No prawie ;) Zupelnie nie moge sie ostatnio oderwac od olowkow i kredek. Dzierganie poszlo nieco w kat, choc naprawde, gdy obok jest dwojka lobuziakow dzierganie jest o wiele praktyczniejsze niz rysowanie, czy malowanie.
Narysowane zostaly ostatnio:
Mandala:
(Technika: kredki akwarelowe)
Mandala powstala w kolorach palety w cyklicznym wyzwaniu na blogu Majaleny na kwiecien.
Konie islandzkie (niedaleko stad mamy farme z takimi dlugogrzywowymi konikami ;)
(Technika- olowek 2B, 6B)
Powiem wam, ze jeszcze nigdy w zyciu nie rysowalam koni. Oj, latwo nie bylo... Trzeba bedzie chyba jeszcze pocwiczyc...
Konie galopuja na zabawe tematyczna w Wytworni malej Gosi.
Ide sie tez pochwalic konikami do maknety do sobotniego link party :)
A ja galopuje za chwile do spania ;) Pozdrawiam i dziekuje za wszystkie wizyty w moim blogu!









rysunki sa super, mandalka akurat w moich ulubionych kolorkach :)
OdpowiedzUsuńSliczne rysunki Elu :)) Zycze Ci Powodzenia w zabawach :))) Pozdrawiam Cie Serdecznie :))
OdpowiedzUsuńPiękna Mandala, Bardzo ciekawa.
OdpowiedzUsuńDziekuje za udział w wyzwaniu.
Witaj, czy mogę cie prosić żebyś jeszcze raz dodała swoją pracę wyzwaniową u mnie na blogu, za pomocą żabki :) Dziekuje i Pozdrawiam.
UsuńKolorystyka i wzór mandali bardzo mi się podobają:) Szkice koniczków rewelacyjne! Powodzenia w wyzwaniach:)
OdpowiedzUsuńPieknie rysujesz. Jestem pod wrazeniem.
OdpowiedzUsuńWspaniałe rysunki, a takie rysowane konie to przypominają mi dzieciństwo - kiedy zasiadaliśmy z tatusiem a on rysował konie i snuł jakieś humorystyczne opowieści. Fajnie kiedyś było, rodzice bardziej zajmowali się dziećmi kiedy telewizor był tylko w nielicznych domach :) Pozdrawiam i życzę powodzenia w zabawach :)
OdpowiedzUsuńDziekuje Elu, ze podzielilas sie ze mna tymi wspomnieniami. Ja tez mam wspomnienia z dzeicinstwa zwiazane z koniem. Dawno temu, jak bylam dzieckiem, tata sadzal mnie na konia, gdy wracal po skonczonej pracy z pola... Moglam miec wtedy gora 5 lat... Konski grzbiet byl taki mieciutki, zataczalismy rundke po podworku, a potem Baska szla do stajni ;)
UsuńKoń jest najtrudniejszym tematem do rysowania :-) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńbardzo fajne rysunki :) podoba mi się portret łba konia
OdpowiedzUsuńPodziwiam, a konie to chyba jeszcze nigdy nie rysowałam? Buziaki!
OdpowiedzUsuńRysowanie koni jeszcze do tego w ruchu jest trudne więc podziwiam
OdpowiedzUsuńCudne rysunki, chciałabym tak umieć rysować;) Cieszę się, że dołączyłaś do zabawy w kwietniu;)
OdpowiedzUsuńKonie rewelacyjne :)
OdpowiedzUsuńPięknie rysujesz.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKoń widziany z przodu sliczny, a profil faktycznie lekko zaokrąglić. Nie mniej masz racje, konie bardzo trudno się maluje.
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Ci stadniny za rogiem!!!
Wciąż rysujesz i świetnie Ci idzie:)
OdpowiedzUsuń