Strony

czwartek, 26 stycznia 2017

Kosmetyczka

No uszyłam dzisiaj na podstawie kursu z Akademii Szycia na blogu D.I.Y. czyli Zrób To Sam. Nie powiem, żeby łatwo było mi wszyć suwak. Nie do końca wiedziałam, gdzie ma iść ta popdszewka w końcu pomyślałam, że jakby pod drugiej stronie kosmetyczki, cięzko to wytłumaczyć, nigdy nie byłam dobra z geoometrii.... Dobrze, że istnieje urządzenie takie, jak prujka. Z takim drobiazgiem zeszło mi sie ponad dwie godziny. Ale efekt jest zadawalający, zresztą oceńcie same. Kilka fotek podczas szycia:









No i dwa zdjęcia gotowej. Spodobała się starszemu synkowi, chyba ma zamiar w niej trzymac jakieś swoje skarby.
 Wymysliłam, żeby nie chować tych szwów zrobionych zygzakiemi zachować je jako ozdobę.



Materiał ten sam, co na fartuszek, bo trochę zostało jeszcze.

I jeszcze baner zabawy.



Pozdrawiam gorąco i zaparszam do kolejnego posta na candy połączone z wędrującym filmem.

7 komentarzy:

  1. Wyszło zacnie ;) Nie dziwię się, że synek się zainteresował kosmetyczką ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uważam że poradziłaś sobie wyśmienicie , bardzo fajna kosmetyczka powstała.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem fajna kosmetyczka.
    Brawo za pokonanie wszelkich trudności. :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna ci wyszła. Synek zapewne bedzie trzymał swoje skarby😃

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo zadowolona lekcja ukończona na 5 z ogromnym plusem kosmetyczka wspaniala

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny kolor kosmetyczki, taki energetyczny :) W sam raz na tą brzydką pogodę za oknem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)