Strony

środa, 25 maja 2016

Wspólne czytanie i dzierganie. Wpis do art journala "W gęstwinie"

Dobry wieczór! Jak wam mija tydzień? Ja muszę wam powiedziec, ze wciąz mam  stresa w nowej pracy. Dzieragnie jakos mało pomaga odstresować się, niestety :( Ale już jutro jeden dzień wolny i dłuższy weekend przed nami. 

Oto moje obecne dzierganie i czytanie:


Druty i chusta na razie w odstawce, powróciłam, jak widac do ulubionego szydełka. Konczę serwetkę kwadratową i zaczelam niebieski sweterek. Ksiażka ta sama, ale to juz naparwde koniec. Obiecuje, ze nastepnym  razem pokażę już inna ;)

Wpis wrzucam do akcji u maknety:


A teraz pokazę wam ostatni wpis do art journala.






A tu mała sentecja po niemiecku, nie mogłam sie jej oprzeć. (tłum. "Szczęściem jest mieć przyjaciół".)




Musze wam powiedzieć, ze wciągnęło mnie artjournalingowanie. Liczy się nieskrępowany przepływ mysli, wszystko jest dozwolone, każda forma wyrazu. Tło tego wpisu powstało min. przy odbiciu w farbie akrylowej gałązek skrzypu polnego i jaskółczego ziela. Ten wpis utrzymany jest w monochromatycznej jasnobrązowej i zółtej kolorystyce- chciałam uzyskać tak jakby efekt sepii. Napis tez mial być na poczatku nieco inny i zamiast w gęstwinie myśli miało być w gęstwinie liści. Ale jednak wena twórcza postanowila, ze będzie inaczej. Pewnie i wy macie takie chwile, ze wszystko wydaje się, jak w splątanym ogrodzie. I nagle po znalezieniu klucza wszystko się układa. To zapis takiej własnie chwili.

Artjournalingowanie idzie mi coraz lepiej. Chcialabym przełozyć te umiejętności na cardmaking i inne prace z papieru, ale jak na razie to jeszcze nieco daleko do tego. Mam nadzieję, ze kiedyś się uda. W końcu wszystko to moje samouctwo, nikt mi nic nie pokazywał.




 
A takze na blogu Przydasie Pasjonaty-Wlasnoreczne tlo
 

Takie artjournalingowanie spodobało sie także dzieciom. Oto praca mojego starszego synka. Chyba na dzień mamy? ;)


Obie prace chcialabym zgłościć do zabawy scrapowej u Ewy. Acha: To nie jest wyzwanie. ;) Mam nadzieję, że spełniają wymogi. Ja sama waham się, czy artjournal to scrapbooking? Acha: I mam nadzieję, ze synkowa praca też się załapie? ;)



Na nic, ja zmykam na razie, bo zrobiło sie juz cokolwiek późno :) Pozdrowienia!


poniedziałek, 23 maja 2016

Ostatnie prace

Dobry wieczór! Pora pokazać ostatnie prace, które juz czekaja na pokazanie. Niezłe masło maślane, co?Trochę się ich uzbierało. Zaczynamy od sowy szydełkowej, która powstala, już jakiś czas temu, co widac na zdjęciach. (forsycje juz dawno przekwitly...)





A tu sówka ze swoją drutową siostrą:


Jak taką sowe zroibić możecie zobaczyć na blogu D.I.Y... czyli Zrób TO Sam w moim tutorialu.

Wraz z moimi chlopakami zapraszam was również do wyzwania w Klubie Twórczych Mam: Zrobione z Mamą- Majówka.


Myśmy przyozdobili papierowe piknikowe talerze, a potem zrobiliśmy minipiknik przed domem. Ale zajrzyjcie, jakie ciekawe miejsca pozwiedzały inne dziewczyny z zespołu wraz ze swoimi dzieciaczkami.










Wiosenny portrecik. Być może niektóre z was rozpoznają jedną z naszych blogowych koleżanek?




(technika: kredki akwarelowe)

Karteczka z bratkami. Bratki wykonane calkowiecie samodzielnie za pomocą dziurkacza "kółko"







A już naparwdę na sam koniec coć pysznego do jedzenia: ryba na salacie. Dawno nie zapraszalam, więc zapraszam po przepis do mojego kulinarnego bloga.


Dobranoc kochani :)

sobota, 21 maja 2016

Moja mama- moja gwiazda

Dobry wieczór!

Dziś mam niewątpliwą przyjemość gościć na blogu Craft Style jako gośćinna projektantka maja. 


Zrobiłam jako inspirację taki oto wpis do art journala:





Niedługo juz Dzień Matki... Wpis dedykuję mojej mamie... Mojej gwieździe... Kiedyś były dwie gwiazdy... Nie ma dnia, żebym nie myślała o tej drugiej...

Nie rozpisuję się dzisiaj, choć jeszcze kilka rzeczy mam do pokazania. Zapraszam do zaglądania do blogu Craft Style, oglądania i pozostawienia komentarza. :)

Pozdrawiam!

piątek, 20 maja 2016

Mandala z pomarańczą, biela i zielenią

Witajcie! Juz piatek i weekend prawie sie zaczal! Swietna nowina, parwda?
A ja mam do pokazania moja mandale z udzialem pomaranczu, kilku odcieni zieleni i bieli.
 



 
Chyba fajan wyszla, co? Dawno nie rysowalam mandali. Choc rysowana totalnie na raty, komplenie nie bylo czasu zeby usiasc na 4rech literach i rysowac. Tu jednak dzierganie jest prostsze, bo mozna zawsze i doslownie wszedzie przysiac z robotka. W pracy uzylam kredek akwarelowych, kredek temperowych, pisakow i tuszu.
 
Mandale zglaszam do cyklicznych kolorkow u Danutki. Mam nadzieje, ze bedzie przyjeta ;)


 
Pomaranczowy to nie moj kolor. Jest ladny, energetyczny, ale... nie dla mnie. Ja rozkwitam w zimnych, nieco lodowych kolorach. Ale Danutka juz drugi raz wybiera odcien pomaranczu (No byl juz brzoskiwniowy ;) ) Mialam napisac, co ja bym chciala, ale widze, ze mam poslac maila. Wieczorem, ok?
 
Pozdrawiam!