Witajcie kochani :) Jak tam wasze dziergane urobki? U mnie szczerze mowiac nieco tak sobie. Serweta na razie odpoczywa, a ja wzielam sie na powaznie za chuste w romby na drutach. Duzo jej nie przybylo, bo niby sie za nia wzielam, ale po dojsciu do pewnego momentu zaczelam sie gubic, zaliczylam z kilka pruc i pol dnia na poprawianiu i cwiczeniach w czytaniu schematu ;) W koncu jednak udalo sie i jak na razie idzie dalej bezproblemowo, romby calkiem zgrabne. Ciekawe, czy tak pozostanie? Jesli macie ochote dolaczyc do mojego wspolnego dziergania tej wlasnie chusty, to zapraszam tutaj. Juz dwie osoby ze mna dziergaja! :)
Dodatkowo jakis maly szydelkowy przerywnik sie pojawil, bo inaczej pewnie bym sie nudzila. Ksiazka nowa, ale autorka juz mi znana.
Wpis ten uczestniczy w akcji maknety Wspolne dzierganie i czytanie.
No i ostatanio jakos wiecej rysuje niz dziergam. Dzis bylam na spotkaniu Przyjaciol Malarstwa. Nawet fajnie bylo ;) Choc wszyscy "spelniaja" sie w akawareli, a ja z moimi pastelami olejnymi bylam dosc "egzotyczna"... ;) Najbardziej neci mnie perspektywa wystawy w ratuszu na koniec sezonu. Zobaczymy co dalej, dzis udalo mi sie narysowc to, jeszcze nie dokonczone oczywiscie...
Zobaczymy, co z tego bedzie, jak skoncze ;) Kochani uciekam, bo juz tak pozno. Caly wieczor blogger mi nie chcial dodawac zdjec, dopiero teraz, stad ta pora juz tak pozna. Pozdrawiam serdecznie, dobranoc!




Chusta będzie dosyć gruba ! zapewne też cieplutka!
OdpowiedzUsuńJak pokończysz te prace będą cudne,rysunek zapowiada się całkiem ,całkiem,chusta jeszcze lepiej .
OdpowiedzUsuńMIłego dnia :)
Mam prośbę - możesz mi podać z opisu chusty dwie rzeczy. Pierwsza to liczba oczek i rzędów w próbie 10x10cm, druga rzecz - to wymiary tej chusty, bo robię , robię i chciałabym wiedzieć, kiedy ewentualnie ją zakończyć. Jeśli nie są podane wymiary, to nic, obliczę to sobie z tej próby:))) Dziwnie to brzmi, ale zapewne wiesz, o co chodzi. Dziękuję i pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńObrazek rewelacyjny :)
OdpowiedzUsuńZa dużo masz tych talentów, aż mnie zazdrość bierze ;) chusta ma piękny kolor, podziwiam zacięcie, mnie takie projekty jeszcze odstraszają :/
OdpowiedzUsuńNatura obdarowała Cię talentami, świetnie, kończ pracę i pokazuj, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękny obrazek.
OdpowiedzUsuńPięknie rysujesz! I nie przejmuj się, że chwilowo rysunek bierze górę nad robótkami - rysowanie też jest ważne, daje przyjemność, pomaga odpocząć, wyrabia wrażliwość :)
OdpowiedzUsuńRysunek choć niedokończony, to już mnie kolorami zachwyca, a chusta - wiadomo - dla takiego zmarzlaka jak ja idealna i w grubości i w kolorze.
OdpowiedzUsuńChusta na pewno będzie super, mnie wstrzymuje ręka przeciwko wszelkim nowym dziergankom, a szkoda.
OdpowiedzUsuńPiękne lilie, chyba muszę i ja wrócić do rysowania.