Dziergania dzis malo, za to duzo szycia. Musze wszyc podszewke do paczworkowej torby. Kwadraty juz wszystkie zeszyte. Teraz juz tylko wykonczenie. Nie jestem wielka sympatyczka szycia (mam nadzieje, ze moja niezyjaca babcia krawcowa nie mialaby mi tego za zle...) Do zeszycia takze dwie szydelkowe czesci nowego projektu+ chowanie nitek. Czasem bez szycia po prostu nie da sie obejsc... A oto dzisiejsze zdjecie do akcji u maknety:
Druga para skarpetek dla mlodszego synka juz sie dzierga, choc nie poczynilam jakis wielkich postepow. Wprawdzie wzielam robotke na wyjazd, ale ani razu nie ruszylam drutami... Za duzo sie dzialo innego. Za to skonczylam ksiazke i zaczelam nastepna. Moja ulubiona autorka romansow. Juz teraz ksiazke moge polecic, choc nie przeczytalam zbyt wiele. Ale na te autorke po prostu zawsze moge liczyc.
Kochani, dzisiaj uciekam, rozpisze sie innmy razem ;) Zapraszam do mojego candy (banerek jest aktywny):
Pozdrowienia!


.jpg)
Zazwyczaj też tak mam, że jak wyjadę, to nie dziergam, bo - tak jak powiedziałaś - dzieje się coś innego :) Powodzenia w szyciu!
OdpowiedzUsuńAsia
Ja jedna robotke biore zawsze i czasami uda mi sie cos udziergac... Szycie jeszcze nieskonczone... Pozdrowienia :)
UsuńTak, szycie i chowanie nitek to też moje najmniej ulubione czynności. Niestety, tak wiele od ich porządnego i ładnego wykonania zależy ;) Serdecznosci.
OdpowiedzUsuńSzycie byloby fajne, gdyby mi sie maszyna nie zepsula, a teraz musze wszystko robic recznie...
UsuńBedzie Piekna torba :):) Pozdrawiam Cie Serdecznie Elu :)
OdpowiedzUsuńZobaczymy, czy Ci sie spodoba, jak ja niebawem poakze ;)
Usuńoj nie cierpie szycia .:) a nitki masakra.:)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie na candy
http://janielka.blogspot.com/2014/06/candy-wakacyjne.html
No to mamy tak samo :( Dziekuje za zaproszenie :)
UsuńSzycie jeszcze do przeżycia, ale ta wykończeniówka - okropna. A torba szykuję się fajna no i śniadanie urocze. :)
OdpowiedzUsuńJakos dam rade, prawda? ;) Jak sie wzmocnie takim sniadaniem? ;)
UsuńA ja nie wiem, czy lubię szyć, bo w zasadzie żadnych większych projektów nie szyłam jeszcze... Ale też miałam babcię krawcową i może jednak jakaś tam miłość do maszyny w genach została przekazana?
OdpowiedzUsuńJa szylam i szycu umiem np. poszewki, zaslony, spodnice... Tyle, ze... jakos nie lubie... A wykonczenie szydelkowych projektow jakos mnie nudzi...
UsuńJa również nie jestem sympatyczką szycia , zawsze obiecuję sobie że po każdym elemencie będę chować nitki ale jeszcze nigdy tak nie zrobiłam. Po skończonej robótce siedzę i zaczyna się akcja chowania nitek czego nie lubię strasznie ale od wykończenia zależy bardzo efekt końcowy. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńCzasem lubie, jak mam akurat ochote chowac nitki, ale zwykle spycham to na pozniej ;)
UsuńSzyć bym chciała umieć, ale już nauczyć mi się nie chce:).
OdpowiedzUsuńA autorki nie znam, ale jak tak polecasz, to może, może...
Pozdrawiam serdecznie!
Oj ilu rzeczy ja bym chciala sie nauczyc, bez uczenia ;) Ksiazke polecam :) I autorke :)
UsuńCoś mi się zawiesiło podczas wysyłania komentarza - to napisze jeszcze raz - szycia Ci nie zazdroszczę, ale torba będzie MEGA! Już czekam na efekt końcowy!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło. Ania
Torbe pokaze juz niebawem :) Pozdrowienia! :)
UsuńZ przyjemnością czekam na efekty pięknych Twoich prac ;-))
OdpowiedzUsuńDo zobaczenia wkrotce zatem :)
UsuńCiekawa jestem efektu koncowego torby? Trzymam kciuki za podszewke. Ladnie wyglada to Twoje candy. To uchwyt do garnkow z szydelkowych kwadratow? Fajne. Pozdrawiam Beata (z moda na bio)
OdpowiedzUsuńMoze byc uchwyt do garnkow, albo podkladka, albo cos jeszcze innego- zastosownaie wszelakie ;) Pozdrowienia! :)
UsuńJestem ciekawa jak będzie się prezentować torba :) Ja szyć i dziergać nie umiem więc i się nawet za to nie zabieram :) Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do siebie :)
OdpowiedzUsuńKazdy ma inne uzdolnienia ;) Dziekuje i pozdrawiam :)
Usuń