Moze sie troche zdziwicie, ale na zdjeciu jest tylko jedna robotka i tylko jedna ksiazka. Komiks juz przeczytalam w ciagu dwoch dni, o ile sie nie myle. Mily przerywnik i naprawde warto przeczytac. A z ksiazka jestem mniej wiecej w polowie. Swietna jest- w sam raz na przedswiateczny czas. Komedia, naprawde smieszna. Przyda sie nieco usmiechu przed swietami ;) Zatem polecam! Co do robotek to bezrekawnik z alpaki zostal skonczony i czeka wlasnie na zeszycie. Natomiast sweter z kwadratow tez jest juz kamizelka i skoro mam szyc ten bezrekawnik to postanowilam, ze za jednym zamachem pochowam nitki w tych kwadratach, a potem na spokojnie wezme sie za rekawy. Z dziergolek pozostal zatem juz tylko mis dziergany na drutach ponczoszniczych, ale tez juz jest na ukonczeniu i bedzie nieco szycia. Zabiore sie niebawem za te rekawy od swetra i pewnie tez cos innego wpadnie mi do glowy, takze nie ma obaw produkcja dziergalnicza nie upadnie ;) ;)
Przepraszam, ze moze w ostatnim czasie mniej komentuje i zagladam do was, ale sami wiecie, jak to jest przed swietami ;)
Serdecznie pozdrawiam!
.jpg)

Grisham? Komediowy???
OdpowiedzUsuńNo nie samowite! Ja go z thrillerów prawniczych znam.
A dziergać w święta też będę i to bardzo dużo - tyle tych świąt w tym roku:)
no, jak sie ma taki talent jak pan Grisham to wszytsko mu wychodzi- nawet komedie :) Zobaczym co udziergamy w Te swieta ;)
Usuńchciałabym się nauczyć dziergać ;)
OdpowiedzUsuńwidok dziergającej osoby a w tle choinka, kominek...przecież to jak z obrazka hihi idealnie w klimat świąteczny by się wpisało :)
pozdrawiam ciepło!
Kominka to ja nie posiadam... oj wielka szkoda- marzy mi sie ogromnie. Dobrze, ze choc dziergac úmiem ;) Pozdrowienia Justynko!
UsuńDzierganie w święta to oczywista oczywistość ;)
OdpowiedzUsuńNo nie ma swiat bez dziergania ;)
UsuńO misio zapowiada się uroczo! :)
OdpowiedzUsuńKomedia? myślałam, że on tylko 'strachoty' pisze.
Dzieki! No rzeczywiscie bardziej znany jest z tillerow, ale pisac potafii jak widac wszystko ;)
UsuńNo ja po grishamie też się komedii nie spodziewałam :)
OdpowiedzUsuńMisio świecietny :)
Dzieki :) A komedia swietna! :)
UsuńKsiążkę czytałam.
OdpowiedzUsuńMiś już mi się podoba.
Dzieki :) Prawda, ze ksiazka swietna? ;)
UsuńTeż zdziwiona jestem, że to komedia, muszę poszukać na świąteczne czytanie.
OdpowiedzUsuńMisiaczek już teraz wygląda świetnie.
Jesli masz ochote moge podac przez moich rodzicow, ktorzy beda u mnie na swieta i wtedy posla do Ciebie te ksiazke. Dzieki za misia ;)
Usuńale jestem ciekawa tego misia!
OdpowiedzUsuńJuz mozna ogladac :)
UsuńJa też:)
OdpowiedzUsuńRozumiem, ze chodzi o dzierganie w Swieta? ;)
UsuńI tak trzymać, święta, nie święta, dziergać można, a nawet trzeba! :-) Też tak mam :-) Czekam z niecierpliwością na misia =)
OdpowiedzUsuńDzieki, bede sie tego tryzmnac :) A mis juz gotowy :)
UsuńMisiaczek-szaraczek - już mi się podoba :-)
OdpowiedzUsuńTaki szaraczek jest ;)
UsuńO masz racje nastepna sroda to juz bedzie Wigilia. Ja tez komentuje i biegam po innych blogach z wywieszonym jezykiem. Pozdrawiam serdecznie beata
OdpowiedzUsuńTo tak, jka ja, z czasem, gd ysie prowadzi bloga dostrzega sie coraz wiecej interesujacyhc blogow... Mma andziej, ze tam gdzie nie zostawiam komentarza tze poczuja moja obecnosc ;)
UsuńProszę państwa, oto miś! Którego ciekawa jestem bardzo.
OdpowiedzUsuńZapraszam juz do ogladania :)
UsuńOoo miiis :)))) A czas teraz ucieka bardzo szybko ,ale jeszcze troszke i bedzie spokojniej :))) Buziaki :)
OdpowiedzUsuńSpokojnie to chyba bedzie dopiero po 3 Krolach... ;)
UsuńWitaj Elu. Nie wiedziałam o akcji dziergania a dziergam juz trzeci tydzień. Tym razem szaliko- komin dla siebie ;-0 Pozdrawiam Cię serdecznie!
OdpowiedzUsuńWisu- koniecznie dolacz do akcji :)
UsuńCzuję, że misiek będzie świetny! Czekam na efekt końcowy :)
OdpowiedzUsuńNo to ciekawa jestem co pomyslisz o tym juz gotowym ;)
UsuńKsiążka świetna !!! misio też zapowiada się nieźle ;)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko !
Serdeczne dzieki :) I pozdrowienia! :)
UsuńDoskonale wiem co znaczy przedświąteczna gorączka, chociaż obiecuję sobie, że już nigdy nie dam się w to wkręcić , to i tak co roku to samo, za rok na pewno już sobie odpuszczę, chociaż nie powiem, fajnie jest siedzieć w wysprzątanej chałupie ze świadomością dobrze spełnionego obowiązku, a jak się krzyknie , to z tej czystości nawet echo pójdzie:))
OdpowiedzUsuńPewnie, ze fajn ie. Mnie to zawsze mobilizuje do robienia wiekszych porzadkow, bo na codzien czesto zdarza mi sie tylko z grubsza ;)
UsuńJa też chciałabym się nauczyć..bo wiesz...tylko szaliki na razie umiem:) Dziś, jak mnie brat zobaczył z drutami, zapytał, kiedy kurier fotel bujany przywiezie:) Ale tylko się przekomarzał, bo komin dla jego córki, bardzo mu się podobał:)
OdpowiedzUsuńKazdy zaczyna od szalkikow, a potem to juz samo idzie, wiec nauczyszs ie na pewno ;) Komin widzialalm i jest naporawde swietny! :)
Usuń