Po raz kolejny wspólne czytanie i dzierganie. Ostatnio pochlonęly mnie jakieś inne prace: z papieru, rysowanie, pieczenie ciastek... Ale dwie prace się dziergają, a książka wciąż ta sama, co w zeszłym tygodniu.
Różowo-bura chusta robi się niby dla mnie, ale zobaczymy, czy nie znajdzie sie na nią ktoś chętny. Zaczęłam też sweterek resztkowy szydełkowy, muszę opróżnić nieco pudła z włóczkami. Nie uwierzycie, ale jeszcze w nowym roku nic włóczkowego nie kupiłam ;) Dostałam wprawdzie zielone światło na zakup włóczki na czarną narzutę do wersalki w duzym pokoju, ale to za jakiś miesiąc bo bedzie tych motków co nieco...
Wpis wędruje do linkowej akcji u maknety.
Pozdrawiam serdecznie, życzę miłego wieczoru :)



Czasami trzeba odpocząć od dziergania. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku . bo chyba nie dotarłam do Ciebie. pozdrawiam !!!
OdpowiedzUsuńMoze i mniej dziubiesz ,ale i sie nie obijasz :)) Fajnie jest sobie zmieniac co jakis czas techniki wykonania :)) Pozdrawiam :)))
OdpowiedzUsuńAlbo dzierganie, albo czytanie, albo rysowanie, albo coś tam jeszcze - po kolei, bo jednocześnie się nie da. Ważne, że się nie nudzisz.
OdpowiedzUsuń