Na zdjeciu widziecie postepy w dzierganiu azurowego szala i poczatek pracy nad kamizelka z kola. Dziergam te kamizelke z przeroznych resztek, bo cos ostatnio moje dwa pudla z wloczkami sie nie domykaja, zaczynam upychac wloczki w szafie, wiec postanowilam ten fakt zmienic. W weekend mam zamiar tez cos jeszcze z resztek wloczek z maluchami poczynic w ramach recykingu. No zobaczymy ;) Ksiazke przeczytalam juz wiecej niz do polowy- bardzo mi odpowiada.
Zapraszam was do tej akcji u Maknety :)
Pora tez pokazac, co powstalo z czarnej wloczki z zdejcia z poprzedniej srody. Zrobilam kolejna czesc do mojego kompletu. Chusta i czapka doczekaly sie mitenek! Tak sie teraz prezentuje komplet:
A tak juz same mitenki:
To ostatnie zdjecie zrobil moj 6,5-ciolatek :) Prawda, ze zdolny fotograf z niego?
Ale teraz pora juz zakonczyc nieustajce odcinki dziergania czarnego kompletu. Wloczka naprawde juz sie wyczerpala ;) Inwencja tez ;)
Rowniez u maknety zapalilam sie do akcji olimpijskie dzierganie, gdzie celem bylo wspolne wydzieragnie na drutach polokraglej chusty. Niestety w polowie drugiego etapu odpadlam. Medalu nie otrzymam ;( Albo ja jestem za glupia do tej chusty, albo jeszcze za malo przecwiczylam na drutach, albo jeszcze nie nadszedl czas, ze rozumiem instrukcje wykonania... Dosc, ze dzieragnie tej chusty niestety w ogole mnie nie odprezalo, denerwowalam sie jedynie, liczba oczek wcale, a wcale sie nie zgadzala, kilka razy z rzedu bylo o jedno za malo, potem duzo o dwa... Nie mam pojecia, co by z tego mialo wyjsc... Spasowalam i... sprulam. przepraszam, ale naprawde nie dalam rady. Moze, jak na razie, poszukam mniej wymagajacego modelu na druty... Instrukcje odlozylam na lepsze czasy ;) gdy juz bede "rozumniejsza", albo przynajmniej spokojniejsza... Kiedys tam...
Wszystkie te przygody (prawie calkiem tak, jak w tytule mojego bloga, tyle, ze drutowe) dosc mnie zasmucily, zwatpilam i marazm mnie ogarnal robotkowy. Kilka dni, oprocz dziergania szala ze wspolnego dziergania nie mialam pomyslu na cokolwiek. Potem juz chwcilam, za stare, dobre wyprobowane szydelko i zaczelam dwie nowe prace. I znowu jest fajnie i robie jak zwykle 3-4 prace na raz, a w przyplywie weny cos co nadchodzi zupelnie nieoczekiwanie ;) Nie, nie, na druty sie nie obrazilam. Wszakze te mitenki powyzej zrobialm po czesci na drutach, a po czesci szydelkiem. Niejako na pocieszenie dla siebie, ze jeszcze potrafie cos drutami machac... I na pocieszenie zglaszam je do innej blogowej zabawy u maknety. Ktora dotyczy wlasnie dzieragania mitenek ;) Link tutaj: Zabawa mitenkowa
Milo mi poinformowac, ze do grona dziergajacych dolaczyla Julia Pernix http://szydelkowiczowo.blogspot.com/ - witam serdecznie i zycze powodzenia!
Na dole wpisu mozecie dolozyc swoje posty i zdjecia z szalami. Oczywiscie na zaden nie glosujemy, musze jeszce nieco rozgryc ten guzik z dodawaniem zdjec, bo na razie ejszcze nie za bardzo umiem... Przepraszam.
A wszystkim wam dziekuje za mile slowa, wasza obecnosc tutaj, zycze milego tygodnia i serdecznie pozdrawiam! :))
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
Elu Piekne prace tworzysz szydelkiem :) Jak to mowia wszystko w swoim czasie i przyjdzie wkoncu czas na druty ,abys spokojnie sobie dziubala :) Bo wkoncu robienie robotek powinno Ci sprawiac przyjemnosc a nie stresowac. Suuper prezentuje sie Twoj komplecik :):) Milego Dnia Ci zycze :):)
OdpowiedzUsuńJa tez mam nadzieje, ze jeszcze zalapie ten wzor od maknety, jak maluchy podrosna i bedzie wiecej czasu (mam nadziej, ze bedzie ;) ) Wszystkiego dobrego kochana i dzieki!
UsuńMoja droga piękne są Twoje prace :) Wątpić w siebie nie można, traci się wtedy dużo radości :)
OdpowiedzUsuńA ja mysle, ze wszystko jest potrzebne i czasem chwile zwatpienia tez, by potem z wiekszym zapalem ruszc dalej ;) Pozdrawiam!
UsuńOstatnio zastanawiałam się, czy nie trzeba dodawać w mitenkach oczek na nasadę kciuka. Widzę, że trzeba, bo świetnie się te Twoje mitenki układają
OdpowiedzUsuńJa dodawalam na gorze, nie wiem, jak to wytlumaczyc musialabym poda pelen opis... Dzieki :)
Usuńśliczny szal ,i fajny komplet sobie wyfziargalaś , a kamizelki jestem ciekawa!
OdpowiedzUsuńDzieki :) Ja tze ejstem ciekawa, co z tej kamizelki wyjdzie- pewnie pstrokacizna jakas ;)
UsuńŚwietnie Ci idzie, ja zaczęłam szal i coś chyba skopałam. Jak mi dziecko pozwoli, to zrobię zdjęcia i wyślę Ci z zapytaniem, czy tak to ma wyglądać?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Dzieki- mma nadzieje, ze wyjasnilo sie juz i teraz pojdzie szybko :)
UsuńPięknie Twój szal wychodzi! Idealnie dobrana włóczka :)
OdpowiedzUsuńA niepowodzeniem nie ma się co przejmować, tylko właśnie brnąć do przodu, z założeniem, że będzie się rozwijać i po jakimś czasie pokona się przeciwności w dzierganiu :)
Dzieki :) Niepowodzenia bywaja. Moze to po prostu nieodpowiedni moment...
UsuńKomplet fajny, mitenki sprytne, bardzo mi się podoba ta srebrna nitka na mankietach mitenek.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że chusta nie wychodzi i bardzo mi przykro, że przeze mnie ogarnął cie robótkowy marazm. W połowie marca mam zamiar wrzucić instrukcję nowej chusty, tym razem trójkątnej i naprawdę łatwej (mam taką nadzieję), więc zapraszam serdecznie.
Alez nie przez Ciebie! Raczej ja bylam zala sama na siebie, ze nie umiem... Dziekuje za zaproszenie moze nastepnym razem dam rade :)
UsuńDzierganie ma sprawiać przyjemność, więc moim zdaniem dobrze, że zrezygnowałaś z pracy, która wiązała się z nieprzyjemnymi emocjami, jednocześnie nie poddając się i biorąc inne druciane wyzwania. :)
OdpowiedzUsuńSzal wychodzi super, ja mam już sporo! :) Jak mi się skończy motek, bo jednak się skończy, to zrobię następny post. :) Nie wiem, czy skończę przed czasem (gdybym pracowała nad nim, jak teraz, to na pewno), bo mam tendencje do porzucania, gdy jest coś na zaraz, ale w terminie się wyrobię i nie zawiodę w moim pierwszym wspólnym szydełkowaniu. :)
Ciekawa jestem, czy wyrobimy sie w terminie :) Dzierganie zwykle sparwia radosc, ale musza byc i takie momenty ;)
UsuńTwojego szala pięknie przybywa, ja właśnie skończyłam pierwszy motek... i czekam na $ by nabyć drugi ;-)) Co do pracy na drutach... umiem, ale jeszcze nie odważyłam się wykonać chusty, uszy do góry! Za jakiś czas spróbujesz raz jeszcze i a nuż.... wyjdzie pięknie ;-))
OdpowiedzUsuńJa tze juz walsnie skonczylam pierwszy motek- sporo welenki mi wychodzi, a do konc ajeszcze daleko ;) na szczescie mam spory zapas...
UsuńPiękne kolory obu rzeczy; komplet wyszedł świetny i zostanie zapewne jeszcze wiele razy wykorzystany w tym roku. Sama też zaczełam wykorzystywac resztki, choć nie mam ich tyle, co Ty, to jednak przeszkadzają mi w pudełkach.
OdpowiedzUsuńAnka
Mnie one nie przeszkadzaja tylko szkoda, jak tak niewykorzystane leza... Pozdrawiam!
Usuńzgadzam się z przedmówczyniami. Nic się nie przejmujże Ci nie wyszło.
OdpowiedzUsuńMoże schemat był z błędami. Piękne prace robisz i nie trać zapału:)
Schemat a raczej opis byl dobry. Tylko mnie sie po prostu nie udalo. Ale pewnie innmy razem ;) Dzieki za mile slowa :)
UsuńSzal będzie piękny. Rewelacyjne kolory!
OdpowiedzUsuńSama jestem ciekawa, co z tego wyjdzie, ale takie kolory rzeczywiscie lubie :)
UsuńMitenki do kompletu wyszły piękne i kamizelka fajna powstaje. Ja też kiedyś miałam kilka prac zaczętych i był moment że ogarniało mnie bezrobocie i nic nie mi dziergałam., Teraz zaczynam jedną robótkę i kończę choć kusi mnie zacząć coś nowego ale zdyscyplinowałam się . Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńJa nie potrafie robic tylko jednej, wydaje mi sie to monotonne... ;) kazdy ma swoj styl robotkowania. Pozdrawiam!
UsuńSzal będzie w bardzo ładnym kolorze. Fajne wyszły te mitenki do kompletu.
OdpowiedzUsuńWidzę, że i ty wzięłaś się za ten projekt szydełkowej kamizelki. Ciekawa jestem jak Tobie wyjdzie.
Pozdrawiam serdecznie Dorota
Tak tak Dorotko- te kamizelke, a raczej dwie widzialam juz wczesniej u Ciebie. Ciekawe, jak mi wyjdzie (jesli wogle wyjdzie ;) ) Pozdrawiam!
UsuńJak to miło mieć tak profesjonalnego fotografa! Mi z chustą też nie wyszło , i to z podobnego powodu jak u Ciebie, dwa razy sprułam do kłębka, też odłożyłam na później. Piękny ten Twój czarny komplet, ja wciąż nie mam czasu zrobić sobie mitenek, chociaż bardzo o nich marzę. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńMalec staral sie, jak mogl ;) Chuste zrobumy innym razem, prawda? Pozdrawiam :)
UsuńSuper komplecik, a fotograf bardzo uzdolniony:)
OdpowiedzUsuńDzieki- przekaze mu :)
UsuńAle zdolnego syna masz ;) Świetnie ostatecznie pełen komplet wyszedł ;) I dobrze, że sobie przerwę robisz, po co się denerwować przy hobby ;)
OdpowiedzUsuńKomplecik ma szanse zostac moim ulubionym. Ja mysle, ze czasem samo sie w glowie cos uklada w takim nieproduktywnym okresie...
UsuńJakie cudne dziełka można stworzyć na szydełku. Dla mnie drutomaniaczki, to niesamowite. Jestem pełna podziwu!
OdpowiedzUsuńA ja zwykle jestem pelna podziwu dla drutowych dziel :) Bo sama jeszcze za wiele nie umiem ;)
UsuńNa temat niedomykającego się kosza z włóczkami dyskretnie zmilczę ale sposobami na szybsze upłynnienie to się koniecznie podziel. Mitenki świetne! Książkę kiedyś czytałam ale już jej nie pamietam. Serdecznosci.
OdpowiedzUsuńJuz sie dziele ;) Warto wloczki posegregowac wedle grubosci i materialu (skladu) a potem cos sobie z tych posegregowanch wloczek wymslic ;)
UsuńPodziwiam, że tak na zmianę potrafisz na drutach i szydełkiem, ja jestem zdecydowanie w stronę drutów, a szydełko, to jak już bardzo coś muszę :)
OdpowiedzUsuńKsiążkę skądś znam, ale nie mogę sobie przypomnieć żadnego konkretu :)
:) Ciagnie mnie tez do drutow, ale jeszcze niewiele potrafie... A szydelkuje od dziecka i tak juz zostalo ;)
UsuńJa mam włóczkę po mamie jak dziergała za moich młodzieńczych lat jakąś 20 letnią.
OdpowiedzUsuńAle fajna taka retro :)
Usuń