moze udzieli mi sie cieplo tego koloru. Jakos tak w licealnym okresie mialam mocny brazowy okres- ubieralam sie tylko na brazowo. Byl to czasy kolka plastycznego i innych artystycznych klimatow, oj, jak to dawno bylo.... Mialam ulubiony brazowy rozpinany kardigan, ktory podbieralam tacie... Ciekawe o czym to swiadczy...
Dobra uciekam i juz nie marudze wiecej, dzis, pozdrowienia :)

PS: Nawet moj dig jest utrzymany w brazach :)

27 komentarzy:

  1. Jestem kolekcjonerką breloczków, a dzierganych to już padam z wrażenia. Cudne serucha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze maleństwa! Przesyłam cieplutkie pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne breloczki... Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczności :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wie co to takiego ,czy kolor czym materiał , ale te serduszka mają w sobie coś takiego,że normalnie zakochałam się w nich bo są cudne.Niby takie maleństwa a jaką mają ogromną moc bo patrząc na nie aż źrenice mi sie poszerzają haha .
    Narkotyk czy co ???hahaha
    Jak dobrze ,że mamy je w naszej zabawie .
    Buziaki kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Urocze breloczki-serduszka:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. toć serduszko, jakie równiutkie :-)
    i ładnie przeplatają się odcienie

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne, takie oryginalne. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. podobają mi się te serduszka, bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne, sympatyczne i puchate :) super pomysł na wykorzystanie resztek. I na pewno sa takie miłe, wręcz stworzone do "międlenia" w kieszeni :)
    Ja podbierałam dziadkowi wełniany sweter. Myśle, ze to o niczym nie świadczy, poza chęcią obtulenia się :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne, puchate i wdzięczne. Wręcz stworzone do "międlenia" w kieszeni :)
    Ja podbierałam sweter dziadkowi, biały, wełniany, robiony przez babcię :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. o jakie fajne breloczki! bardzo lubię takie rzeczy - przydatne i w dodatku piękne :)

    ps. Bardzo serdecznie zapraszam do mnie na rozdawajkę z okazji urodzin bloga: http://annawojnar.blogspot.com/2015/11/papierowa-rocznica-papierowe-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajne do majtanie się przy jakiś kluczykach

    OdpowiedzUsuń
  14. Sliczniutkie i słodziutkie:) Bardzo fajne breloczki, kolory ładnie się przeplatają. Takie serduszka do schrupania:)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)