Strony

środa, 9 kwietnia 2014

Malenki misz-masz

Czyli wszystkiego po trochu bedzie dzisiaj. Ale naprawde po trochu, bo choroba nadal trzyma i na wiecej nie mam sil... Ostatnie zalecenie lekarza to prosba o wykonanie testow alergicznych. Podobno organizm zaprzatniety alergia nie ma juz sil na walki z potocznymi wirusami i bakteriami :( Cos w teorii jest...

No dobrze, ale teraz juz robotkowo. Na poczatek pokaze wam prezent z Wymianki Wielkanocnej u Diany, ktory przyslala mi Marta z bloga Nitka i igla malowane... Prezent dotarl wczoraj.


Zblizenie na sliczne wyszywane i karczochowe jajo- prawda, ze piekne? Podziwiam te mieszana technike...


 Milutkie, malutkie frywolitkowe motylki:


Serdecznie dziekuje Marto za sliczny prezent :) Bardzo sie ucieszylam :)

A teraz pora na Wspolne Czytanie i Dzierganie- akcje na blogu u Maknety. Oto dzisiejsze zdjecie:



Robotki te same, ale ksiazka nowa. "Sluzace" skonczylam w  niedziele, a potem przez 2 dni z rzedu ogladalam w necie film- dobry, zupelnie nie gorszy niz ksiazka! Oczywiscie na potrzeby filmu niektore watki pozmieniano, albo co nieco okrojono, ale i tak film bardzo wierny ksiazce, tak, ze polecam. Skoro juz o filmach mowa, to aktualna ksiazka tez mi przypomina film pt. "Dobry rok"- moze kojarzycie? Jay McIntosh jest popularnym pisarzem, ktory jakby sie "wypalil". Znienacka postanawia kupic stary dom na poludniu Francji... Robotkowo nie posunelam sie za wiele. Powiem wam, ze tak kaslalam, ze nawet nie mialam sil dziergac... Skonczylam plecy od tuniki i zaczelam jeden rekaw, ale nie jest go wiele, jak widac.  Marzy mi sie sesja zdjeciowa wsrod kwitnacych drzew owocowych, ale z tym tempem, jakie mam obecnie, to kwiaty raczej juz zdarza przekwitnac...  Chusty tez nie za wiele przybylo. Nadzieja jest, ze kiedys to wszystko jednak skoncze...


A teraz ogloszenie do wszystkich dziergajacych ze mna wspolnie szal w tej akcji:


Przypominam, ze jutro mija termin ukonczenia szali! Po tym terminie prosze o zgloszenia do mnie ze zgoda na wykoryzstanie zdjec w galerii szali- czekam dwa dni, a nastepnie mam zamiar opublikowac taka galerie w moim blogu. Do wszystkich uczestniczek tez posle zdjecia z szalami i jesli macie ochote to taka galeria bedzie w waszych blogach. Opublikuje rowniez galerie w mojej facebookowej stronie.

Kochani koncze na dzis, bo jaszez nie bardzo "dycham". Postaram sie pisac jutro, bo jeszcze kilka rzeczy mam do opublikowania, ktore robilam, zanim sie rozchorowalam i nie zdarzylam wstawic... Na koniec jeszcze rozwiazanie zagadki z poprzedniego wpisu- moje orygami toi byl oczywiscie motylek! Dziekuje za wszystkie odpowiedzi! :) Pozdrawiam i dziekuje za wizyty w moim blogu.

29 komentarzy:

  1. Sliczne prezenty dostalas !!! :) Wracaj do zdrowia !!! Robotki nie uciekna i zdazysz na pewno wszystko pokonczyc :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, preztenty mi sie ogromnie podobaja. A co z Twoim zdrowkiem, juz lepiej? Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Śliczne podarki otrzymałaś ;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz co przy malych dzieciach latwiej zlapac chorobska, ale ja bardzoooooooo dlugo i czesto chorowalam i chodzilam od lekarza do lekarza (laryngologa). Nic nie pomoglo. Az w koncu wzielam sie za siebie: nic szczegolnego ale wiecej zaczelam sie ruszac (by wypocic toksyny), jesc bardziej naturalnie (bo np slodycze i mieso, no i stres zakwaszaja organizm, a to prowadzi do wielu chorob). Teraz choruje, ale z chorobska wychodze juz lepiej. Niedawno odkrylam wyciag z pestek grejfruta (to naturalny antybiotyk - mozna kupic w aptece), biore przy kazdym przeziebieniu i pomaga. Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomału, pomału, a skończysz wszystko. :)
    Mnie też trochę stresują pozaczynane prace, zwłaszcza, że w szafie siedzą motki i czekają na ich czas. No, ale przyjdzie przecież.
    Do Czekolady się przymierzałam aż skończyło się na obejrzeniu kilka razy filmu, pewnie "Jeżynowe wino" równie przyjemne. A skoro o południowej Francji mowa, to polecam "Rok w Prowansji" - cudne. I bardzo zdrowotne. :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, ze skoncze, tym bardziej, ze to dla mnie. A w szafie siedza motki na 3 nowe projekty, a w glowie siedzi projekt na wykoryzstanei resztek. Hihi... dobrze spotkac pokrewna dusze ;) "Rok w prowansji" mam juz za soba- rzeczywiscie swietny :)

      Usuń
  5. Fajny prezent dostałaś. Jajo bardzo ładne.
    Robota (robótki) nie zając nie ucieknie. Wykuruj się porządnie.
    Z nowymi siłami dzierganie pójdzie błyskawicznie.
    Życzę dużo zdrówka
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Dorotko. Mnie tez sie ogromnie prezent podoba :) Dzieraganie nie zajac, nie ucieknie ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Piękne to jajko dostałaś, zazdroszczę ;) Książka wydaje się bardzo pozytywna, taka do podładowania akumulatoró ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki :) Mam nadzieje, ze ksiazka mnie pozytywnie naladuje :)

      Usuń
  7. Fajne prezenty dostałaś i coś dla ciała i coś dla ducha. Masz rację, jajo piękne.
    Pozdrawiam Dorota.

    OdpowiedzUsuń
  8. Prezenty piękne. Dużo zdrowia Ci życzę i czekam na Twoje nowe prace :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki :) Nowe prace jak na razie wolno ida... ;) Ale zobaczymy, co dalej ;)

      Usuń
  9. Śliczne prezenty otrzymałaś :)
    Zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prezenty śliczne. Wracaj do zdrowia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. piekne prezenciki, przyznaje ze jajo nie lada wyzwanie, piekne

    OdpowiedzUsuń
  12. Podarki są super, ale głównie zachwycałam się ślicznymi motylkami! Cudeńka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, motylki piekne... Musze sie koniecznie frywolitki nauczyc...

      Usuń
  13. Śliczne upominki. Oj wiele zdarzeń u Ciebie, wiele. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne prezenty:) A to co powstaje, już mi się podoba. Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)